Zasady Google dotyczące spamu to publiczny dokument, który wymienia praktyki uznawane za oszukiwanie użytkowników lub manipulowanie wyszukiwarką. Strona, która je narusza, może spaść w wynikach albo zniknąć z nich całkowicie. Poniżej omawiamy cały dokument tak, aby mogli Państwo samodzielnie ocenić, czy prace prowadzone przy Państwa stronie mieszczą się w tych zasadach.
Czym są zasady Google dotyczące spamu
Zasady dotyczące spamu to jedna z trzech części zbioru, który Google nazywa podstawowymi zasadami wyszukiwarki. Pozostałe dwie to wymagania techniczne oraz sprawdzone metody. Wymagania techniczne mówią, co strona musi spełnić, aby w ogóle mogła trafić do wyników. Sprawdzone metody podpowiadają, jak poprawiać widoczność. Zasady dotyczące spamu wskazują natomiast, czego robić nie wolno.
Dokument Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google definiuje spam jako techniki służące oszukiwaniu użytkowników lub manipulowaniu systemami wyszukiwarki. Obecnie definicja obejmuje również próby wpływania na odpowiedzi generatywnej sztucznej inteligencji w Google. Zasady dotyczą wszystkich treści w sieci, także tych publikowanych w usługach samego Google.
Warto zwrócić uwagę na jedno zastrzeżenie we wstępie dokumentu. Lista praktyk opisuje formy typowe, lecz Google zaznacza, że może działać wobec każdego wykrytego rodzaju spamu. Brak danej techniki na liście nie oznacza więc, że jest ona dozwolona. Miarą pozostaje cel: czy dany zabieg służy odbiorcy, czy wyłącznie wynikom wyszukiwania.
Techniki, które mają oszukać użytkownika albo zmanipulować systemy wyszukiwarki tak, aby strona zajęła miejsce wyższe, niż wynikałoby to z jej rzeczywistej wartości.

Dla właściciela firmy dokument ma znaczenie praktyczne. Większość naruszeń nie powstaje ze złej woli właściciela, tylko jest skutkiem działań zleconych na zewnątrz: zakupionych odnośników, hurtowo dodanych tekstów albo podstron tworzonych seryjnie dla kolejnych miejscowości. Jeżeli zastanawiają się Państwo, jak wybrać agencję SEO, znajomość tej listy jest jednym z najprostszych sposobów oceny oferty.
Jakie praktyki dotyczące treści Google uznaje za spam
W obszarze treści dokument wymienia sześć praktyk: upychanie słów kluczowych, ukryty tekst i ukryte linki, nadużywanie treści na dużą skalę, ekstrakcję danych, afiliację bez wartości dodanej oraz nadużycie stron typu doorway, czyli stron przejściowych. Łączy je to, że tekst powstaje dla robota, a nie dla człowieka.
Upychanie słów kluczowych
Upychanie słów kluczowych to wypełnianie strony frazami lub liczbami po to, aby wpłynąć na pozycję. Google podaje trzy przykłady: listy numerów telefonów bez wartości dla czytelnika, bloki tekstu z wyliczeniem miast i regionów oraz nienaturalne powtarzanie tych samych wyrażeń. Hipotetyczny przykład: strona hydraulika z Łodzi, w której stopce wymieniono kilkadziesiąt dzielnic i okolicznych miejscowości jednym ciągiem, bez żadnej informacji dla klienta, odpowiada drugiemu z tych opisów.
Ukryty tekst i ukryte linki
Ukryty tekst to treść umieszczona wyłącznie dla robotów. Dokument wymienia biały tekst na białym tle, tekst schowany za obrazem, tekst przesunięty poza ekran za pomocą arkusza stylów, czcionkę o rozmiarze lub przezroczystości równej zero oraz odnośnik zakotwiczony w jednym małym znaku. Google wskazuje też wyraźnie, co naruszeniem nie jest: rozwijane sekcje i zakładki, pokazy slajdów, dymki z dodatkową informacją pojawiające się po działaniu użytkownika oraz tekst przeznaczony dla czytników ekranu. Rozwijana lista pytań i odpowiedzi na stronie usługi jest zatem w pełni dopuszczalna.
Nadużywanie treści na dużą skalę
Nadużywanie treści na dużą skalę oznacza tworzenie wielu stron głównie po to, aby manipulować wynikami, przy czym strony te zawierają dużo nieoryginalnej treści o małej wartości. Dokument podkreśla, że sposób powstania tekstu nie ma znaczenia. Przykłady obejmują masowe generowanie stron narzędziami sztucznej inteligencji bez wartości dla odbiorcy, przerabianie cudzych materiałów przez podmianę synonimów lub tłumaczenie, sklejanie cudzych treści bez własnego wkładu oraz zakładanie wielu witryn po to, aby ukryć skalę.
Osobna strona dokumentacji, wskazówki dotyczące treści tworzonych za pomocą generatywnej AI, potwierdza, że samo użycie takich narzędzi nie jest naruszeniem. Problem zaczyna się wtedy, gdy powstaje wiele stron, które nic czytelnikowi nie dają. Google przypomina tam również, że modele językowe mogą się mylić, więc tekst przed publikacją wymaga sprawdzenia przez człowieka.
Ekstrakcja danych i afiliacja bez wartości dodanej
Ekstrakcja danych to automatyczne pobieranie treści z innych witryn i publikowanie ich u siebie. Naruszeniem jest zarówno przedruk bez własnego wkładu, jak i przedruk z kosmetycznymi zmianami. Afiliacja bez wartości dodanej dotyczy stron z linkami partnerskimi, na których opisy i opinie skopiowano od sprzedawcy. Google nie zakazuje programów partnerskich. Oczekuje własnej treści: informacji o cenach, oryginalnych opinii, testów lub porównań. W sklepach pokrewnym zagadnieniem są opisy od producenta, choć samo ich użycie w zwykłym sklepie nie jest tym samym co witryna zbudowana wyłącznie z cudzych materiałów.
Strony przejściowe (doorway)
Strony przejściowe to podstrony lub całe domeny tworzone pod bardzo podobne zapytania, które prowadzą odbiorcę do tego samego miejsca i same w sobie są mało przydatne. Dokument wymienia między innymi wiele stron lub domen przygotowanych dla regionów albo miast, które kierują do jednej strony docelowej. Tu przebiega granica ważna dla firm lokalnych. Podstrona dla miasta, w którym firma rzeczywiście działa, z własnym opisem dojazdu, zakresu prac i warunków, jest zwykłą stroną usługową. Kilkadziesiąt podstron różniących się tylko nazwą miejscowości odpowiada opisowi z dokumentu.

Które działania związane z linkami łamią zasady
Zasady łamie tworzenie odnośników do witryny lub z niej głównie po to, aby wpłynąć na pozycję w wynikach. Dokument nazywa to spamem w linkach i poświęca mu najobszerniejszy fragment.
Na liście Google znajdują się między innymi: kupowanie i sprzedawanie linków za pieniądze, towary lub usługi, wymiana linków na dużą skalę, programy tworzące odnośniki automatycznie, artykuły sponsorowane i komunikaty prasowe z odnośnikami przekazującymi pozycję, wpisy w katalogach niskiej jakości, odnośniki w stopkach i szablonach rozprowadzanych po wielu witrynach oraz zoptymalizowane odnośniki w podpisach i postach na forach.
Dokument zawiera jednocześnie ważny wyjątek. Kupowanie i sprzedawanie odnośników w celach reklamowych lub sponsorskich jest dozwolone, o ile odnośnik został odpowiednio oznaczony. Służą do tego wartości atrybutu rel opisane na stronie Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby SEO. Wartość sponsored oznacza odnośnik płatny lub reklamowy, wartość ugc odnośnik w treści dodanej przez użytkowników, a wartość nofollow stosuje się wtedy, gdy dwie pierwsze nie pasują. Wartości można łączyć.
<a rel="sponsored" href="https://sklep.example.com/oferta">Oferta partnera</a>
<a rel="ugc nofollow" href="https://blog.example.com/wpis">Wpis czytelnika</a>Artykuł sponsorowany sam w sobie nie jest więc naruszeniem. Naruszeniem jest artykuł opłacony, w którym odnośnik udaje naturalne polecenie. Więcej o tej granicy piszemy we wpisie o tym, gdzie kończy się partnerstwo przy wymianie linków. Rzetelne pozyskiwanie linków opiera się na treściach, które inni chcą przywoływać, i na jawnym oznaczaniu współprac płatnych.
Maskowanie, przekierowania i praktyki szkodliwe dla użytkownika
Druga grupa praktyk dotyczy sytuacji, w której odbiorca dostaje coś innego, niż obiecywał wynik wyszukiwania, albo zostaje narażony na szkodę. Dokument zalicza tu maskowanie, niejawne przekierowania, treści zmodyfikowane przez hakerów, szkodliwe praktyki, funkcje wprowadzające w błąd, spam tworzony przez użytkowników oraz ruch generowany przez komputery.
Maskowanie i niejawne przekierowania
Maskowanie polega na pokazywaniu wyszukiwarce innej treści niż ludziom. Przykład z dokumentu: robot otrzymuje stronę o podróżach, a użytkownik stronę o tanich lekach.
Niejawne przekierowanie to wysłanie użytkownika w inne miejsce, niż się spodziewał, na przykład przeniesienie osób korzystających z telefonów do obcej domeny, podczas gdy na komputerze wyświetla się zwykła strona. Google odróżnia to od przekierowań uzasadnionych: przeniesienia witryny pod nowy adres, połączenia kilku stron w jedną oraz przekierowania po zalogowaniu. Kryterium jest zamiar wprowadzenia w błąd.
Treści zmodyfikowane przez hakerów
Do spamu Google zalicza również materiały umieszczone na stronie bez zgody właściciela przez lukę w zabezpieczeniach: wstrzyknięty kod, wstrzyknięte strony, ukryte linki lub tekst oraz złośliwe przekierowania, czasem działające tylko dla osób wchodzących z wyników Google. Strona może zatem stracić widoczność z powodu spamu, którego właściciel sam nie widzi.
Szkodliwe praktyki i funkcje wprowadzające w błąd
Szkodliwe praktyki to według dokumentu rozbieżność między tym, czego użytkownik oczekuje, a tym, co faktycznie się dzieje, ze szkodą dla jego bezpieczeństwa lub prywatności. Google wymienia złośliwe oprogramowanie, niechciane oprogramowanie oraz przejęcie przycisku Wstecz, czyli manipulowanie historią przeglądania tak, aby nie dało się wrócić do poprzedniej strony. Funkcje wprowadzające w błąd to z kolei witryny, które obiecują narzędzie lub usługę, a w rzeczywistości prowadzą do mylących reklam.
Spam tworzony przez użytkowników i ruch automatyczny
Spam tworzony przez użytkowników to spamerskie treści dodawane w miejscach przeznaczonych dla odwiedzających: w komentarzach na blogu, na forum albo w profilach zakładanych bez kontroli. Google zaleca właścicielom zapobieganie takim nadużyciom. Ruch generowany przez komputery to natomiast automatyczne zapytania wysyłane do Google bez wyraźnej zgody, w tym masowe pobieranie wyników w celu sprawdzania pozycji.
Wygasłe domeny i nadużywanie reputacji witryny
Dwie praktyki z dokumentu dotyczą korzystania z cudzej lub odziedziczonej wiarygodności: nadużycie wygasłej domeny oraz nadużywanie reputacji witryny.
Nadużycie wygasłej domeny to przejęcie adresu, którego poprzedni właściciel nie przedłużył, i publikowanie pod nim treści o małej wartości. Dokument podaje przykład komercyjnych produktów medycznych na dawnej stronie organizacji charytatywnej oraz treści o kasynach pod adresem dawnej szkoły podstawowej. Sam zakup używanej domeny nie jest naruszeniem. Naruszeniem jest wykorzystanie jej wyłącznie jako nośnika pozycji.
Nadużywanie reputacji witryny polega na publikowaniu treści osób trzecich głównie po to, aby skorzystały z pozycji wypracowanej przez serwis. Google zastrzega, że sama publikacja cudzych treści naruszeniem nie jest. Wyjątkami są między innymi fora i komentarze, materiały redakcyjne, treści reklamowe służące czytelnikom oraz właściwie oznaczone linki partnerskie. Dokument opisuje też różnicę geograficzną: poza Europejskim Obszarem Gospodarczym za tę praktykę nakładane są ręczne działania, a w jego granicach takie strony mogą być oceniane oddzielnie od głównej domeny, bez ręcznego działania.
Czym różni się obniżenie pozycji od usunięcia z wyników
Obniżenie pozycji oznacza, że strona nadal jest w indeksie, lecz wyświetla się dalej niż wcześniej. Usunięcie oznacza, że nie pojawia się w wynikach wcale. Dokument z zasadami mówi o obu skutkach jednym zdaniem: witryny naruszające zasady mogą mieć niższą pozycję albo w ogóle nie pojawiać się w wynikach. Strona Podstawowe zasady dotyczące wyszukiwarki Google doprecyzowuje zasięg: skutek może dotyczyć pojedynczej strony albo całej witryny.
Z praktyki agencji wynika, że oba skutki wyglądają w statystykach inaczej. Przy obniżeniu pozycji w raporcie Skuteczność w Search Console spada liczba kliknięć, lecz wyświetlenia zwykle nadal występują. Przy usunięciu strona przestaje się pojawiać nawet po wpisaniu nazwy firmy. Hipotetyczny sklep z Poznania, który stracił ruch w jednej kategorii, ma do czynienia z czymś innym niż sklep, którego nie da się znaleźć po własnej nazwie.
Google nie publikuje zestawienia, które przypisywałoby konkretny skutek do konkretnej praktyki. Dokument nie pozwala więc przewidzieć, czy dane naruszenie skończy się spadkiem, czy usunięciem. Wiadomo tylko, że oba skutki są możliwe i że zasięg bywa różny.
Systemy automatyczne i weryfikatorzy
Naruszenia wykrywają przede wszystkim systemy automatyczne, a w razie potrzeby także weryfikatorzy, czyli pracownicy oceniający stronę osobiście. Tak opisuje to wstęp dokumentu. Przewodnik po systemach rankingowych wyszukiwarki Google wymienia wśród systemów wykrywania spamu SpamBrain, a strona o aktualizacjach dotyczących spamu opisuje go jako system oparty na sztucznej inteligencji, okresowo ulepszany, aby rozpoznawał także nowe rodzaje spamu.
Systemy automatyczne działają stale. Co pewien czas Google wprowadza w nich istotne zmiany, które nazywa aktualizacjami dotyczącymi spamu i ogłasza publicznie. Jeżeli po takiej aktualizacji widoczność spadła, Google radzi przejrzeć zasady i ocenić, czy witryna je spełnia. Poprawa jest możliwa, gdy systemy uznają witrynę za zgodną z zasadami, co według tej samej strony może zająć kilka miesięcy. O tym, jak odróżnić taki spadek od innych przyczyn, piszemy we wpisie o tym, jak czytać spadki po aktualizacjach algorytmu Google.
Decyzja weryfikatora nazywa się ręcznym działaniem. Najważniejsza różnica dla właściciela dotyczy informacji: o ręcznym działaniu Google powiadamia w Search Console, o skutkach działania systemu automatycznego nie powiadamia.
| Cecha | System automatyczny | Ręczne działanie |
|---|---|---|
| Kto podejmuje decyzję | Systemy wykrywania spamu, między innymi SpamBrain | Weryfikator, czyli człowiek |
| Powiadomienie | Brak komunikatu dla właściciela | Raport Ręczne działania i Centrum wiadomości w Search Console |
| Możliwy skutek | Niższa pozycja albo brak w wynikach | Niższa pozycja albo brak w wynikach, dla całej witryny lub wskazanych adresów |
| Droga powrotu | Usunięcie przyczyny i oczekiwanie na ponowną ocenę przez systemy | Usunięcie przyczyny i wysłanie prośby o sprawdzenie |

Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl
Gdzie sprawdzić, czy na stronę nałożono ręczne działanie
Ręczne działanie widać w Search Console, w raporcie Ręczne działania, dostępnym w menu bocznym panelu oraz bezpośrednio pod adresem search.google.com/search-console/manual-actions. Według strony pomocy Raport Ręczne działania liczba działań jest podana w górnej części raportu, a gdy nie ma żadnego, wyświetla się zielony znacznik.
Jeżeli działanie zostało nałożone, raport pokazuje jego typ oraz zasięg. Zasięg może obejmować całą witrynę albo tylko część, na przykład jeden katalog. W drugim przypadku raport podaje wzorce adresów, których sprawa dotyczy. Po rozwinięciu opisu dostępny jest odnośnik do wyjaśnienia, jakie kroki są wymagane przy danym typie.
Typy ręcznych działań w dużej mierze pokrywają się z praktykami opisanymi wyżej. Pomoc Search Console wymienia między innymi: nienaturalne linki do witryny, nienaturalne linki z witryny, mało treści o niewielkiej wartości, maskowanie i niejawne przekierowania, ukryty tekst lub upychanie słów kluczowych, spam tworzony przez użytkowników, problemy z danymi uporządkowanymi oraz nadużywanie reputacji witryny. Raport ten warto odróżniać od sąsiedniego raportu Problemy dotyczące bezpieczeństwa, który informuje o atakach hakerskich i o działaniach witryny szkodliwych dla odwiedzających.
Jak przebiega usunięcie ręcznego działania
Usunięcie ręcznego działania wymaga naprawy wszystkich wskazanych stron, a następnie wysłania prośby o sprawdzenie z poziomu raportu. Pomoc Search Console zaznacza, że naprawa części adresów nie przywraca witryny częściowo. Jeżeli działań jest kilka, każde trzeba rozwiązać.
- Odczytanie typu i zasięgu
W raporcie należy rozwinąć opis działania, zapisać jego typ i listę wzorców adresów oraz przeczytać wyjaśnienie dostępne pod odnośnikiem z dodatkowymi informacjami.
- Naprawa wszystkich wskazanych stron
Problem trzeba usunąć wszędzie, gdzie występuje, a nie tylko na przykładowych adresach.
- Zapewnienie dostępu dla Google
Naprawione strony nie mogą wymagać logowania ani być blokowane przez plik robots.txt lub regułę noindex. Dostęp można potwierdzić narzędziem do sprawdzania adresów URL.
- Wysłanie prośby o sprawdzenie
W raporcie znajduje się przycisk służący do poproszenia o sprawdzenie. Dobra prośba dokładnie opisuje problem, wymienia podjęte działania i dokumentuje ich wyniki.
- Oczekiwanie na decyzję
Google potwierdza przyjęcie prośby wiadomością e-mail i tą samą drogą przesyła wynik. Do czasu otrzymania decyzji nie należy wysyłać kolejnej prośby.

Pomoc Search Console podaje, że rozpatrzenie prośby trwa w większości przypadków od kilku dni do kilku tygodni, a sprawy dotyczące linków mogą trwać dłużej. Z naszych obserwacji wynika, że zdjęcie ręcznego działania nie musi oznaczać powrotu na dawne pozycje: jeżeli widoczność opierała się na zabiegach, które zostały usunięte, strona wraca do miejsca wynikającego z jej rzeczywistej wartości.
Inne powody obniżenia pozycji opisane w dokumencie
Oprócz listy praktyk dokument wymienia cztery sytuacje, które również mogą skończyć się niższą pozycją lub usunięciem: dużą liczbę usunięć z przyczyn prawnych, usunięcia danych osobowych, obchodzenie zasad oraz oszustwa. Nie są to techniki pozycjonowania, lecz zachowania witryny jako całości.
Gdy Google otrzymuje znaczną liczbę prawidłowych żądań usunięcia treści z jednej witryny, na przykład z powodu naruszenia praw autorskich, może obniżyć pozycję pozostałych treści tej witryny. Podobnie traktowane są skargi dotyczące zniesławienia i podrabianych towarów oraz serwisy, które publikują dane osób i stosują uciążliwe zasady ich usuwania. To zagadnienia z pogranicza prawa, dlatego w konkretnej sprawie właściwą osobą do rozmowy jest prawnik.
Obchodzenie zasad to dalsze naruszanie ich mimo wcześniejszych działań Google, na przykład przez przenoszenie tych samych treści do nowych subdomen, podkatalogów lub innych witryn. Dokument przewiduje wtedy ograniczenie dostępu do niektórych funkcji wyszukiwarki albo szersze działania, w tym usunięcie z wyników kolejnych części witryny. Oszustwa obejmują z kolei podszywanie się pod znaną firmę oraz fałszywą obsługę klienta z nieprawdziwymi danymi kontaktowymi.
Jak ocenić, czy działania wykonawcy mieszczą się w zasadach
Działania wykonawcy mieszczą się w zasadach wtedy, gdy potrafi on pokazać i wyjaśnić każdą wprowadzoną zmianę, a żadna z nich nie odpowiada opisom z dokumentu Google. Na stronie ze wskazówkami dotyczącymi zatrudniania specjalisty SEO Google stwierdza wprost, że za działania najmowanych firm odpowiadają właściciele witryn. Skutki ponosi więc domena, a nie podmiot, który wykonał prace.
Ta sama strona podaje kilka sygnałów ostrzegawczych. Nikt nie może zagwarantować pierwszego miejsca w Google, więc taką obietnicę należy traktować z rezerwą, podobnie jak powoływanie się na szczególne relacje z Google. Niepokoić powinna tajemniczość: wykonawca, który ma dostęp do plików strony, powinien być gotów wyjaśnić każdą zmianę. Google radzi też unikać programów sztucznego zwiększania liczby linków, a na etapie wstępnej analizy przyznawać w Search Console dostęp wyłącznie do odczytu.
W praktyce ocena sprowadza się do kilku dokumentów, o które warto poprosić: listy opublikowanych tekstów, listy pozyskanych odnośników wraz z informacją, które były płatne i jak je oznaczono, oraz wykazu zmian technicznych. Raport, w którym są same pozycje fraz, nie pozwala niczego zweryfikować.
- Wykonawca przekazuje pełną listę pozyskanych odnośników z adresami stron, a nie tylko ich liczbę.
- Odnośniki opłacone mają oznaczenie sponsored lub nofollow.
- Podstrony dla miast opisują miejsca, w których firma rzeczywiście działa, i różnią się treścią.
- Na stronie nie ma tekstu niewidocznego dla odwiedzających ani bloków z wyliczeniem fraz.
- Teksty przygotowane z pomocą sztucznej inteligencji zostały sprawdzone przez człowieka przed publikacją.
- Przekierowania prowadzą do treści, której użytkownik się spodziewa.
- Raport Ręczne działania w Search Console pokazuje brak problemów.
Jeżeli odpowiedź na którykolwiek z tych punktów budzi wątpliwości, rozsądnym krokiem jest niezależny przegląd strony. Audyt SEO obejmuje wtedy treści, odnośniki i warstwę techniczną pod kątem praktyk z dokumentu Google, a krótsza forma, czyli konsultacje SEO, wystarcza do omówienia jednej konkretnej wątpliwości. Gdy ruch już spadł, pomocny będzie też nasz wpis o tym, jak znaleźć przyczynę spadku ruchu z Google.
Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl
Najczęstsze pytania
Czy Google informuje właściciela, że strona narusza zasady dotyczące spamu?
Tylko wtedy, gdy decyzję podjął weryfikator. Informacja pojawia się w raporcie Ręczne działania i w Centrum wiadomości w Search Console. Gdy pozycję obniżył system automatyczny, żadnego powiadomienia nie ma.
Czy kupowanie linków jest zawsze zabronione?
Nie. Dokument Google dopuszcza kupowanie i sprzedawanie odnośników w celach reklamowych lub sponsorskich, pod warunkiem że są oznaczone wartością sponsored lub nofollow. Naruszeniem jest odnośnik opłacony, który ma przekazywać pozycję i udaje naturalne polecenie.
Czy teksty pisane z pomocą sztucznej inteligencji są spamem?
Samo użycie takich narzędzi nie jest naruszeniem. Zasady łamie masowe tworzenie stron, które nie dają odbiorcy żadnej wartości, niezależnie od tego, czy napisał je człowiek, czy program. Google zaleca sprawdzanie takich treści przed publikacją.
Ile trwa powrót do wyników po usunięciu naruszenia?
Przy ręcznym działaniu rozpatrzenie prośby o sprawdzenie trwa zwykle od kilku dni do kilku tygodni, a w sprawach dotyczących linków dłużej. Przy spadku wywołanym przez systemy automatyczne Google podaje, że poprawa może zająć kilka miesięcy.
Czy podstrony dla wielu miast są stronami przejściowymi?
Nie każde. Dokument opisuje jako naruszenie wiele stron lub domen dla miast i regionów, które kierują do jednej strony i same nie są przydatne. Podstrona z własną, konkretną treścią dla miejscowości, w której firma faktycznie świadczy usługi, temu opisowi nie odpowiada.
Kto odpowiada za naruszenia popełnione przez agencję?
Wobec Google skutki ponosi witryna, a więc jej właściciel. Google pisze o tym wprost we wskazówkach dotyczących zatrudniania specjalisty SEO. Kwestie rozliczeń między stronami umowy to osobny temat, który warto omówić z prawnikiem.
Źródła
- Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
- Podstawowe zasady dotyczące wyszukiwarki Google (wcześniej Wytyczne dla webmasterów), Centrum wyszukiwarki Google
- Raport Ręczne działania, Search Console - pomoc
- Aktualizacje dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
- Przewodnik po systemach rankingowych wyszukiwarki Google, Centrum wyszukiwarki Google
- Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby SEO, Centrum wyszukiwarki Google
- Wskazówki dotyczące zatrudniania specjalisty SEO, Centrum wyszukiwarki Google
- Wskazówki wyszukiwarki Google dotyczące treści utworzonych za pomocą generatywnej AI, Centrum wyszukiwarki Google
Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.




