Przejdź do treści
Pozycjonowanie Stron

Nowy sklep internetowy w Google: kolejność prac w pierwszych miesiącach

Kolejność prac nad widocznością nowego sklepu: zgłoszenie do Google, indeksowanie, dane o produktach, kategorie i pierwsze treści oraz to, czego na starcie unikać.

Nowy sklep internetowy w Google i kolejność prac - okładka wpisu na blogu Pozycjonowanie Stron

Świeżo uruchomiony sklep nie pojawia się w Google sam z siebie: najpierw wyszukiwarka musi go znaleźć, przeskanować i zrozumieć, co i na jakich warunkach jest w nim sprzedawane. W pierwszych miesiącach najwięcej daje praca w ustalonej kolejności - od dostępu robotów i zgłoszenia witryny, przez dane o produktach, po porządek w kategoriach i pierwsze treści. Poniżej opisujemy tę kolejność na podstawie dokumentacji Google dla sklepów internetowych.

Od czego zacząć pracę nad widocznością nowego sklepu

Pracę nad widocznością nowego sklepu należy zacząć od sprawdzenia, czy Google w ogóle ma do niego dostęp i czy wie o jego istnieniu, a dopiero potem zajmować się treściami i promocją. Dokumentacja Google dotycząca uruchamiania witryny e-commerce wymienia czynności w takiej właśnie kolejności: potwierdzenie własności witryny w Search Console, prośba o przeskanowanie, śledzenie postępu indeksowania, a następnie rejestracja w Merchant Center i - jeśli firma ma także punkt stacjonarny - uzupełnienie danych firmy w Google.

Powód jest prosty. Opis kategorii, nad którym pracowali Państwo przez tydzień, nie przyniesie żadnego ruchu, jeżeli podstrona jest zablokowana przed robotami po etapie testów albo nie prowadzi do niej żaden link. Z naszych obserwacji wynika, że w nowych sklepach najczęściej zawodzą właśnie rzeczy podstawowe: pozostawiona blokada indeksowania z wersji roboczej, brak mapy witryny, produkty dostępne wyłącznie przez wewnętrzną wyszukiwarkę sklepu.

Dopiero na tak przygotowanym gruncie ma sens druga warstwa prac, czyli przekazanie Google dokładnych danych o produktach, uporządkowanie kategorii i adresów oraz napisanie treści, które odpowiadają na pytania kupujących. Szersze tło tych działań przedstawiamy we wpisie o tym, jak pozycjonować kategorie, produkty i filtry w sklepie.

Schemat pięciu etapów prac nad nowym sklepem internetowym w Google: od zgłoszenia w Search Console po pierwsze treści
Kolejność prac nad widocznością nowego sklepu w pierwszych miesiącach
EtapCo należy zrobićGdzie to sprawdzić
Dostęp i zgłoszenieZdjęcie blokad z okresu testów, potwierdzenie własności, mapa witrynySearch Console: narzędzie do sprawdzania adresów URL, raport Mapy witryn
IndeksowanieObserwowanie, które adresy trafiają do indeksu i z jakich powodów inne nie trafiająSearch Console: raport Indeksowanie stron
Dane o produktachDane uporządkowane na stronach produktów, konto Merchant CenterTest wyników z elementami rozszerzonymi, panel Merchant Center
StrukturaKategorie, podkategorie, linki do każdego produktu, porządek w filtrachPrzegląd menu i list produktów, raport Indeksowanie stron
TreściOpisy kategorii i produktów, zasady dostawy i zwrotów, informacje o firmiePrzegląd kart produktów i kategorii, raport Indeksowanie stron
Kolejność prac w nowym sklepie internetowym i miejsca, w których widać ich efekty

Kolejność z tabeli nie oznacza, że nad treściami nie wolno pracować od pierwszego dnia. Oznacza tylko, że błędy z wyższych wierszy unieważniają wysiłek włożony w niższe.

Jak zgłosić nowy sklep do Google w Search Console

Nowy sklep zgłasza się do Google przez Search Console: najpierw trzeba potwierdzić, że witryna należy do Państwa, a następnie przesłać mapę witryny lub poprosić o zindeksowanie najważniejszych adresów. Search Console to dostępne bez opłat narzędzie Google, w którym właściciel strony widzi, jak wyszukiwarka skanuje i indeksuje jego witrynę.

Potwierdzenie własności witryny

Podczas dodawania sklepu Search Console pyta o rodzaj usługi. Zgodnie ze stroną pomocy o weryfikowaniu własności witryny usługa domeny obejmuje wszystkie odmiany adresu - z protokołem http i https oraz wszystkie subdomeny - i można ją potwierdzić wyłącznie rekordem DNS u dostawcy domeny. Usługa z prefiksem URL obejmuje tylko dokładnie podany adres, za to dopuszcza prostsze metody: plik HTML wgrany do katalogu głównego, znacznik meta w nagłówku strony głównej, kod Google Analytics albo Menedżer tagów Google.

Dla sklepu wygodniejsza jest zwykle usługa domeny, ponieważ w jednym miejscu widać wtedy także blog na subdomenie czy starą wersję adresu bez szyfrowania. Google zaleca dodanie więcej niż jednej metody weryfikacji i ostrzega, żeby po potwierdzeniu nie usuwać pliku, znacznika ani rekordu DNS, bo oznacza to utratę statusu zweryfikowanego właściciela. Zmiana szablonu sklepu potrafi na przykład usunąć znacznik z nagłówka.

Mapa witryny

Mapa witryny to plik z listą adresów, które mają być znane wyszukiwarce. Platformy sklepowe tworzą ją zwykle samodzielnie lub za pomocą dodatku. Według pomocy Google o raporcie Mapy witryn adres mapy wkleja się w polu służącym do dodania nowej mapy witryny i zatwierdza przyciskiem przesłania. W tabeli pojawiają się potem kolumny Przesłano, Ostatni odczyt, Stan i Wykryte strony.

Stan Sukces oznacza, że plik został pobrany i przetworzony bez błędów. Stan Zawiera błędy informuje, że mapę udało się odczytać, lecz część wpisów jest wadliwa. Stan Nie udało się pobrać wymaga kliknięcia wiersza i odczytania przyczyny. Jedna mapa może zawierać najwyżej 50 tys. adresów i po rozpakowaniu nie może przekraczać 50 MB, więc duże sklepy dzielą ją na kilka plików zebranych w indeksie map. Ta sama strona pomocy zaznacza, że mapa jest pobierana od razu, ale zindeksowanie zawartych w niej adresów może potrwać.

Jak sprawdzić, czy Google indeksuje nowy sklep

Postęp indeksowania nowego sklepu widać w dwóch miejscach Search Console: w narzędziu do sprawdzania adresów URL, które pokazuje stan pojedynczej podstrony, oraz w raporcie Indeksowanie stron, który pokazuje całą witrynę. Oba są dostępne po potwierdzeniu własności.

Sprawdzanie pojedynczego adresu

Adres podstrony wpisuje się w pasku wyszukiwania Search Console. Jak opisuje pomoc Google dotycząca narzędzia do sprawdzania adresów URL, wynik ma dwie zakładki: Indeks Google, czyli to, co wyszukiwarka wie o stronie obecnie, oraz Test wersji opublikowanej, czyli pobranie strony w czasie rzeczywistym. Na stronie wyniku znajduje się też przycisk z prośbą o zindeksowanie. Jeżeli krótki test nie wykryje przeszkód, adres trafia do kolejki skanowania.

Trzeba przy tym znać ograniczenia. Pomoc Google mówi wprost, że przesłanie prośby nie gwarantuje pojawienia się strony w indeksie, że liczba próśb w ciągu doby jest ograniczona i że przy wielu stronach należy przesłać mapę witryny zamiast zgłaszać adresy pojedynczo. Test wersji opublikowanej sprawdza dostępność strony dla robota, natomiast nie ocenia jakości treści ani wyboru adresu kanonicznego, więc jego pozytywny wynik również niczego nie przesądza. W nowym sklepie rozsądnie jest zgłosić w ten sposób stronę główną i kilka najważniejszych kategorii, a resztę pozostawić mapie witryny i linkom wewnętrznym.

Raport Indeksowanie stron

Raport Indeksowanie stron pokazuje stan całej witryny. Zgodnie z opisem raportu w pomocy Google zawiera on wykres z liczbą adresów zindeksowanych i niezindeksowanych oraz tabelę Dlaczego strony nie są indeksowane, w której każdy powód ma własny wiersz.

W pierwszych tygodniach działania sklepu najczęściej widać tam dwa stany. Strona wykryta - obecnie niezindeksowana oznacza, że Google zna adres, lecz jeszcze go nie zindeksował. Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana oznacza, że robot stronę pobrał i może ją dodać do indeksu później; pomoc Google zaznacza, że ponowne zgłaszanie takiego adresu nie jest potrzebne. Ta sama strona pomocy podaje, że Google może potrzebować około tygodnia, by zacząć skanować i indeksować nową witrynę, a indeksowanie nigdy nie następuje natychmiast, także po wysłaniu prośby.

Ważne jest też to, czego raport nie wymaga. Google wyjaśnia, że w indeksie powinny znaleźć się przede wszystkim ważne strony kanoniczne, a duplikaty i strony o małej wartości mogą pozostać poza nim. Koszyk, logowanie, wyniki wewnętrznej wyszukiwarki czy listy posortowane po cenie w kolumnie niezindeksowanych są więc stanem prawidłowym. Niepokoić powinny dopiero kategorie i produkty, które tkwią tam od wielu tygodni. Poszczególne statusy i sposoby reagowania omawiamy osobno we wpisie o tym, dlaczego Google nie indeksuje strony.

Jak sposób uruchomienia sklepu wpływa na jego pojawienie się w Google

Sposób otwarcia sklepu decyduje o tym, jak szybko Google zacznie poznawać jego zawartość: im wcześniej witryna jest publicznie dostępna, tym wcześniej może zostać przeskanowana. Dokumentacja Google o uruchamianiu witryny e-commerce opisuje cztery podejścia i przy każdym wskazuje, co się zyskuje, a co traci.

PodejścieNa czym polegaSkutek dla widoczności
Jednorazowe uruchomienieCały sklep pozostaje ukryty do dnia otwarciaTreści są chronione przed kampanią, ale sklep może dłużej czekać na pojawienie się w wyszukiwarce i w Zakupach
Najpierw strona głównaPubliczna jest tylko strona główna, reszta powstaje w ukryciuMożna wcześnie potwierdzić własność; dane o produktach docierają do Google dopiero po pełnym otwarciu
Sklep z niedostępnymi produktamiCała witryna jest publiczna, lecz produktów nie można jeszcze kupićTreści są indeksowane od razu; klientów trzeba uprzedzić, że sprzedaż jeszcze nie ruszyła
Ciche otwarcieSklep działa w pełni, a kampania promocyjna startuje późniejProste wykonanie i testy na prawdziwych użytkownikach; adres może się rozejść przed oficjalną premierą
Cztery sposoby uruchomienia sklepu opisane w dokumentacji Google

Przy trzecim wariancie Google odradza wyłączanie funkcji dodawania do koszyka jako sposobu na wstrzymanie sprzedaży, ponieważ koszyk może służyć do sprawdzenia ostatecznej ceny, podatków i kosztów dostawy. Zamiast tego dokumentacja wskazuje oznaczenie produktów jako niedostępnych oraz wyłączenie ich z miejsc docelowych w Merchant Center odpowiednim atrybutem.

Dla małego sklepu, który nie planuje dużej kampanii na dzień otwarcia, rozsądne bywa ciche otwarcie albo wcześniejsze opublikowanie samej strony głównej. Sklep z rękodziełem z Kielc, który przez dwa miesiące buduje ofertę za hasłem, a potem liczy na ruch z wyszukiwarki w pierwszym tygodniu sprzedaży, musi poczekać, aż Google w ogóle pozna jego adresy.

Jeśli nowy sklep zastępuje starszą wersję, kolejność prac jest inna i zaczyna się od przekierowań. Opisujemy ją we wpisie o tym, jak zaplanować migrację strony bez utraty widoczności.

Jeśli chcą Państwo zamówić pozycjonowanie sklepu internetowego, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Jak ułożyć strukturę kategorii, żeby Google ją zrozumiał

Strukturę kategorii należy ułożyć tak, by z menu prowadziły linki do kategorii, z kategorii do podkategorii, a z nich do każdego produktu. Google w dokumentacji o strukturze witryny e-commerce wyjaśnia, że relacje między stronami odczytuje na podstawie linków, a względna ważność strony może zależeć od tego, ile linków do niej prowadzi i ile kliknięć dzieli ją od innych stron witryny.

Z tej samej dokumentacji wynikają trzy praktyczne wnioski. Po pierwsze, Google na ogół nie wnioskuje o budowie sklepu z samego wzoru adresów, więc porządek w adresach nie zastąpi porządku w linkach. Po drugie, robot zasadniczo nie korzysta z wyszukiwarki w sklepie, dlatego produkt osiągalny wyłącznie przez pole wyszukiwania może zostać pominięty; jeżeli bezpośredni link nie jest możliwy, takie strony powinna wskazywać mapa witryny lub plik danych w Merchant Center. Po trzecie, nawigacja ma opierać się na zwykłych odnośnikach z atrybutem href, a nie na skryptach reagujących na kliknięcie innych elementów strony.

W nowym sklepie lepiej sprawdza się struktura skromna niż rozbudowana na zapas. Sklep z herbatą z Poznania, który ma osiemdziesiąt produktów, nie potrzebuje czterdziestu kategorii po dwa produkty: wystarczy kilka kategorii głównych odpowiadających temu, jak klienci nazywają towar, a resztę podziału mogą przejąć filtry. Nazwy kategorii warto oprzeć na słowach, które kupujący rzeczywiście wpisują w wyszukiwarkę, o czym piszemy szerzej we wpisie o tym, jak dobierać słowa kluczowe.

Google podpowiada też, jak zaznaczyć, co jest w sklepie najważniejsze: linki do najlepiej sprzedających się produktów ze strony głównej, z wpisów na blogu czy z newslettera są dla wyszukiwarki sygnałem ich znaczenia. Dobrze zaplanowane linkowanie wewnętrzne jest więc w sklepie narzędziem ustawiania priorytetów, a nie dodatkiem.

Porównanie dobrych i złych rozwiązań w strukturze kategorii nowego sklepu internetowego z punktu widzenia Google
Rozwiązania w strukturze sklepu, które ułatwiają i utrudniają pracę robotom Google

Puste kategorie i stronicowanie list

Kategoria bez produktów nie powinna być widoczna w indeksie. Dokumentacja Google o adresach w sklepach wskazuje dla pustych kategorii znacznik noindex albo kod odpowiedzi 404, jeżeli kategoria jest usuwana. Na starcie zdarza się to często, bo drzewo kategorii powstaje wcześniej niż oferta.

Długie listy produktów dzieli się na strony, przycisk doczytania kolejnych pozycji albo przewijanie bez końca. Według zaleceń Google dotyczących podziału na strony robot nie klika przycisków i zwykle nie uruchamia skryptów wymagających działania użytkownika, dlatego kolejne strony listy powinny być połączone zwykłymi linkami, każda z własnym adresem, na przykład z parametrem numeru strony. Google zaznacza także, że adres kanoniczny kolejnych stron nie powinien wskazywać pierwszej strony listy - każda strona ma mieć własny.

Jak zaplanować adresy produktów, wariantów i filtrów

Adresy w nowym sklepie należy zaplanować tak, by jedna treść miała jeden trwały adres, a filtry i sortowanie nie tworzyły nieskończonej liczby kombinacji do skanowania. To decyzja, którą najtaniej podjąć przed otwarciem, bo każda późniejsza zmiana adresów wymaga przekierowań.

Google w zaleceniach dotyczących struktury adresów URL w sklepach radzi ograniczyć liczbę alternatywnych adresów prowadzących do tej samej treści, używać w ścieżce opisowych słów zamiast samych numerów, trzymać się jednej wielkości liter i nie linkować wewnętrznie do adresów z parametrami tymczasowymi, takimi jak identyfikator sesji czy kod śledzenia. Ten sam adres powinien występować konsekwentnie w linkach wewnętrznych, w mapie witryny i w znaczniku kanonicznym.

Warianty produktu

Dla wariantów, czyli kombinacji rozmiaru, koloru czy pojemności, Google zaleca osobny adres dla każdego wariantu - jako fragment ścieżki albo parametr zapytania. Nie należy rozróżniać wariantów samym fragmentem po znaku krzyżyka, ponieważ Google pomija go przy indeksowaniu. Jeśli wariant jest wybierany opcjonalnym parametrem, adresem kanonicznym powinien być adres bez parametru.

Przykład: strona wariantu w kolorze zielonym wskazuje adres kanoniczny produktu (adresy przykładowe)
Adres wariantu:
https://www.example.com/koszulka-bawelniana?kolor=zielony

W sekcji head tej strony:
<link rel="canonical" href="https://www.example.com/koszulka-bawelniana">

Filtry i sortowanie

Filtry po cenie, kolorze, marce czy rozmiarze potrafią wytworzyć więcej adresów niż sklep ma produktów. Google w dokumentacji o zarządzaniu adresami nawigacji fasetowej, jak fachowo nazywa się takie filtrowanie, ostrzega, że skanowanie tych adresów zużywa zasoby serwera i może spowolnić wykrywanie nowych, wartościowych stron. Jeżeli filtrowane listy nie mają być w wynikach, dokumentacja wskazuje zablokowanie ich wzorców w pliku robots.txt lub oparcie filtrów na fragmencie adresu; wskazanie wersji bez filtrów jako kanonicznej oraz atrybut nofollow na linkach do filtrów opisuje jako sposoby mniej skuteczne.

Jeżeli część filtrów ma być indeksowana - na przykład marka w połączeniu z kategorią - Google zaleca standardowy separator parametrów, stałą kolejność filtrów i zwracanie kodu 404 dla kombinacji bez wyników. Listy posortowane inaczej, na przykład po cenie, można według zaleceń o podziale na strony wyłączyć z indeksu znacznikiem noindex albo ze skanowania w robots.txt. W nowym sklepie bezpieczniej jest zacząć od zamkniętych filtrów i otwierać wybrane dopiero wtedy, gdy wiadomo, że odpowiadają na rzeczywiste zapytania.

Kiedy założyć Merchant Center i jak przekazać Google dane o produktach

Konto Merchant Center warto założyć wtedy, gdy produkty są już publicznie dostępne, indeksowane i można je kupić. Merchant Center to panel Google, do którego sprzedawca przekazuje dane o ofercie: tytuły, opisy, ceny, dostępność i zdjęcia. Dokumentacja o uruchamianiu sklepu zwraca uwagę, że Merchant Center porównuje dane z indeksem Google, dlatego zgłoszenie produktów, których wyszukiwarka jeszcze nie zna, może skończyć się niesłusznymi ostrzeżeniami.

Google opisuje dwa uzupełniające się sposoby udostępniania danych o produktach. Pierwszy to dane uporządkowane na stronach produktów, czyli opis w formacie schema.org dodany do kodu strony. Drugi to przesłanie danych do Merchant Center. Żaden z nich nie jest warunkiem obecności w zwykłych wynikach wyszukiwania, lecz Merchant Center jest wymagane, by produkty pokazywały się na karcie Zakupy Google. Według tej samej dokumentacji mały, rzadko zmieniany sklep może pozwolić Google pobierać dane automatycznie ze strony, większy lub często aktualizowany powinien przesyłać plik danych, a tam, gdzie liczy się natychmiastowa zmiana stanów magazynowych, służy do tego interfejs programistyczny.

Zanim konto zostanie zgłoszone, trzeba uporządkować sam sklep. Strona pomocy o zgodności konta z wytycznymi Merchant Center wymaga łatwych do znalezienia danych kontaktowych, co najmniej jednej tradycyjnej metody płatności, jasnej informacji o wszystkich kosztach i warunkach zakupu, działającego koszyka oraz czytelnych zasad zwrotów. Z kolei pomoc Merchant Center o informacjach o produktach wyświetlanych bez opłat podaje, że w Polsce obowiązkowe jest także skonfigurowanie dostawy, i wymienia podstawowe atrybuty: identyfikator, tytuł, link, link do zdjęcia, cenę, opis, dostępność i markę.

Dane uporządkowane na karcie produktu

Dla stron, na których można kupić produkt, Google przewiduje znaczniki opisane w dokumentacji informacji o produktach umieszczonych przez sprzedawcę. Wymagane są nazwa, zdjęcie i oferta, a zalecane między innymi marka, opis, numer GTIN i oceny. Google radzi umieścić te dane w początkowym kodzie HTML, ponieważ znaczniki generowane dynamicznie mogą być odczytywane rzadziej i mniej niezawodnie. Poprawność można zbadać w Teście wyników z elementami rozszerzonymi.

Uproszczony przykład danych uporządkowanych produktu w formacie JSON-LD (wartości przykładowe)
{
  "@context": "https://schema.org",
  "@type": "Product",
  "name": "Koszulka bawełniana zielona",
  "image": "https://www.example.com/zdjecia/koszulka-zielona.jpg",
  "description": "Koszulka z bawełny organicznej, krój prosty.",
  "brand": { "@type": "Brand", "name": "Przykładowa Marka" },
  "offers": {
    "@type": "Offer",
    "url": "https://www.example.com/koszulka-bawelniana",
    "price": "89.00",
    "priceCurrency": "PLN",
    "availability": "https://schema.org/InStock"
  }
}

Poza produktem dokumentacja Google dla sklepów wymienia jeszcze kilka typów wartych wdrożenia: ścieżkę nawigacyjną, dane organizacji z logo, kontaktem i zasadami zwrotów, a dla sklepów stacjonarnych dane firmy lokalnej. Dokładniej omawiamy je we wpisie o tym, które dane strukturalne schema.org wdrożyć.

Jakie treści przygotować w sklepie w pierwszej kolejności

W pierwszej kolejności należy przygotować treści katalogowe, czyli opisy produktów i kategorii, oraz strony, które odpowiadają na pytania o zaufanie: dostawę, zwroty, kontakt i informacje o firmie. Blog i materiały wideo mają sens dopiero wtedy, gdy ten fundament jest gotowy.

Taką hierarchię podpowiada sama dokumentacja Google. Strona o danych produktów i treściach e-commerce w Google wymienia wśród treści wartych udostępnienia szczegółowe opisy produktów dopasowane do zapytań kupujących, opisy kategorii odpowiadające na szersze wyszukiwania, historię firmy dla osób, które chcą wiedzieć, od kogo kupują, oceny i opinie klientów, oferty specjalne, a także jasne zasady zwrotów i dostawy wraz z widocznymi możliwościami kontaktu z obsługą. Ta sama strona pokazuje, gdzie treści sklepu mogą się wyświetlać: w wyszukiwarce, w Grafice Google, w Obiektywie Google, na karcie Zakupy, w Profilu Firmy i w Mapach Google.

Strona dokumentacji Google o tym, gdzie mogą się wyświetlać dane produktów i treści sklepu internetowego
Dokumentacja Google: miejsca, w których mogą wyświetlać się treści sklepu

Opisy produktów i kategorii

Nowe sklepy często startują z opisami skopiowanymi od producenta albo z hurtowni. Taki sam tekst widnieje wtedy w wielu sklepach jednocześnie i - jak obserwujemy w praktyce - nie daje powodu, by wyróżnić akurat Państwa kartę produktu. Przy dużej ofercie nie da się napisać wszystkiego od razu, dlatego pracę warto rozłożyć: najpierw kategorie główne i produkty, na których sklepowi najbardziej zależy, potem kolejne grupy. Opis powinien odpowiadać na pytania, które klient zadałby sprzedawcy przy ladzie: do czego produkt służy, dla kogo jest, z czego jest wykonany, jak dobrać rozmiar, co jest w zestawie.

Opis kategorii pełni inną rolę niż opis produktu. Odpowiada na zapytania ogólne i pomaga zdecydować między grupami towarów, więc powinien wyjaśniać różnice i kryteria wyboru, a nie powtarzać nazwy kategorii w kolejnych zdaniach. Zasady pisania takich tekstów przedstawiamy we wpisie o tym, jak pisać treści odpowiadające na pytania klientów, a przy większej liczbie tekstów pomocne bywa zlecenie treści SEO zespołowi redakcyjnemu.

Tytuły, zdjęcia i strony informacyjne

Każda kategoria i każdy produkt potrzebują własnego tytułu strony; więcej na ten temat we wpisie o tytule strony i meta opisie. Zdjęcia produktów mogą wyświetlać się w Grafice Google i w Obiektywie, dlatego opłaca się od początku zadbać o nazwy plików i tekst alternatywny, co opisujemy we wpisie o obrazach na stronie a SEO.

Strony z zasadami dostawy i zwrotów, dane kontaktowe oraz informacja o tym, kto prowadzi sklep, są potrzebne z kilku powodów naraz: oczekuje ich kupujący, wymaga ich Merchant Center, a sprzedaż na odległość podlega przepisom. Kwestie prawne - regulamin, prawo odstąpienia od umowy, politykę prywatności - należy skonsultować z prawnikiem, ponieważ zależą od rodzaju towaru i modelu sprzedaży.

Czego nie warto robić na starcie i kiedy potrzebna jest pomoc

Na starcie nie warto robić rzeczy, które zużywają czas lub budżet, zanim sklep jest poprawnie indeksowany i ma uporządkowaną ofertę. Poniższe uwagi łączą zalecenia z dokumentacji Google z obserwacjami z naszej praktyki; tam, gdzie mówimy o praktyce, zaznaczamy to wprost.

Nie warto codziennie zgłaszać tych samych adresów do indeksowania. Pomoc Google informuje, że prośby mają dzienny limit, nie dają gwarancji, a przy stanie Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana ponowne zgłoszenie nie jest potrzebne. Jeżeli ważne strony nie trafiają do indeksu przez wiele tygodni, przyczyny trzeba szukać w dostępności, linkach wewnętrznych albo w treści, nie w liczbie próśb.

Nie warto otwierać robotom wszystkich filtrów w nadziei na więcej podstron w wynikach. Google wprost ostrzega, że skanowanie takich adresów może opóźniać wykrywanie stron wartościowych. Z naszej praktyki wynika też, że dziesiątki kategorii z jednym produktem i osobne strony pod każdą odmianę tej samej frazy prowadzą do sytuacji, w której podstrony sklepu konkurują ze sobą.

Z praktyki agencji dodamy trzy przestrogi. Kupowanie dużych pakietów linków do sklepu, który ma tydzień, jest ryzykowne i zwykle przedwczesne; bezpieczniejsze sposoby opisujemy we wpisie o tym, skąd brać linki bez ryzyka. Zmienianie adresów, nazw kategorii i szablonu co kilka tygodni utrudnia ocenę, co działa. Wreszcie oczekiwanie sprzedaży z wyszukiwarki w pierwszych tygodniach bywa źródłem rozczarowań, o czym piszemy we wpisie o tym, ile trwa pozycjonowanie. Sklep, który potrzebuje zamówień od razu, może w tym czasie korzystać z reklam, a połączenie Google Ads z pozycjonowaniem pozwala przetrwać okres, w którym ruch z wyników organicznych dopiero rośnie.

Lista kontrolna dla nowego sklepu internetowego w Google: indeksowanie, mapa witryny, dane produktów i treści
Lista kontrolna do przejścia przed zgłoszeniem sklepu i po pierwszych tygodniach
  • Plik robots.txt nie blokuje całej witryny, a strony produktów i kategorii nie mają znacznika noindex.
  • Własność sklepu jest potwierdzona w Search Console co najmniej dwiema metodami.
  • Mapa witryny z produktami i kategoriami ma w raporcie Mapy witryn stan Sukces.
  • Do każdego produktu prowadzi zwykły link z co najmniej jednej kategorii.
  • Adresy filtrów i sortowania są wyłączone ze skanowania lub z indeksu, a puste kategorie nie są indeksowane.
  • Karty produktów mają dane uporządkowane z nazwą, zdjęciem i ofertą, bez błędów w teście Google.
  • Sklep ma widoczne dane kontaktowe, zasady dostawy i zwrotów oraz działający koszyk.
  • Konto Merchant Center zostało założone po zindeksowaniu produktów, a ceny zgadzają się ze stroną.
  • Kategorie główne i najważniejsze produkty mają własne opisy.

Pomoc specjalisty jest potrzebna przede wszystkim w trzech sytuacjach: gdy mimo upływu kilku tygodni i poprawnej mapy witryny kategorie oraz produkty nie trafiają do indeksu, gdy sklep ma dużą ofertę z wieloma wariantami i filtrami, których nie da się uporządkować ustawieniami platformy, oraz gdy nowy sklep zastępuje stary i trzeba przenieść dotychczasową widoczność. W takich przypadkach punktem wyjścia jest zwykle audyt SEO, a dalszą pracę nad ofertą obejmuje pozycjonowanie sklepów. Żadna z tych usług nie daje gwarancji określonych pozycji - daje uporządkowany plan i kontrolę nad tym, co w sklepie można poprawić.

Jeśli chcą Państwo zamówić pozycjonowanie sklepu internetowego, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Najczęstsze pytania

Po jakim czasie nowy sklep pojawia się w Google?

Google nie podaje stałego terminu. Pomoc Search Console wskazuje, że wyszukiwarka może potrzebować około tygodnia, by zacząć skanować i indeksować nową witrynę, a indeksowanie nigdy nie następuje natychmiast. Obecność w indeksie nie oznacza jeszcze wysokich pozycji na zapytania produktowe.

Czy trzeba ręcznie zgłaszać każdy produkt do indeksowania?

Nie. Narzędzie do sprawdzania adresów URL służy do pojedynczych, ważnych adresów i ma dzienny limit próśb. Przy większej liczbie stron Google zaleca przesłanie mapy witryny, a produkty powinny być dodatkowo podlinkowane z kategorii.

Czy Merchant Center jest obowiązkowe dla nowego sklepu?

Do obecności w zwykłych wynikach wyszukiwania nie jest wymagane. Jest natomiast konieczne, aby produkty wyświetlały się na karcie Zakupy Google, i pomaga wyszukiwarce lepiej rozumieć ofertę. Konto najlepiej zgłosić, gdy produkty są już zindeksowane i można je kupić.

Czy dane uporządkowane są konieczne, żeby produkt był w wynikach?

Nie są warunkiem obecności w wynikach, ale Google je zaleca. Ułatwiają odczytanie ceny, rabatów i kosztów dostawy oraz zwiększają szansę na wyniki rozszerzone o te informacje. Samo wdrożenie znaczników nie gwarantuje ich wyświetlenia.

Co zrobić z kategorią, w której nie ma jeszcze produktów?

Dokumentacja Google wskazuje dla pustych kategorii znacznik noindex albo kod 404, jeśli kategoria jest usuwana. W praktyce najprościej nie publikować kategorii, dopóki nie ma w niej oferty, i nie umieszczać jej w menu ani w mapie witryny.

Czy w raporcie Indeksowanie stron wszystkie adresy muszą być zindeksowane?

Nie. Google wyjaśnia, że w indeksie powinny być przede wszystkim ważne strony kanoniczne. Koszyk, konto klienta, wyniki wewnętrznej wyszukiwarki czy listy z filtrami po stronie niezindeksowanych to stan prawidłowy, o ile kategorie i produkty są w indeksie.

Źródła

  1. Sprawdzone metody dotyczące witryn e-commerce w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
  2. Jak uruchomić witrynę e-commerce w Google, Centrum wyszukiwarki Google
  3. Udostępnianie Google danych o produktach, Centrum wyszukiwarki Google
  4. Jak ułatwić Google analizowanie struktury witryny e-commerce, Centrum wyszukiwarki Google
  5. Sprawdzone metody projektowania struktury adresów URL na potrzeby witryn e-commerce, Centrum wyszukiwarki Google
  6. Zarządzanie indeksowaniem adresów URL nawigacji fasetowej, Google for Developers
  7. Raport Indeksowanie stron, Search Console - pomoc
  8. Narzędzie do sprawdzania adresów URL, Search Console - pomoc
  9. Zgodność konta z wytycznymi Merchant Center, Google Merchant Center - Pomoc

Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.

Łukasz Wudyka

Specjalista SEO i programista. Agencję założył w Krakowie w 2016 roku, dziś firma ma oddziały w 7 miastach. Zajmuje się widocznością firm w Google i w odpowiedziach AI oraz ochroną dobrego imienia ludzi i firm w sieci. Komentuje dla mediów sprawy wyszukiwarek, reputacji i hejtu. Więcej o autorze: lukaszwudyka.pl

Napisz komentarz, a po zatwierdzeniu dostaniesz pierwszą rangę: Nowicjusz

Rozpocznij dyskusję

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

Wstępna ocena strony
Wskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
Analiza ruchu i konkurencji
Pokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
Plan pierwszych miesięcy
Kolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Konsultacja ze specjalistą

Konsultacja ze specjalistą

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

  • Wstępna ocena stronyWskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
  • Analiza ruchu i konkurencjiPokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
  • Plan pierwszych miesięcyKolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Wolą Państwo porozmawiać?

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.