Przejdź do treści
Pozycjonowanie Stron

Wymiana linków między stronami: gdzie kończy się partnerstwo, a zaczyna spam

Kiedy wzajemny link między firmami jest zwykłym śladem współpracy, a kiedy Google uzna go za spam. Przykłady, raporty w Search Console i sposoby oznaczania.

Wymiana linków między stronami a zasady Google - okładka wpisu na blogu Pozycjonowanie Stron

Wzajemny odnośnik między dwiema firmami, które naprawdę ze sobą współpracują, nie jest niczym złym. Zasady Google zabraniają czegoś innego: wymiany prowadzonej na dużą skalę oraz stron partnerskich, które istnieją tylko po to, żeby witryny linkowały do siebie nawzajem. Poniżej wyjaśniamy, gdzie przebiega ta granica, jak ocenić własne linki i co zrobić z układami, które budzą wątpliwości.

Co zasady Google mówią o wymianie linków

Zasady Google nie zakazują wzajemnych linków jako takich. Zakazują dwóch konkretnych praktyk: wymiany linków na dużą skalę oraz tworzenia stron partnerskich wyłącznie po to, aby witryny linkowały do siebie nawzajem. Oba punkty znajdują się w dokumencie Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, w części poświęconej spamerskim linkom.

Ta część zaczyna się od definicji. Spamerskie linki to według Google tworzenie odnośników do witryny lub z niej głównie w celu manipulowania rankingami w wyszukiwarce. Warto zwrócić uwagę na słowa „do witryny lub z niej”. Odpowiedzialność dotyczy obu stron wymiany: tej, która link otrzymuje, i tej, która go u siebie umieszcza.

Na liście przykładów wymiana opisana jest krótko, propozycją w rodzaju „proszę umieścić link do mojej strony, a ja umieszczę link do Państwa strony”. Obok stoją inne praktyki, które często towarzyszą wymianie: kupowanie i sprzedawanie linków na potrzeby rankingu, przekazywanie towarów lub usług w zamian za link, automatyczne tworzenie odnośników, linki rozsiane w stopkach i szablonach wielu witryn oraz wymaganie linku w umowie bez pozostawienia drugiej stronie możliwości jego oznaczenia. Całą listę omawiamy osobno we wpisie o tym, jakich praktyk linkowych zabrania Google.

Strona Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google z częścią o spamerskich linkach i wymianie linków na dużą skalę
Część zasad Google poświęcona spamerskim linkom, w której wymieniono wymianę linków.

W tym samym dokumencie Google zaznacza, że lista przykładów nie jest zamknięta i że może reagować na każdy wykryty rodzaj spamu, nie tylko na praktyki wymienione z nazwy. To ważne przy ocenie układów bardziej pomysłowych niż prosta wymiana dwóch stron, do których wracamy niżej.

Wymiana linków

Porozumienie, w którym właściciele witryn umieszczają u siebie odnośniki do stron drugiej strony w zamian za takie same odnośniki do własnych stron. Zasady Google uznają ją za spam wtedy, gdy jest prowadzona na dużą skalę albo służy wyłącznie wzajemnemu linkowaniu.

Zasady wyraźnie mówią też, co naruszeniem nie jest. Kupowanie i sprzedawanie linków reklamowych lub sponsorowanych Google nazywa normalną częścią internetu, pod warunkiem że taki link ma w znaczniku atrybut rel o wartości nofollow albo sponsored. Ten sam mechanizm przydaje się przy współpracy partnerskiej, o czym piszemy w dalszej części.

Skala i cel, czyli od czego zależy ocena wzajemnego linku

Ocena zależy od dwóch rzeczy zapisanych w zasadach wprost: od skali wymiany oraz od tego, czy odnośnik powstał głównie po to, żeby wpłynąć na pozycje. Google nie podaje żadnej liczby, po której przekroczeniu wymiana staje się nadmierna. Kto obiecuje „bezpieczny limit” wzajemnych linków, opiera się na domysłach, a nie na dokumentacji.

Skoro liczby nie ma, pozostaje rozsądna ocena proporcji. Firma instalacyjna z Bydgoszczy, do której linkuje trzech producentów urządzeń i która sama wymienia ich na swojej stronie, nie ma się czym martwić. Ta sama firma z kilkudziesięcioma wzajemnymi odnośnikami do sklepów z odzieżą, biur podróży i salonów kosmetycznych z całego kraju wygląda już zupełnie inaczej, bo nic poza chęcią zdobycia linków tych witryn nie łączy.

Drugie kryterium to cel. W praktyce agencji stosujemy proste pytanie pomocnicze: czy ten odnośnik pojawiłby się na stronie, gdyby wyszukiwarki w ogóle nie brały linków pod uwagę? Jeśli tak, bo czytelnik rzeczywiście chce wiedzieć, kto dostarcza materiały, kto prowadził szkolenie albo gdzie kupić części zamienne, link pełni zwykłą funkcję informacyjną. Jeśli jedynym uzasadnieniem jest „bo oni też do nas linkują”, mamy do czynienia z wymianą w znaczeniu, o którym mówią zasady. To pytanie jest naszym narzędziem roboczym, nie testem opisanym przez Google.

Kiedy wzajemny link jest naturalny

Wzajemny link jest naturalny wtedy, gdy wynika z rzeczywistej relacji między firmami i każdy z dwóch odnośników miałby sens także bez drugiego. W takiej sytuacji wzajemność jest skutkiem ubocznym współpracy, a nie jej warunkiem. Poniżej kilka układów, które spotykamy najczęściej.

Dostawca i odbiorca

Producent okien z Kielc publikuje listę autoryzowanych montażystów, bo klienci pytają, kto zamontuje zamówione okna w ich okolicy. Montażysta z kolei informuje na swojej stronie, z czyich produktów korzysta, ponieważ jest to dla kupującego istotna część oferty. Oba odnośniki odpowiadają na prawdziwe pytania klientów i oba powstałyby niezależnie od siebie.

Organizator i prelegent

Organizator konferencji branżowej w Poznaniu przedstawia prelegentów i podaje adresy ich firm, bo uczestnicy chcą wiedzieć, kogo będą słuchać. Prelegent zapowiada wystąpienie na firmowym blogu i kieruje czytelników do strony wydarzenia, gdzie można się zapisać. Trudno o bardziej oczywisty przykład linków, które służą ludziom, a nie wyszukiwarce.

Wspólna realizacja, członkostwo, patronat

Biuro architektoniczne z Krakowa opisuje ukończony projekt i wymienia wykonawcę, a wykonawca pokazuje tę samą realizację u siebie ze wskazaniem autora projektu. Izba gospodarcza prowadzi spis członków, a członkowie informują o przynależności. Szkoła podaje patrona klasy zawodowej, a firma patronacka opisuje program praktyk. We wszystkich tych przypadkach odnośnik jest uzupełnieniem informacji, która i tak znalazłaby się w treści.

Wspólną cechą tych przykładów jest kontekst. Link stoi w zdaniu, które tłumaczy, dokąd prowadzi i dlaczego, a jego tekst jest zwykłą nazwą firmy, wydarzenia lub produktu. Zgadza się to z tym, co Google zaleca w dokumencie Sprawdzone metody dotyczące linków i SEO: tekst odnośnika powinien być opisowy i zwięzły, a link do innej witryny dobrze jest opatrzyć kontekstem, żeby czytelnik wiedział, czego się spodziewać. W tym samym dokumencie Google pisze, że nie ma potrzeby unikać linkowania do innych witryn, a atrybut nofollow warto stosować tylko wtedy, gdy nie ufa się źródłu, a nie przy każdym odnośniku zewnętrznym.

Porównanie w dwóch kolumnach: wymiana linków wynikająca ze współpracy firm oraz układy, które wyglądają na schemat
Po lewej linki, które wynikają ze współpracy, po prawej układy uzgodnione dla samych odnośników.
CechaLink wynikający ze współpracyLink z wymiany
Powód powstaniaDostawa, wspólny projekt, wydarzenie, członkostwoUzgodnienie „link za link”
Związek tematycznyTa sama branża lub ten sam łańcuch dostawWitryny o przypadkowych tematach
Miejsce na stronieW treści, przy opisie relacjiStopka, pasek boczny, długa lista adresów
Tekst odnośnikaNazwa firmy, wydarzenia lub produktuFraza, na którą druga strona chce być widoczna
SkalaTyle linków, ilu jest rzeczywistych kontrahentówDziesiątki lub setki, przybywają seriami
Co się stanie po zerwaniu współpracyLink traci aktualność i znika z treściLink zostaje, dopóki druga strona trzyma swój
Cechy, po których w praktyce odróżniamy link partnerski od linku z wymiany. Zestawienie pochodzi z doświadczenia agencji, nie z dokumentacji Google.

Układy, które wyglądają na schemat

Na schemat wygląda każdy układ, w którym odnośniki zostały uzgodnione dla samych odnośników, a relacja między firmami jest dopisana później albo nie ma jej wcale. Zasady Google nazywają wprost dwa takie przypadki, a pozostałe da się ocenić na podstawie ogólnej definicji spamerskich linków.

Wymiana prowadzona seryjnie

Typowy początek to wiadomość od nieznanej osoby z propozycją umieszczenia linku w zamian za link, często z gotową listą kilkunastu witryn do wyboru. Pojedyncza taka wymiana nie przesądza o niczym, ale właściciele, którzy zgadzają się na każdą propozycję, po kilku miesiącach mają na stronie dziesiątki odnośników do firm, o których nic nie wiedzą. To jest właśnie skala, o której mówią zasady.

Strona partnerska tylko dla linków

Drugi przypadek nazwany w zasadach to podstrona zatytułowana „Partnerzy”, „Polecane strony” albo „Linki”, na której znajduje się sama lista adresów bez słowa wyjaśnienia. Salon fryzjerski, który w takim miejscu wymienia hurtownię opon, kancelarię podatkową i sklep z karmą dla zwierząt, nie przekazuje klientom żadnej informacji. Jedynym odbiorcą tej podstrony jest wyszukiwarka i dlatego Google opisuje ją jako stronę mającą na celu wyłącznie wzajemne linkowanie.

Wymiana trójstronna i łańcuszki

W wymianie trójstronnej witryna A linkuje do B, B do C, a C do A, tak aby żadna para nie linkowała do siebie bezpośrednio. Odmianą jest układ, w którym właściciel dwóch serwisów proponuje link z pierwszego w zamian za link do drugiego. Trzeba powiedzieć uczciwie: zasady Google nie wymieniają wymiany trójstronnej z nazwy. Definicja obejmuje jednak wszystkie odnośniki tworzone głównie w celu manipulowania rankingami, a Google zastrzega, że reaguje także na praktyki spoza listy przykładów. Układ zaprojektowany po to, żeby ukryć wzajemność, ma dokładnie ten sam cel co zwykła wymiana, a dodatkowo trudno go wytłumaczyć jakąkolwiek relacją handlową.

Linki w stopkach, szablonach i umowach

Grupa zaprzyjaźnionych firm umieszcza w stopkach swoich serwisów ten sam zestaw odnośników z frazami w tekście linku. Zasady osobno wymieniają linki w stopkach i szablonach rozsiane po wielu witrynach, więc taki układ narusza je z dwóch powodów naraz. Podobnie jest z umowami o współpracy, w których jedna strona zobowiązuje drugą do umieszczenia odnośnika i nie pozwala go oznaczyć: wymaganie linku w warunkach umowy bez możliwości kwalifikowania go przez właściciela witryny znajduje się na liście przykładów spamu.

Lista sygnałów ostrzegawczych, po których widać, że wymiana linków między stronami wygląda na schemat, a nie partnerstwo
Im więcej tych sygnałów naraz, tym trudniej uzasadnić odnośnik rzeczywistą współpracą.

Strona partnerów, która ma sens dla klienta

Podstrona z partnerami nie jest zakazana. Zakazana jest taka, która służy wyłącznie wzajemnemu linkowaniu, więc wystarczy, żeby służyła czemuś jeszcze: informowała klienta, z kim firma pracuje i co z tego dla niego wynika. Różnicę widać już po samej budowie strony.

Dobrze przygotowana podstrona wymienia tylko podmioty, z którymi firma rzeczywiście współpracuje, i przy każdym z nich podaje dwa, trzy zdania opisu: czym się zajmuje, na czym polega współpraca, w jakiej sytuacji klient może z niej skorzystać. Hurtownia budowlana z Łodzi, która opisuje producentów dostępnych w ofercie i zaprzyjaźnione ekipy wykonawcze z podziałem na rodzaje prac, odpowiada na realne pytania kupujących. Tekst odnośnika to nazwa firmy, a nie fraza w rodzaju „tanie dachy Łódź”.

Druga zasada to aktualność. Odnośnik do firmy, z którą nic już Państwa nie łączy, albo do domeny, która zmieniła właściciela i tematykę, wprowadza klientów w błąd niezależnie od tego, co sądzi o nim wyszukiwarka. Trzecia dotyczy miejsca: zamiast jednej zbiorczej listy często lepiej sprawdza się podanie informacji tam, gdzie jest potrzebna, czyli producenta przy opisie produktu, a wykonawcy przy opisie realizacji. Takie opisy można zaplanować razem z pozostałymi tekstami w ramach treści SEO.

  • Każdy wymieniony podmiot jest rzeczywistym kontrahentem, członkiem tej samej organizacji lub uczestnikiem wspólnego przedsięwzięcia.
  • Przy każdym odnośniku stoi opis relacji napisany dla klienta.
  • Tekst odnośnika to nazwa firmy lub produktu, bez dopisanych fraz.
  • Na liście nie ma witryn z branż, których nic nie łączy z działalnością firmy.
  • Lista jest przeglądana po każdej zmianie współpracy, a nieaktualne pozycje znikają.
  • Odnośniki, za które firma otrzymała wynagrodzenie lub inne świadczenie, mają atrybut sponsored albo nofollow.

Jeśli chcą Państwo zamówić pozyskiwanie linków, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Jak oznaczyć link, który jest częścią rozliczenia

Odnośnik, który powstał w ramach rozliczenia, a nie jako zwykłe polecenie, należy oznaczyć atrybutem rel. Google opisuje trzy wartości tego atrybutu w dokumencie Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby wyszukiwarki Google, a dwie z nich mają znaczenie przy współpracy między firmami.

Wartość sponsored służy do oznaczania linków reklamowych i płatnych miejsc docelowych. Google podaje, że woli ją w takich przypadkach od nofollow, choć nofollow nadal jest akceptowany. Wartość nofollow jest przeznaczona na sytuacje, w których pozostałe wartości nie pasują, a właściciel nie chce, aby jego witryna była kojarzona ze stroną docelową. Trzecia wartość, ugc, dotyczy treści tworzonych przez użytkowników, takich jak komentarze, i przy linkach partnerskich się nie przydaje.

Link do partnera bez oznaczenia, link sponsorowany oraz link z dwiema wartościami atrybutu rel
<a href="https://producent.example/">Producent okien</a>

<a rel="sponsored" href="https://sponsor.example/">Sponsor wydarzenia</a>

<a rel="sponsored nofollow" href="https://partner.example/">Partner akcji</a>

Jak wynika z tego samego dokumentu, kilka wartości można podać jednocześnie, oddzielając je spacją lub przecinkiem, a Google zwykle nie podąża za tak oznaczonymi linkami. Strona docelowa może mimo to zostać odkryta i zaindeksowana innymi drogami, na przykład dzięki mapie witryny lub odnośnikom z innych serwisów. Oznaczenie nie ukrywa więc partnera przed wyszukiwarką, a jedynie informuje, że ten konkretny link nie jest niezależną rekomendacją.

Kiedy oznaczenie jest potrzebne? Sponsor konferencji, który zapłacił za obecność na stronie wydarzenia, powinien mieć link z wartością sponsored. Tak samo partner, który w zamian za odnośnik przekazał produkty lub udzielił rabatu. Prelegent, dostawca czy wykonawca wymieniony w opisie realizacji oznaczenia nie potrzebuje, bo nikt za ten link nie zapłacił i nie był on warunkiem żadnej umowy. Szczegółowe przypadki omawiamy we wpisach o oznaczaniu linków płatnych atrybutem sponsored oraz o tym, kiedy stosować nofollow.

Jak sprawdzić własne linki w Search Console

Linki prowadzące do Państwa strony pokazuje raport Linki w Google Search Console, dostępny po zalogowaniu na konto, na którym witryna została zweryfikowana. Budowę raportu opisuje strona pomocy Raport Linki. Przy ocenie wymiany najbardziej przydają się trzy tabele z części „Linki zewnętrzne”.

Pierwsza to „Najczęściej linkowane strony”, czyli lista Państwa podstron z największą liczbą odnośników z innych witryn. Po rozwinięciu tabeli przyciskiem „Więcej” i kliknięciu adresu widać, kto do danej podstrony linkuje. Druga, „Witryny z największą liczbą linków przychodzących”, zawiera domeny, z których odnośników jest najwięcej. Pomoc Google zachęca, aby przejrzeć ją pod kątem tego, czy wszystkie te witryny są Państwu znane. Trzecia, „Tekst z największą liczbą linków przychodzących”, pokazuje najczęstsze teksty odnośników i pozwala ocenić, czy witryna jest opisywana tak, jak można by oczekiwać.

Tabele w raporcie są ograniczone do 1000 wierszy. Pełniejsze zestawienie daje przycisk eksportu, który pozwala pobrać do 100 tys. wierszy w pliku CSV lub jako Arkusz Google, w tym zestaw najnowszych linków.

Kolejne czynności przy sprawdzaniu, czy wymiana linków między stronami nie jest nadmierna, z użyciem raportu Linki
Kolejność prac przy przeglądzie linków wzajemnych na podstawie raportu Linki w Search Console.
  1. Pobranie listy domen linkujących

    Z tabeli witryn z największą liczbą linków przychodzących należy wyeksportować listę do arkusza.

  2. Przygotowanie listy linków wychodzących

    Raport Linki obejmuje odnośniki przychodzące i wewnętrzne, a nie te, które prowadzą z Państwa strony na zewnątrz. Tę listę trzeba zebrać samodzielnie: z podstrony partnerów, stopki, paska bocznego i wpisów na blogu.

  3. Porównanie obu list

    Domeny, które występują na obu listach, to linki wzajemne. Przy każdej warto dopisać jednym zdaniem, jaka relacja łączy firmy.

  4. Ocena pozycji bez uzasadnienia

    Tam, gdzie relacji nie da się nazwać, pozostaje usunięcie własnego odnośnika albo oznaczenie go atrybutem rel i prośba do drugiej strony o to samo.

  5. Przegląd tekstów odnośników

    Powtarzające się frazy sprzedażowe w linkach od wielu niezwiązanych witryn to sygnał, że ktoś prowadził wymianę w imieniu firmy.

Ten przegląd warto powtórzyć po przejęciu strony od poprzedniego wykonawcy, bo zdarza się, że właściciel nie wie o odnośnikach uzgodnionych w jego imieniu wcześniej. Pełną analizę profilu linków wykonujemy w ramach audytu SEO.

Co grozi za nadmierną wymianę linków

Witryna, która narusza zasady dotyczące spamu, może zajmować niższe pozycje w wynikach albo nie pojawiać się w nich wcale. Tak opisuje to sam dokument z zasadami. Naruszenia wykrywają systemy automatyczne, a w razie potrzeby także weryfikatorzy, czyli pracownicy Google, których ocena może zakończyć się tak zwanym ręcznym działaniem.

O ręcznym działaniu właściciel dowiaduje się z Search Console: z raportu Ręczne działania oraz z powiadomienia w panelu. Strona pomocy Raport Ręczne działania opisuje dwa rodzaje działań związanych z odnośnikami i w obu wymiana linków jest wymieniona wprost.

Pierwszy rodzaj dotyczy nienaturalnych linków prowadzących do witryny. Google informuje w nim o wykryciu wzorca sztucznych lub manipulacyjnych odnośników i przypomina, że kupowanie linków oraz udział w wymianie w celu wpływania na ranking naruszają zasady. Działanie może objąć całą witrynę albo jej część. Drugi rodzaj dotyczy nienaturalnych linków wychodzących z witryny, a więc sytuacji, w której to Państwa strona jest miejscem publikacji odnośników należących do rozbudowanej wymiany.

Jak wygląda naprawa

Przy linkach wychodzących droga jest prosta: należy znaleźć na stronie odnośniki płatne lub pochodzące z wymiany, usunąć je albo oznaczyć tak, aby nie przekazywały rankingu, a następnie w raporcie użyć przycisku z prośbą o sprawdzenie. Przy linkach przychodzących pomoc Google zaleca wyeksportowanie listy z raportu Linki, wskazanie odnośników naruszających zasady, począwszy od domen z największą ich liczbą, oraz zwrócenie się do właścicieli tych witryn o usunięcie linku lub nadanie mu atrybutu nofollow.

Dopiero odnośniki, których nie udało się usunąć, zgłasza się w narzędziu opisanym na stronie Zrzekanie się linków do swojej witryny. Jest to plik tekstowy z jednym adresem lub jedną domeną w wierszu, przy czym całą domenę zapisuje się z przedrostkiem domain:, a wiersze zaczynające się od znaku # są komentarzami. Google zastrzega, że większość witryn w ogóle nie potrzebuje tego narzędzia i że należy po nie sięgać tylko wtedy, gdy do strony prowadzi wiele sztucznych linków, które spowodowały ręczne działanie albo prawdopodobnie je spowodują. Przesłana lista jest uwzględniana po kilku tygodniach.

Przykład pliku ze zrzeczeniem się linków z dwóch domen i jednego adresu
# Dawna wymiana, właściciele nie odpowiedzieli na prośbę o usunięcie
domain:katalog-partnerow.example
domain:wymiana-stron.example
https://blog.example/polecane-strony.html

Prośba o sprawdzenie powinna wyjaśniać, na czym polegał problem, opisywać wykonane czynności i dokumentować ich wynik. Według pomocy Google rozpatrzenie trwa zwykle od kilku dni do kilku tygodni, a sprawy dotyczące linków mogą zająć więcej czasu.

Jak odpowiadać na propozycje wymiany i jakich błędów unikać

Na propozycję wymiany najlepiej odpowiedzieć pytaniem o to, co obie firmy mogą razem zrobić dla klientów, a nie o to, gdzie stanie link. Jeśli z rozmowy wyniknie wspólne szkolenie, opis realizacji albo wypowiedź ekspercka, odnośniki pojawią się same i będą miały uzasadnienie. Jeśli druga strona nie jest zainteresowana niczym poza linkiem, odpowiedź nasuwa się sama.

Biuro rachunkowe z Warszawy, do którego zgłosiła się kancelaria prawna z sąsiedniego budynku, może przygotować z nią wspólny materiał o zakładaniu spółki i wzajemnie polecać się klientom. To współpraca, a linki są jej śladem. Wiadomość od nieznanego sklepu z elektroniką z propozycją „wymiany w modelu trójstronnym” takiej podstawy nie ma.

Typowe pomyłki

Najczęstsza pomyłka to przekonanie, że układ trójstronny jest bezpieczny, bo nie widać w nim bezpośredniej wzajemności. Zasady oceniają cel, a nie kształt układu. Druga to wpadanie w przeciwną skrajność: usuwanie odnośników do rzeczywistych partnerów lub oznaczanie wszystkich linków zewnętrznych atrybutem nofollow ze strachu przed karą, choć Google wprost pisze, że nie ma potrzeby unikać linkowania do innych witryn. Trzecia to frazy sprzedażowe w tekście odnośnika do partnera.

Kolejna pomyłka to pozostawienie sprawy bez kontroli. Wymianę prowadzi czasem pracownik, podwykonawca albo dawny wykonawca strony, a właściciel dowiaduje się o niej dopiero z powiadomienia w Search Console. Błędem jest też traktowanie wymiany jako głównego źródła odnośników. Znacznie trwalsze są linki, które wynikają z publikacji, wystąpień i obecności w mediach, o czym piszemy we wpisie o tym, skąd brać linki bez narażania strony, oraz przy opisie usługi PR internetowy.

Kiedy potrzebna jest pomoc

Samodzielny przegląd wystarcza, gdy wzajemnych linków jest kilkanaście i wszystkie da się przypisać do znanych kontrahentów. Wsparcie specjalisty przydaje się w trzech sytuacjach: gdy w raporcie Ręczne działania pojawił się wpis dotyczący linków, gdy lista domen linkujących liczy setki pozycji o nieznanym pochodzeniu oraz gdy firma podpisuje umowy partnerskie, w których odnośniki są jednym z ustaleń i trzeba zdecydować, jak je oznaczyć. W takich przypadkach pozyskiwanie linków planujemy tak, aby każdy odnośnik miał uzasadnienie w rzeczywistej działalności firmy. Nie obiecujemy przy tym konkretnych pozycji, bo o wynikach decyduje wyszukiwarka.

Jeśli chcą Państwo zamówić pozyskiwanie linków, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Najczęstsze pytania

Czy jeden wzajemny link z kontrahentem może zaszkodzić stronie?

Zasady Google mówią o wymianie na dużą skalę i o stronach partnerskich służących wyłącznie wzajemnemu linkowaniu. Pojedynczy wzajemny odnośnik między firmami, które rzeczywiście współpracują, nie odpowiada żadnemu z tych opisów. Ważne, aby stojąca za nim relacja była prawdziwa i widoczna w treści.

Ile wzajemnych linków to już za dużo?

Google nie podaje żadnej liczby ani proporcji. W praktyce pomocne jest porównanie liczby wzajemnych odnośników z liczbą rzeczywistych kontrahentów firmy. Jeśli linków jest wyraźnie więcej niż relacji, które da się nazwać, warto je przejrzeć.

Czy wymiana trójstronna jest dozwolona?

Zasady nie wymieniają jej z nazwy, ale definicja spamerskich linków obejmuje odnośniki tworzone głównie w celu manipulowania rankingami. Układ zbudowany po to, żeby ukryć wzajemność, ma ten sam cel co wymiana dwustronna. Google zastrzega też, że reaguje na praktyki spoza listy przykładów.

Czy podstronę „Partnerzy” trzeba usunąć?

Nie, o ile służy klientom. Wystarczy, że wymienia rzeczywistych partnerów, opisuje współpracę z każdym z nich i jest aktualizowana. Do usunięcia albo przebudowy nadaje się lista samych adresów do przypadkowych witryn.

Czy linki do partnerów oznaczać atrybutem nofollow?

Tylko wtedy, gdy link jest elementem rozliczenia: został opłacony, wymieniony za produkt lub usługę albo wymaga go umowa. W takich przypadkach Google woli wartość sponsored, a nofollow nadal akceptuje. Odnośnik do dostawcy czy organizatora wydarzenia oznaczenia nie potrzebuje.

Gdzie sprawdzić, czy Google ukarał stronę za linki?

W Google Search Console, w raporcie Ręczne działania. Jeśli weryfikator nałożył działanie, raport podaje, czego ono dotyczy, a właściciel otrzymuje też powiadomienie w panelu. Systemy automatyczne oceniają linki niezależnie od tego raportu.

Źródła

  1. Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
  2. Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby wyszukiwarki Google, Centrum wyszukiwarki Google
  3. Sprawdzone metody dotyczące linków i SEO, Centrum wyszukiwarki Google
  4. Raport Linki, Search Console - pomoc
  5. Raport Ręczne działania, Search Console - pomoc
  6. Zrzekanie się linków do swojej witryny, Search Console - pomoc

Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.

Łukasz Wudyka

Specjalista SEO i programista. Agencję założył w Krakowie w 2016 roku, dziś firma ma oddziały w 7 miastach. Zajmuje się widocznością firm w Google i w odpowiedziach AI oraz ochroną dobrego imienia ludzi i firm w sieci. Komentuje dla mediów sprawy wyszukiwarek, reputacji i hejtu. Więcej o autorze: lukaszwudyka.pl

Napisz komentarz, a po zatwierdzeniu dostaniesz pierwszą rangę: Nowicjusz

Rozpocznij dyskusję

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

Wstępna ocena strony
Wskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
Analiza ruchu i konkurencji
Pokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
Plan pierwszych miesięcy
Kolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Konsultacja ze specjalistą

Konsultacja ze specjalistą

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

  • Wstępna ocena stronyWskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
  • Analiza ruchu i konkurencjiPokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
  • Plan pierwszych miesięcyKolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Wolą Państwo porozmawiać?

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.