Przejdź do treści
Pozycjonowanie Stron

Linkowanie wewnętrzne: jak prowadzić użytkownika i roboty do ważnych podstron

Jak ułożyć odnośniki między podstronami, żeby Google odkrywał ważne strony, a klient trafiał do oferty. Zalecenia Google, typowe błędy i plan porządków.

Linkowanie wewnętrzne między stroną główną, usługami i wpisami - okładka wpisu na blogu Pozycjonowanie Stron

Linkowanie wewnętrzne to odnośniki łączące podstrony jednej witryny. Dobrze ułożone pokazują robotom Google, które strony istnieją i które są najważniejsze, a klienta prowadzą od pierwszego pytania do oferty i kontaktu. Poniżej opisujemy, jak sprawdzić odnośniki na własnej stronie, jakie błędy zdarzają się najczęściej i w jakiej kolejności je porządkować.

Po co są odnośniki wewnętrzne

Odnośniki wewnętrzne pełnią trzy zadania jednocześnie: pozwalają Google odkryć podstrony, pomagają zrozumieć, czego dotyczy każda z nich, oraz prowadzą odwiedzającego do miejsca, w którym może zamówić usługę lub kupić produkt. Jeśli którekolwiek z tych zadań zawodzi, strona traci na widoczności albo na sprzedaży, nawet gdy same treści są dobre.

Odkrywanie stron przez Google

Google w swoim wprowadzeniu do SEO dla początkujących wyjaśnia, że wyszukiwarka znajduje strony głównie za pomocą linków z innych stron, które zostały już zindeksowane, i że w ten sposób codziennie trafia do ogromnej większości nowych adresów. Robot wchodzi na znaną sobie stronę, odczytuje odnośniki i przechodzi dalej. Podstrona, do której nic nie prowadzi, może w ogóle nie zostać zauważona. W dokumentacji o mapach witryn Google zaznacza wprost, że Googlebot może nie wykryć stron, do których nie prowadzą żadne linki, zwłaszcza gdy nie wskazują na nie także inne witryny.

W praktyce wygląda to tak: kancelaria z Krakowa dodaje nową podstronę o sprawach spadkowych, ale nie umieszcza jej ani w menu, ani w treści innych stron. Adres istnieje, właściciel go zna, lecz robot nie ma drogi, którą mógłby do niego dojść. Dopiero odnośnik ze strony „Zakres usług” i z dwóch powiązanych wpisów sprawia, że nowa podstrona staje się częścią serwisu, a nie odosobnionym dokumentem.

Zrozumienie tematu i znaczenia strony

Odnośnik to także informacja. Google podaje, że tekst linku dostarcza użytkownikom i wyszukiwarce wiadomości o stronie, do której prowadzi. Jeżeli kilka wpisów odsyła do strony usługi słowami opisującymi tę usługę, wyszukiwarka dostaje spójny obraz tego, czego dotyczy strona docelowa. W dokumentacji dla sklepów internetowych Google dodaje, że relacje między stronami ustala na podstawie linków, a znaczenie strony ocenia między innymi po tym, ile odnośników trzeba przejść, żeby do niej dotrzeć, oraz ile odnośników do niej prowadzi. Ogólna zasada brzmi: im więcej linków wewnętrznych kieruje do strony, tym jest ona ważniejsza na tle pozostałych stron w witrynie.

Prowadzenie klienta do oferty

Trzecie zadanie dotyczy ludzi. Osoba, która trafiła z wyszukiwarki na wpis o cieknącym kranie, zwykle nie zna struktury serwisu hydraulika z Łodzi i nie będzie jej szukać w menu. Jeżeli w treści wpisu, w miejscu, w którym mowa o awariach wymagających fachowca, znajduje się odnośnik do strony „Naprawa instalacji wodnych w Łodzi”, czytelnik ma do oferty jedno kliknięcie. Jeżeli takiego odnośnika brakuje, czytelnik najczęściej wraca do wyników wyszukiwania i trafia do kogoś innego. Linkowanie wewnętrzne jest więc tanim i w pełni zależnym od właściciela sposobem na to, żeby ruch pozyskany dzięki treściom nie kończył się na jednej odsłonie. Sposób przygotowania samych treści opisujemy osobno we wpisie o tym, jak pisać treści pod SEO.

Jakie linki Google potrafi przeskanować

Google analizuje odnośnik wtedy, gdy jest on elementem HTML a z atrybutem href, w którym wpisano prawdziwy adres strony. Tak stanowi dokumentacja Google Search Central poświęcona linkom. Adres może być pełny lub względny, a sam znacznik może mieć dodatkowe atrybuty, na przykład klasę. Warunek jest jeden: robot musi mieć adres, pod który może wysłać zapytanie.

Ta sama dokumentacja wymienia konstrukcje, których Google nie zaleca, ponieważ robot może ich nie odczytać w sposób niezawodny. Chodzi o znacznik a bez atrybutu href, w którym przejście na inną stronę wywołuje wyłącznie skrypt, o atrybut href dopisany do innego elementu niż a, a także o adresy zaczynające się od słowa javascript. Dla odwiedzającego taki element wygląda i działa jak zwykły odnośnik, dlatego problem bywa niewidoczny przez całe lata.

Atrybut href

Część znacznika a, w której zapisany jest adres strony docelowej. To z niego robot dowiaduje się, dokąd prowadzi odnośnik.

Odnośniki dodawane przez skrypty

Google zaznacza, że linki wstawiane na stronę przez JavaScript również mogą zostać przeanalizowane, o ile po wczytaniu strony mają postać znacznika a z atrybutem href. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy nawigacja opiera się na zdarzeniach przypisanych do przycisków, obrazów lub bloków tekstu. W zaleceniach dla sklepów internetowych Google ostrzega, że Googlebot może nie odnaleźć linków, jeśli nawigacja opiera się na zdarzeniach JavaScript przypisanych do innych elementów strony.

Typowy przykład to sklep z Poznania, w którym kafelki produktów na stronie kategorii są blokami reagującymi na kliknięcie, a nie odnośnikami. Klient przechodzi do produktu bez przeszkód, natomiast robot widzi kategorię bez żadnej drogi do kart produktów. Podobnie bywa z rozwijanym menu, przyciskiem „pokaż kolejne produkty” oraz z zakładkami, w których treść i odnośniki pojawiają się dopiero po kliknięciu.

Jak sprawdzić odnośniki na własnej stronie

Najprostsza kontrola nie wymaga żadnego dodatkowego programu. W przeglądarce Chrome wystarczy kliknąć odnośnik prawym przyciskiem myszy. Jeżeli w menu pojawia się możliwość otwarcia linku w nowej karcie, jest to najczęściej prawidłowy znacznik a z adresem. Jeżeli takiej pozycji brakuje, element tylko udaje odnośnik. Dokładniejszą odpowiedź daje narzędzie do sprawdzania adresów URL w Search Console: po wpisaniu adresu i wybraniu testu wersji opublikowanej można wyświetlić przetestowaną stronę razem z kodem HTML w takiej postaci, w jakiej otrzymuje go Google. Jeśli w tym kodzie nie ma odnośników do produktów lub usług, nie zobaczy ich także robot. Tego rodzaju kontrola jest stałą częścią prac, które prowadzimy w ramach SEO technicznego.

Jak pisać tekst odnośnika

Tekst odnośnika, nazywany też kotwicą, powinien być opisowy, zwięzły i od razu mówić, co znajduje się na stronie docelowej. Google zaleca prosty sprawdzian: przeczytać sam tekst linku, bez otaczającego go zdania, i ocenić, czy nadal wiadomo, dokąd prowadzi. „Kliknij tutaj”, „więcej”, „czytaj dalej” czy „strona” tego sprawdzianu nie przechodzą. „Wymiana pieca gazowego w Łodzi” albo „regulamin zwrotów” przechodzą go bez trudu.

Dokumentacja wymienia także drugą skrajność. Tekst odnośnika nie powinien być zbyt długi, czyli obejmować całego zdania lub akapitu, a upychanie w nim słów kluczowych Google traktuje jako naruszenie zasad dotyczących spamu. Dobry tekst odnośnika to zwykle od dwóch do pięciu słów, które naturalnie mieszczą się w zdaniu. Google radzi też, żeby nie umieszczać kilku linków bezpośrednio obok siebie, ponieważ czytelnik przestaje wtedy rozróżniać, gdzie kończy się jeden, a zaczyna drugi. Lepiej rozdzielić je zwykłym tekstem.

Tekst odnośnikaOcenaDlaczego
kliknij tutajSłabyNie mówi nic o stronie docelowej, ani człowiekowi, ani wyszukiwarce.
więcej informacjiSłabyTen sam tekst może prowadzić do dowolnej podstrony.
montaż klimatyzacji w domu jednorodzinnymDobryKonkretny, krótki, zgodny z treścią strony docelowej.
klimatyzacja montaż klimatyzacji tanio klimatyzacja Poznań cenaZłyZlepek słów kluczowych, nienaturalny dla czytelnika.
całe zdanie o tym, że firma od lat montuje klimatyzację w domach i biurach, ujęte w jeden linkSłabyZbyt długi, trudno wskazać, czego dotyczy strona docelowa.
Przykłady tekstów odnośników i ich ocena według zaleceń Google dotyczących linków

Znaczenie ma również otoczenie odnośnika. Google podkreśla, że linki powinny być osadzone w kontekście: zdanie przed odnośnikiem i zdanie po nim pomagają zrozumieć, czego dotyczy strona docelowa. Dlatego odnośnik wpleciony w akapit o konkretnym problemie klienta jest cenniejszy niż ten sam adres dopisany na końcu tekstu w jednym szeregu z dziesięcioma innymi.

Architektura serwisu i głębokość kliknięć

Architektura serwisu to sposób, w jaki podstrony są ze sobą połączone, a głębokość kliknięć to liczba odnośników, które trzeba przejść od strony głównej, żeby dotrzeć do danej podstrony. Najważniejsze strony powinny leżeć blisko strony głównej i zbierać najwięcej odnośników wewnętrznych. Wynika to wprost z tego, jak Google opisuje ocenę znaczenia stron w dokumentacji dla sklepów internetowych: liczy się liczba linków po drodze oraz liczba linków prowadzących do strony.

W typowej witrynie firmowej wyróżniamy trzy poziomy. Strona główna jest punktem wyjścia i zwykle ma najwięcej odnośników z zewnątrz, dlatego to, do czego sama odsyła, jest wyraźnym wskazaniem, co w serwisie jest najważniejsze. Strony usług lub kategorii stanowią drugi poziom i to one mają odpowiadać na zapytania klientów gotowych do zakupu. Trzeci poziom tworzą wpisy na blogu, opisy realizacji, strony z pytaniami i odpowiedziami oraz karty produktów. Ich rolą jest przyciąganie osób, które dopiero szukają informacji, i kierowanie ich wyżej, do oferty.

Google w swoim wprowadzeniu do SEO radzi, żeby witrynę uporządkować w logiczny sposób, a strony o podobnej tematyce grupować w katalogach. Jednocześnie w zaleceniach dla sklepów zaznacza, że o strukturze witryny wnioskuje zazwyczaj z połączeń między stronami, a nie z samych adresów. Uporządkowane adresy pomagają więc w utrzymaniu ładu, lecz nie zastąpią odnośników. Podstrona zapisana w katalogu usług, do której nic nie prowadzi, nadal pozostaje dla robota stroną trudną do znalezienia.

Jak policzyć głębokość kliknięć

W małym serwisie wystarczy kartka. Należy otworzyć stronę główną w oknie prywatnym i sprawdzić, ilu kliknięć potrzeba, żeby dojść do każdej z najważniejszych podstron, korzystając wyłącznie z odnośników widocznych na stronie, bez wyszukiwarki wewnętrznej. Wyszukiwarkę trzeba pominąć celowo: Google wyjaśnia, że Googlebot zazwyczaj nie wpisuje zapytań w pola wyszukiwania, więc to, co jest dostępne tylko tą drogą, może nie zostać znalezione. Jeżeli do strony usługi, która ma przynosić firmie zapytania, prowadzą cztery kliknięcia przez archiwum bloga, jest to wyraźna wskazówka do zmiany.

Nie podajemy sztywnej granicy liczby kliknięć, ponieważ Google jej nie określa. Zasada porządkowa jest prosta: im ważniejsza podstrona, tym krótsza powinna być do niej droga. Strony usług powinny być dostępne ze strony głównej bezpośrednio, a wpisy i produkty przez stronę kategorii lub listę wpisów. Przy budowie nowego serwisu warto zaplanować to od razu, o czym piszemy szerzej we wpisie o stronie firmowej przygotowanej pod SEO.

Ścieżka w sklepie internetowym

Dla sklepów Google opisuje zalecaną ścieżkę wprost: z menu do stron kategorii, ze stron kategorii do podkategorii, a z podkategorii do wszystkich stron produktów. Jeżeli strony kategorii nie odsyłają do wszystkich produktów, robot może części z nich nie znaleźć. Gdy pełne połączenie odnośnikami nie jest możliwe, Google wskazuje dwa uzupełnienia: mapę witryny oraz plik danych w Merchant Center. Produkty najważniejsze dla sprzedaży warto dodatkowo wskazać odnośnikami ze strony głównej i z innych treści, na przykład z wpisów na blogu, ponieważ w ten sposób sklep pokazuje Google, które pozycje są dla niego istotne.

Menu, stopka, okruszki i linki w treści - czym się różnią

Menu, stopka i okruszki to odnośniki powtarzane na wielu podstronach, które budują szkielet serwisu, natomiast linki w treści są jednorazowe i niosą najwięcej informacji o temacie strony docelowej. Jedne i drugie są potrzebne, ale pełnią inne funkcje, dlatego nie da się zastąpić jednych drugimi.

Menu główne powinno zawierać strony, które firma chce pokazać każdemu odwiedzającemu: usługi lub kategorie, kontakt, ewentualnie cennik i blog. Ponieważ menu pojawia się na każdej podstronie, umieszczone w nim strony otrzymują odnośnik z całego serwisu. To czytelny sygnał ważności, ale właśnie dlatego menu nie powinno być workiem na wszystko. Stopka sprawdza się jako miejsce na strony porządkowe, takie jak regulamin, polityka prywatności, dane firmy i mapa dojazdu, oraz na skrócone powtórzenie najważniejszych działów.

Okruszki, czyli ścieżka nawigacyjna w rodzaju „Strona główna, Usługi, Instalacje gazowe”, pokazują miejsce podstrony w hierarchii serwisu. Google opisuje je jako ścieżkę wskazującą położenie strony w hierarchii witryny, która ułatwia użytkownikom orientację i przejście na wyższy poziom. Wyszukiwarka może też wyświetlać taką ścieżkę w wynikach wyszukiwania. Żeby ułatwić jej odczytanie, ścieżkę oznacza się danymi uporządkowanymi typu BreadcrumbList. Google zastrzega przy tym, że poprawne oznaczenie nie gwarantuje wyświetlenia ścieżki w wynikach. O samych oznaczeniach piszemy we wpisie o danych strukturalnych schema.org.

Linki w treści to odnośniki umieszczone w akapitach wpisów, opisów usług i kart produktów. Mają własny, dobrany do zdania tekst oraz otoczenie, które tłumaczy, dlaczego warto przejść dalej. To one najczęściej łączą wpisy ze stronami usług i to ich zwykle brakuje na stronach firm, które od lat publikują teksty na blogu.

Porównanie rodzajów odnośników w linkowaniu wewnętrznym: menu i stopka, okruszki oraz linki w treści
Menu, stopka, okruszki i linki w treści pełnią w serwisie różne zadania.
Rodzaj odnośnikaGdzie występujeGłówne zadanieNa co uważać
Menu główneNa każdej podstronieWskazanie najważniejszych działówZbyt wiele pozycji rozmywa przekaz
StopkaNa każdej podstronieStrony porządkowe i dane firmyDługie listy miast i usług dopisane wyłącznie dla wyszukiwarki
OkruszkiNad treścią podstronyPokazanie miejsca strony w hierarchiiŚcieżka niezgodna z rzeczywistą strukturą
Linki w treściW akapitach wpisów i opisówWyjaśnienie tematu strony docelowej i poprowadzenie do ofertyOgólnikowy tekst odnośnika, zbyt wiele linków w jednym akapicie
Rodzaje odnośników wewnętrznych i ich zadania w serwisie

Ile linków na stronie to rozsądna liczba

Nie istnieje jedna prawidłowa liczba odnośników na stronie. Google pisze wprost, że nie ma idealnej liczby linków, i dodaje praktyczną miarę: jeżeli wydaje się, że odnośników jest zbyt wiele, to prawdopodobnie tak właśnie jest. Decyduje więc przydatność dla czytelnika, a nie limit.

Dla właściciela strony oznacza to dwa wnioski. Po pierwsze, nie warto wierzyć w sztywne przeliczniki w rodzaju określonej liczby linków na każdy tysiąc znaków, ponieważ nie mają one oparcia w dokumentacji Google. Po drugie, każdy odnośnik warto ocenić osobno: czy osoba czytająca ten akapit ma powód, żeby przejść dalej. W długim wpisie o remoncie łazienki naturalne będą odnośniki do strony o montażu kabin, o hydroizolacji i do cennika. Dziesięć linków w jednym akapicie, z których każdy prowadzi do innego miasta, nikomu nie pomaga i utrudnia czytanie.

Przy ocenie liczby odnośników warto pamiętać o tym, że menu i stopka powtarzają się na każdej podstronie. Jeżeli samo menu zawiera kilkadziesiąt pozycji, a stopka kolejne kilkadziesiąt, to odnośniki z treści giną w tłumie, a czytelnik ma kłopot z wyborem. W takiej sytuacji zaczynamy od uproszczenia nawigacji, a dopiero potem dopisujemy linki w akapitach. Prace nad czytelnością nawigacji łączą się zwykle z projektowaniem wygodnej ścieżki użytkownika.

Strony osierocone i jak je znaleźć

Strona osierocona to podstrona, do której nie prowadzi żaden odnośnik z innych stron tej samej witryny. Najprościej znaleźć takie strony, porównując listę adresów z mapy witryny z listą stron, które według Search Console otrzymują linki wewnętrzne. Adresy obecne na pierwszej liście i nieobecne na drugiej wymagają sprawdzenia.

Strony osierocone powstają zwykle bez niczyjej winy: po zmianie menu, po usunięciu starego wpisu, który jako jedyny odsyłał do danej podstrony, po akcji promocyjnej, na którą przygotowano osobną stronę, albo po przebudowie serwisu. Szczególnie często zdarza się to po przenosinach strony na nowy system, dlatego kontrolę odnośników uwzględniamy w planie opisanym we wpisie o migracji strony bez utraty pozycji.

Mapa witryny

Plik, w którym właściciel podaje wyszukiwarce adresy stron, filmów i innych plików w swojej witrynie. Ułatwia odnajdywanie adresów, lecz nie gwarantuje, że każdy z nich zostanie przeskanowany i zindeksowany.

  1. Pobranie listy adresów z mapy witryny

    W Search Console, w raporcie „Mapy witryn”, widać przesłane mapy. Sam plik mapy można otworzyć w przeglądarce i zapisać listę adresów w arkuszu. W systemie WordPress mapę tworzy zwykle sam system lub wtyczka SEO.

  2. Otwarcie raportu „Linki”

    W menu Search Console należy wybrać „Linki”, a następnie w części „Linki wewnętrzne” tabelę najczęściej linkowanych stron. Raport pokazuje podstrony i liczbę odnośników prowadzących do nich z własnej witryny.

  3. Eksport i porównanie obu list

    Tabelę można wyeksportować i zestawić z adresami z mapy witryny. Podstrony, których w raporcie brakuje albo które mają jeden lub dwa odnośniki, trafiają na listę do sprawdzenia.

  4. Sprawdzenie pojedynczych adresów

    Narzędzie do sprawdzania adresów URL pokazuje pola „Mapy witryn” oraz „Strona odsyłająca”, czyli stronę, dzięki której Google prawdopodobnie wykrył dany adres. Brak strony odsyłającej przy adresie znanym wyłącznie z mapy to wyraźna wskazówka.

  5. Decyzja co do każdej strony

    Stronę potrzebną należy podlinkować z menu lub z treści powiązanych podstron. Stronę nieaktualną warto usunąć albo przekierować na jej następcę i wykreślić z mapy witryny.

Kolejne czynności przy szukaniu stron osieroconych w linkowaniu wewnętrznym: mapa witryny, raport Linki, porównanie
Strony osierocone widać po zestawieniu mapy witryny z raportem Linki w Search Console.

Dane z raportu „Linki” trzeba czytać z rozwagą. Pomoc Search Console zastrzega, że raport nie jest pełną listą wszystkich odnośników, a tabele są ograniczone do 1000 wierszy, więc w dużych serwisach obraz bywa niepełny. Dane obejmują dłuższy okres, dlatego część wykazanych linków mogła już zniknąć. Raport nie informuje też, czy odnośnik ma atrybut nofollow. Dla strony firmowej liczącej kilkadziesiąt podstron to w zupełności wystarcza. W sklepie z tysiącami produktów raport jest punktem wyjścia, a pełny obraz daje dopiero przeskanowanie całego serwisu, które wykonujemy w ramach kompleksowego audytu SEO.

Warto też rozumieć rolę mapy witryny. Google wyjaśnia, że w małej witrynie, czyli takiej, która ma do 500 stron przeznaczonych do wyników wyszukiwania, i w której strony są dobrze połączone odnośnikami, mapa może nie być konieczna, ponieważ robot dotrze do wszystkiego, zaczynając od strony głównej. Mapa nie naprawia więc braku linków. Strona, którą Google zna wyłącznie z mapy, nie otrzymuje od reszty serwisu żadnej informacji o swoim temacie ani znaczeniu.

Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Grupy tematyczne - wpisy wspierające stronę usługi

Grupa tematyczna to strona usługi lub kategorii oraz kilka wpisów, które omawiają szczegółowe pytania z tego samego zakresu i wszystkie odsyłają do tej strony. Dzięki temu strona usługi zbiera odnośniki z treści o zbliżonej tematyce, a czytelnik każdego wpisu ma krótką drogę do oferty.

Układ ten wynika z dwóch zaleceń Google, które opisaliśmy wcześniej. Pierwsze mówi, że liczba odnośników wewnętrznych prowadzących do strony pokazuje jej znaczenie na tle pozostałych. Drugie, że tekst odnośnika i jego otoczenie pomagają zrozumieć temat strony docelowej. Wpis o tym, jak przygotować mieszkanie do wymiany instalacji elektrycznej, który w odpowiednim akapicie odsyła do strony „Wymiana instalacji elektrycznej w Bydgoszczy”, spełnia oba naraz.

W praktyce budowa grupy przebiega następująco. Wybieramy stronę usługi, która ma przynosić zapytania, i spisujemy pytania, jakie klienci zadają przed zamówieniem: ile to trwa, od czego zależy koszt, jak się przygotować, czym różnią się dostępne rozwiązania. Każde pytanie staje się osobnym wpisem. Każdy wpis zawiera jeden lub dwa odnośniki do strony usługi, umieszczone w treści, z różnymi, naturalnymi tekstami. Strona usługi odsyła z kolei do wpisów tam, gdzie klient może potrzebować szerszego wyjaśnienia, a wpisy łączą się między sobą, gdy jeden temat wynika z drugiego.

Kancelaria z Krakowa zajmująca się prawem pracy może mieć stronę usługi o reprezentacji pracowników oraz wpisy o wypowiedzeniu umowy, o odprawie, o terminach odwołania do sądu i o świadectwie pracy. Bez odnośników są to cztery osobne teksty, które przyciągają czytelników i na tym kończą swoją rolę. Połączone ze stroną usługi stają się jej zapleczem. Ważne, żeby wpisy odpowiadały na węższe, szczegółowe pytania, a zapytanie główne pozostawiały stronie usługi. Do planowania takich treści przydaje się podejście opisane na stronie o pozycjonowaniu na długie, szczegółowe zapytania.

Typowe błędy w linkowaniu wewnętrznym

Najczęściej spotykamy cztery błędy: odnośniki do adresów, które przekierowują lub już nie istnieją, ten sam tekst odnośnika prowadzący do różnych stron, odnośniki ukryte w skryptach oraz atrybut nofollow na linkach do własnych podstron. Każdy z nich da się wykryć i poprawić bez przebudowy serwisu.

Odnośniki do przekierowań i błędów 404

Po zmianie adresu podstrony stare odnośniki zwykle zostają w treściach i w menu. Jeżeli ustawiono przekierowanie, klient trafia na właściwą stronę, ale okrężną drogą. Jeżeli przekierowania nie ma, widzi komunikat o błędzie 404 i najczęściej opuszcza witrynę. Google wyjaśnia, że przekierowanie trwałe, na przykład o kodzie 301, jest sygnałem, iż to strona docelowa powinna być traktowana jako właściwa. Odnośnik wewnętrzny wskazujący stary adres wysyła więc sygnał pośredni, podczas gdy właściciel może od razu wskazać adres ostateczny. Dlatego po każdej zmianie adresów poprawiamy odnośniki tak, żeby prowadziły wprost do aktualnej strony.

Takie przypadki pomaga znaleźć raport „Indeksowanie stron” w Search Console. W tabeli z powodami, dla których strony nie są indeksowane, występują pozycje „Nie znaleziono (404)” oraz „Strona zawiera przekierowanie”. Pomoc Search Console wyjaśnia, że adres z błędem 404 Google wykrył prawdopodobnie jako link z innej strony. Sam błąd 404 dla strony usuniętej bez następcy nie jest problemem, natomiast stronę przeniesioną należy przekierować. Po kliknięciu wybranej pozycji widać przykładowe adresy, a w narzędziu do sprawdzania adresów URL można zobaczyć stronę odsyłającą, czyli miejsce, w którym prawdopodobnie znajduje się nieaktualny odnośnik.

Ten sam tekst odnośnika do różnych stron

Skoro tekst odnośnika informuje wyszukiwarkę i czytelnika o stronie docelowej, to użycie identycznych słów do wskazania dwóch różnych podstron daje sprzeczną informację. Sklep z Poznania, który słowami „buty do biegania” odsyła raz do kategorii, raz do wpisu na blogu, a innym razem do pojedynczego produktu, utrudnia odpowiedź na pytanie, która z tych stron jest główną stroną o butach do biegania. Jest to nasz wniosek z zaleceń Google dotyczących tekstu linku, a nie osobna reguła zapisana w dokumentacji. Porządek jest prosty: jedno główne określenie przypisujemy jednej stronie, a do pozostałych odsyłamy słowami, które opisują właśnie je, na przykład „jak dobrać buty do biegania po asfalcie”.

Odnośniki ukryte w skryptach

O tym błędzie pisaliśmy przy okazji znacznika a. Warto dodać, gdzie pojawia się najczęściej: w rozwijanych menu budowanych przez gotowe motywy, w filtrach i sortowaniu na stronach kategorii, w przyciskach wczytujących kolejne produkty, w zakładkach z opisem oraz w karuzelach „podobne produkty”. W każdym z tych miejsc należy sprawdzić, czy pod elementem, który klika odwiedzający, znajduje się zwykły odnośnik z adresem.

Atrybut nofollow na linkach wewnętrznych

Atrybut nofollow służy do oznaczania linków, z którymi witryna nie chce być kojarzona. Google zaleca stosowanie go wtedy, gdy nie ma zaufania do strony docelowej, a dla linków płatnych i dodawanych przez użytkowników przewiduje osobne oznaczenia. Linki z takimi oznaczeniami zwykle nie są przez Google śledzone. Dodanie nofollow do odnośnika prowadzącego do własnej podstrony odbiera jej więc jedną z dróg dotarcia, a nie przynosi żadnej korzyści. Dokumentacja o oznaczaniu linków wychodzących podaje, że w przypadku linków w obrębie własnej witryny zamiast nofollow należy użyć reguły disallow w pliku robots.txt, jeśli celem jest powstrzymanie robota przed pobieraniem danej strony.

Plan porządkowania dla małej strony firmowej i dla sklepu

W obu przypadkach kolejność jest ta sama: najpierw lista stron, które mają zarabiać, potem naprawa błędów, na końcu dopisywanie nowych odnośników. Różni się skala. Na stronie firmowej pracę da się wykonać ręcznie w kilka popołudni, w sklepie większość zmian wprowadza się w szablonach, które sterują tysiącami podstron jednocześnie.

Mała strona firmowa

Hydraulik z Łodzi ma stronę główną, sześć stron usług, kontakt i kilkanaście wpisów. Zaczynamy od sprawdzenia, czy wszystkie strony usług są w menu i czy strona główna odsyła do każdej z nich w treści, z krótkim opisem. Następnie otwieramy po kolei każdy wpis i szukamy miejsca, w którym naturalnie pasuje odnośnik do odpowiedniej usługi. Wpis o przygotowaniu instalacji do zimy powinien odsyłać do strony o serwisie kotłów, a nie tylko do strony głównej. Kolejna czynność to przegląd raportu „Linki” i raportu „Indeksowanie stron” pod kątem stron osieroconych oraz adresów z błędem 404. Na końcu poprawiamy teksty odnośników w rodzaju „tutaj” i „czytaj dalej” na takie, które nazywają usługę. Firmom o niewielkich serwisach pomagamy w tym w ramach pozycjonowania dla małych firm.

Sklep internetowy

W sklepie pierwsze pytanie brzmi: czy od menu, przez kategorie i podkategorie, da się dojść zwykłymi odnośnikami do każdego produktu przeznaczonego do sprzedaży. Sprawdzamy szablon kategorii, stronicowanie listy produktów, okruszki na kartach produktów oraz bloki „podobne produkty”. Następnie wskazujemy kategorie i produkty najważniejsze dla sprzedaży i dodajemy do nich odnośniki ze strony głównej oraz z wpisów, zgodnie z zaleceniem Google dotyczącym promowania najważniejszych produktów. Osobną sprawą są produkty wycofane: odnośniki do nich trzeba usunąć z opisów i wpisów albo skierować na następcę. Szerzej o pracy nad sklepem piszemy we wpisie o pozycjonowaniu sklepu internetowego.

Lista kontrolna porządkowania linkowania wewnętrznego na stronie firmowej i w sklepie internetowym
Lista kontrolna do przejścia po każdej większej zmianie w serwisie.
  • Lista najważniejszych podstron jest spisana i każda z nich jest dostępna ze strony głównej w jednym lub dwóch kliknięciach.
  • Każda ważna podstrona ma co najmniej jeden odnośnik z treści innej strony, a nie wyłącznie z menu.
  • Wszystkie odnośniki są znacznikami a z atrybutem href i działają po otwarciu w nowej karcie.
  • Teksty odnośników nazywają stronę docelową; nie ma linków o treści „tutaj” ani „więcej”.
  • Jedno główne określenie prowadzi zawsze do tej samej podstrony.
  • Żaden odnośnik wewnętrzny nie prowadzi do błędu 404 ani do adresu, który przekierowuje dalej.
  • Linki do własnych podstron nie mają atrybutu nofollow.
  • Adresy z mapy witryny pokrywają się z listą stron, które otrzymują odnośniki wewnętrzne.
  • Każdy nowy wpis odsyła do strony usługi lub kategorii, a starsze wpisy odsyłają do niego.

Jak mierzyć efekt zmian w linkowaniu

Efekt porządków w odnośnikach ocenia się na trzech poziomach: czy strony zostały odkryte i zindeksowane, czy zmieniła się ich widoczność w wynikach oraz czy odwiedzający faktycznie przechodzą z treści do oferty. Przed rozpoczęciem prac należy zapisać stan wyjściowy, ponieważ bez niego nie będzie z czym porównać wyników.

Pierwszy poziom sprawdzamy w raporcie „Linki” oraz w raporcie „Indeksowanie stron”. Po kilku tygodniach strony, które wcześniej nie miały odnośników, powinny pojawić się w tabeli linków wewnętrznych, a liczba adresów z błędem 404 i z przekierowaniem powinna maleć. Trzeba przy tym uwzględnić, że dane w raporcie „Linki” obejmują dłuższy okres i nie odświeżają się z dnia na dzień. Dla pojedynczej, ważnej podstrony można skorzystać z narzędzia do sprawdzania adresów URL i poprosić o zindeksowanie, z zastrzeżeniem, które podaje sam Google: prośba nie gwarantuje obecności w indeksie.

Drugi poziom to raport skuteczności w Search Console. Pokazuje on kliknięcia, wyświetlenia, CTR, czyli stosunek kliknięć do wyświetleń, oraz średnią pozycję, a dane można pogrupować według stron. Domyślnie raport obejmuje ostatnie trzy miesiące. Warto obserwować konkretne podstrony, do których dopisano odnośniki, a nie wyłącznie wynik całej witryny. Zmiany w linkowaniu są jednym z wielu czynników, dlatego nie należy przypisywać im każdego wzrostu ani każdego spadku. O tym, ile czasu zajmują zmiany widoczności, piszemy we wpisie o tym, ile trwa pozycjonowanie.

Trzeci poziom dotyczy zachowania ludzi. W Google Analytics można sprawdzić, czy osoby wchodzące na wpisy przechodzą następnie na strony usług lub kategorii i czy kończą wizytę wysłaniem formularza, telefonem albo zakupem. To właśnie ten wskaźnik mówi najwięcej o wartości odnośników dla firmy. Stałą obserwację takich danych prowadzimy w ramach analityki i raportowania SEO, a porządkowanie odnośników jest jednym z elementów, od których zaczynamy usługi SEO dla nowych klientów.

Jeśli chcą Państwo zamówić pozycjonowanie strony, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Najczęstsze pytania

Czym różni się link wewnętrzny od zewnętrznego?

Link wewnętrzny łączy dwie podstrony tej samej witryny, a zewnętrzny prowadzi do innej witryny lub z niej przychodzi. Odnośniki wewnętrzne zależą w całości od właściciela strony, dlatego można je uporządkować od ręki. Pozyskiwanie odnośników z innych witryn to osobne zadanie, które opisujemy we wpisie o bezpiecznym pozyskiwaniu linków.

Ile linków wewnętrznych powinno być we wpisie na blogu?

Google nie podaje żadnej liczby i zaznacza, że idealna liczba linków nie istnieje. Rozsądnie jest umieścić tyle odnośników, ile ma uzasadnienie w treści: do strony usługi, której wpis dotyczy, oraz do tekstów rozwijających wątki poruszone w akapitach. Jeżeli odnośniki zaczynają przeszkadzać w czytaniu, jest ich zbyt wiele.

Czy mapa witryny zastępuje linkowanie wewnętrzne?

Nie. Mapa witryny pomaga wyszukiwarce poznać adresy, ale nie gwarantuje ich zindeksowania i nie mówi nic o tym, które strony są ważne ani czego dotyczą. Tę informację przekazują dopiero odnośniki z innych podstron wraz z ich tekstem i otoczeniem.

Czy odnośniki w stopce mają znaczenie?

Są pełnoprawnymi odnośnikami, o ile zapisano je jako znacznik a z atrybutem href, i pomagają dotrzeć do stron porządkowych oraz głównych działów. Nie warto jednak umieszczać w stopce długich list usług i miejscowości przygotowanych wyłącznie z myślą o wyszukiwarce. Google przestrzega przed upychaniem słów kluczowych w tekstach linków, a czytelnikowi taka lista w niczym nie pomaga.

Czy linki wewnętrzne powinny otwierać się w nowej karcie?

Dokumentacja Google dotycząca linków nie odnosi się do tej kwestii, więc jest to wyłącznie sprawa wygody odwiedzających. Przyjęło się, że odnośniki w obrębie tej samej witryny otwierają się w tej samej karcie, a użytkownik sam decyduje, czy chce otworzyć je w nowej. Tak też ustawiamy je na stronach naszych klientów.

Jak często należy sprawdzać odnośniki na stronie?

Na małej stronie firmowej wystarcza przegląd raportów „Linki” i „Indeksowanie stron” raz na kwartał oraz po każdej większej zmianie, takiej jak nowe menu, usunięcie podstron lub zmiana adresów. W sklepie, w którym asortyment zmienia się na bieżąco, kontrolę warto prowadzić co miesiąc, ponieważ odnośniki do wycofanych produktów pojawiają się stale.

Czy samo linkowanie wewnętrzne wystarczy, żeby strona była wysoko w Google?

Nie. Odnośniki pomagają wyszukiwarce znaleźć i zrozumieć podstrony, ale o widoczności decyduje wiele czynników, w tym jakość treści, stan techniczny serwisu i odnośniki z innych witryn. Nikt rzetelny nie zagwarantuje określonej pozycji. Uporządkowane linkowanie sprawia natomiast, że pozostałe prace nie idą na marne, ponieważ ważne strony są dostępne dla robotów i dla klientów.

Źródła

  1. Sprawdzone metody dotyczące linków: linki możliwe do zindeksowania i tekst kotwicy, Google Search Central
  2. Wprowadzenie do optymalizacji witryn pod kątem wyszukiwarek (SEO) dla początkujących, Google Search Central
  3. Struktura witryny e-commerce: jak pomóc Google ją zrozumieć, Google Search Central
  4. Mapy witryn - informacje podstawowe, Google Search Central
  5. Określanie relacji linków wychodzących: sponsored, ugc, nofollow, Google Search Central
  6. Uporządkowane dane menu nawigacyjnego (BreadcrumbList), Google Search Central
  7. Przekierowania a wyszukiwarka Google, Google Search Central
  8. Raport Linki, Pomoc Search Console
  9. Raport Indeksowanie stron, Pomoc Search Console
  10. Narzędzie do sprawdzania adresów URL, Pomoc Search Console
  11. Raport skuteczności (wyniki wyszukiwania), Pomoc Search Console

Stan wiedzy: październik 2026. Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.

Łukasz Wudyka

Specjalista SEO i programista. Agencję założył w Krakowie w 2016 roku, dziś firma ma oddziały w 7 miastach. Zajmuje się widocznością firm w Google i w odpowiedziach AI oraz ochroną dobrego imienia ludzi i firm w sieci. Komentuje dla mediów sprawy wyszukiwarek, reputacji i hejtu.

Napisz komentarz, a po zatwierdzeniu dostaniesz pierwszą rangę: Nowicjusz

Komentarze 1

Dołącz do dyskusji

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

Wstępna ocena strony
Wskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
Analiza ruchu i konkurencji
Pokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
Plan pierwszych miesięcy
Kolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Konsultacja ze specjalistą