Profil linków to obraz wszystkich odnośników prowadzących do witryny: skąd pochodzą, jak są opisane, do których podstron kierują i w jakim tempie przybywają. Profil naturalny jest różnorodny i wynika z treści, a podejrzany układa się w powtarzalny wzór, którego nie da się wytłumaczyć niczym poza chęcią wpłynięcia na pozycje. Poniżej pokazujemy, jak odróżnić jedno od drugiego na podstawie zasad Google, a nie umownych proporcji.
Czym jest profil linków
Profil linków to zestawienie wszystkich odnośników z innych witryn, które prowadzą do Państwa strony, oglądane jako całość, a nie link po linku. Pojedynczy odnośnik mówi niewiele. Dopiero kilkadziesiąt lub kilkaset odnośników zebranych razem pokazuje, kto o firmie pisze, jakimi słowami ją opisuje i które podstrony uznaje za warte polecenia.
Dla wyszukiwarki linki pełnią dwie funkcje. Po pierwsze służą do odkrywania stron: w podstawowym opracowaniu o SEO Google wyjaśnia, że znajduje strony głównie dzięki linkom z innych, wcześniej zindeksowanych stron. Po drugie są jednym z sygnałów branych pod uwagę przy ustalaniu kolejności wyników. To samo opracowanie zastrzega jednak, że czynników rankingowych jest wiele, a PageRank, czyli system oparty na linkach, to tylko jeden z nich. Szerzej opisaliśmy to we wpisie o tym, jak Google odczytuje linki przychodzące.
Ogół odnośników z zewnętrznych witryn prowadzących do danej strony, opisany przez ich źródła, atrybuty, teksty, podstrony docelowe i rozkład w czasie.
Samo pojęcie nie pochodzi z dokumentacji Google. To określenie robocze, którym posługują się specjaliści, aby rozmawiać o linkach zbiorczo. Google używa podobnego ujęcia: w opisie ręcznych działań mowa jest o linkach, których wzorzec jest sztuczny, mylący lub manipulacyjny. Słowo "wzorzec" jest tu najważniejsze. Ocenie podlega układ całości, a nie to, czy jeden odnośnik wygląda dobrze lub źle.
Z czego składa się profil linków
Profil linków składa się z pięciu warstw: rodzajów stron, które linkują, atrybutów nadanych odnośnikom, tekstów odnośników, podstron, do których one prowadzą, oraz tempa, w jakim przybywają. Każdą warstwę da się obejrzeć osobno, ale wnioski wyciąga się dopiero po zestawieniu ich ze sobą.
Typy stron linkujących
Pierwsza warstwa odpowiada na pytanie, skąd przychodzą linki. W praktyce są to serwisy branżowe i lokalne, strony partnerów handlowych i dostawców, katalogi firm, fora, blogi, media oraz profile w mediach społecznościowych. Hydraulik z Łodzi będzie miał w profilu lokalny portal, spis wykonawców i stronę hurtowni, z którą współpracuje. Sklep z Poznania zbierze linki z blogów tematycznych i wątków na forach. Żaden z tych typów nie jest z góry dobry ani zły. Liczy się to, czy obecność linku w danym miejscu ma zrozumiały powód. O ocenie pojedynczego źródła piszemy we wpisie o tym, po czym ocenić jakość linku.
Atrybuty odnośników
Druga warstwa to wartości atrybutu rel, którymi właściciel strony linkującej opisuje swój stosunek do odnośnika. Dokumentacja Google wymienia trzy: sponsored dla linków będących reklamą lub płatnym umieszczeniem, ugc dla linków w treściach tworzonych przez użytkowników, takich jak komentarze i wpisy na forach, oraz nofollow na sytuacje, w których pozostałe wartości nie pasują, a autor nie chce, aby Google kojarzył jego witrynę z linkowaną stroną. Wartości można łączyć. Google informuje, że linków z takimi oznaczeniami zwykle nie śledzi. W zdrowym profilu występują wszystkie odmiany, ponieważ różne serwisy mają różne zwyczaje. Szczegóły opisujemy we wpisie o tym, kiedy stosować atrybut nofollow.
Teksty odnośników
Trzecia warstwa to anchory, czyli widoczne, klikalne teksty linków. Google zaleca, aby tekst odnośnika był opisowy, zwięzły i związany zarówno ze stroną, na której się znajduje, jak i ze stroną docelową. W tych samych zaleceniach stoi ostrzeżenie: nadużywanie słów kluczowych w tekstach odnośników narusza zasady dotyczące spamu. W profilu ogląda się więc nie pojedynczy tekst, lecz rozkład wszystkich tekstów: ile jest nazw firmy, ile samych adresów, ile zwrotów ogólnych i ile fraz sprzedażowych.
Podstrony docelowe
Czwarta warstwa pokazuje, dokąd linki prowadzą. Ludzie, którzy linkują z własnej woli, wybierają to, co im się przydało: stronę główną, gdy polecają firmę, wpis na blogu, gdy powołują się na wyjaśnienie, kalkulator, cennik lub opis realizacji, gdy chcą pokazać konkret. Rzadziej linkują do podstrony z ofertą.
Tempo przyrostu
Piąta warstwa to czas. Google pisze, że linki do stron pojawiają się w innych witrynach z upływem czasu. Z naszej praktyki wynika, że przyrost samoistny jest nieregularny: spokojne miesiące przeplatają się ze skokami po udanej publikacji lub wzmiance w mediach. Dokumentacja nie podaje żadnej bezpiecznej liczby linków na miesiąc, dlatego tempo traktujemy jako wskazówkę do dalszych pytań, a nie jako miarę.

Dopiero zestawienie warstw daje obraz. Sto linków z komentarzy to jeszcze nic niepokojącego. Sto linków z komentarzy, wszystkie z tą samą frazą handlową, wszystkie do jednej podstrony i wszystkie z jednego miesiąca, to już wzorzec, który trudno wyjaśnić inaczej niż zleceniem.
Gdzie obejrzeć własny profil linków
Własny profil linków najprościej obejrzeć w Google Search Console, w raporcie Linki dostępnym z menu bocznego. Narzędzie jest dostępne bez opłat dla każdego, kto potwierdzi, że jest właścicielem witryny, i pokazuje dane widziane przez samą wyszukiwarkę.
Część "Linki zewnętrzne" zawiera trzy tabele opisane w pomocy Search Console dotyczącej raportu Linki. Tabela najczęściej linkowanych stron pokazuje podstrony Państwa witryny, do których prowadzi najwięcej odnośników z zewnątrz, a po kliknięciu adresu widać witryny, które do niego linkują. Tabela witryn z największą liczbą linków przychodzących zawiera domeny linkujące uporządkowane według liczby linków. Tabela tekstów z największą liczbą linków przychodzących zbiera najczęstsze teksty odnośników. Linki bez tekstu, na przykład obrazki, są w niej oznaczone jako puste. Druga część raportu dotyczy linków wewnętrznych i przy ocenie profilu zewnętrznego nie jest potrzebna.

Te trzy tabele odpowiadają trzem z pięciu warstw profilu. Podstrony docelowe widać w pierwszej, typy stron w drugiej, teksty odnośników w trzeciej. Warstwę czasu można odtworzyć z eksportu: przycisk eksportu pozwala pobrać do pliku CSV lub do Arkuszy Google między innymi zbiór najnowszych linków oraz większą próbkę linków przykładowych, do stu tysięcy wierszy.
Jak czytać liczby w raporcie
Liczby w raporcie Linki wymagają ostrożności, ponieważ Google stosuje własne reguły liczenia. Witryny są grupowane według domeny głównej, a więc protokół, subdomeny takie jak www i podkatalogi są pomijane. Podstrony są grupowane według adresu kanonicznego. Powtórzone linki z tego samego adresu źródłowego do tego samego adresu docelowego są scalane w jeden. Każda tabela ma limit tysiąca wierszy. Pomoc Search Console zaznacza też wprost, że raport nie zawiera wszystkich linków, tylko ich próbkę, oraz że dane zbierane są przez dłuższy czas, więc część wykazanych odnośników mogła już zniknąć.
Drugie miejsce, które warto otworzyć przy tej okazji, to raport Ręczne działania. Jeżeli weryfikator Google uznał linki za naruszenie zasad, informacja pojawi się właśnie tam oraz w wiadomościach Search Console.
Jak wygląda profil, który rośnie sam przy dobrych treściach
Profil, który rośnie sam, jest przede wszystkim nierówny i trochę nieuporządkowany, bo tworzą go ludzie, którzy nie umawiali się ze sobą. Każdy z nich linkuje z innego powodu, innymi słowami i do innej podstrony, a właściciel witryny nie ma na to wpływu.
Najłatwiej rozpoznać taki profil po tekstach odnośników. Osoby polecające firmę piszą zwykle jej nazwę, wklejają sam adres albo używają zwrotów w rodzaju "na tej stronie". Google uznaje wprawdzie zwroty ogólne za słabe teksty odnośników i zaleca autorom stron pisać opisowo, ale w profilu przychodzącym ich obecność jest zwykłym śladem tego, jak ludzie naprawdę piszą. Frazy z nazwą usługi i miastem też się zdarzają, lecz rzadko, w różnych odmianach i w otoczeniu zdań, które mają sens. Więcej o tej granicy piszemy we wpisie o anchorach z frazą kluczową w linkach zewnętrznych.
Drugą cechą jest rozproszenie podstron docelowych. Kancelaria z Krakowa, która od dawna prowadzi blog z wyjaśnieniami przepisów, zobaczy w tabeli najczęściej linkowanych stron stronę główną, kilka wpisów powoływanych przez inne serwisy, stronę zespołu i dopiero dalej podstrony z ofertą. Sklep z Poznania będzie miał linki do kategorii, do kilku popularnych produktów i do tekstów pomagających wybrać rozmiar lub model.
Trzecią cechą jest związek źródeł z działalnością. Linki przychodzą z miejsc, w których firma faktycznie jest obecna: z serwisów lokalnych, od dostawców i klientów biznesowych, z organizacji branżowych, ze stron wydarzeń, z mediów, które o niej napisały. Jeżeli firma działa tylko w jednym województwie, profil będzie w większości polskojęzyczny i w dużej części regionalny.
Czwartą cechą jest mieszanka atrybutów. Część linków nie ma żadnego oznaczenia, część ma nofollow lub ugc, bo tak działa serwis źródłowy, a publikacje opłacone mają sponsored.
Piąta cecha dotyczy czasu. Linków przybywa wtedy, gdy dzieje się coś, o czym warto napisać: ukazał się raport, firma otworzyła nowy oddział, wpis odpowiedział na pytanie, które akurat zadaje wiele osób. Pomiędzy takimi momentami bywa cicho i nie jest to powód do niepokoju. Dobrym zapleczem dla takiego wzrostu jest regularnie prowadzony blog firmowy, ponieważ to wpisy z konkretną wiedzą są najczęściej powoływane przez innych.
Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl
Wzorce, które świadczą o schemacie linków
Podejrzenia budzi profil, w którym widać jedną rękę: te same teksty, te same rodzaje stron, ta sama podstrona docelowa i ten sam okres. Google definiuje spam linkowy jako tworzenie linków do witryny lub z niej głównie w celu manipulowania rankingami w wyszukiwarce, a następnie podaje listę przykładów. Każdy z nich zostawia w profilu charakterystyczny ślad.
W zasadach dotyczących spamu w wyszukiwarce Google wymienione są między innymi: płacenie za linki lub za wpisy zawierające linki, przekazywanie towarów lub usług w zamian za linki, wymiana linków na dużą skalę i strony partnerów tworzone wyłącznie dla wzajemnego linkowania, używanie automatów do tworzenia linków, teksty sponsorowane przekazujące wartość rankingową, linki nasycone słowami kluczowymi lub ukryte, szeroko rozpowszechniane linki w stopkach i szablonach różnych witryn, komentarze na forach z odnośnikami dobranymi pod frazy oraz treści o niskiej wartości tworzone głównie po to, aby umieścić w nich link. Pełne omówienie znajdą Państwo we wpisie o tym, czego zabraniają zasady Google dotyczące spamu linkowego.
| Warstwa profilu | Obraz przy wzroście samoistnym | Obraz, który wymaga wyjaśnienia |
|---|---|---|
| Typy stron | Serwisy związane z branżą, miejscowością lub klientami firmy | Dziesiątki serwisów o wszystkim, bez związku z firmą, często o identycznej budowie |
| Atrybuty | Mieszanka linków bez oznaczeń oraz z wartościami nofollow, ugc i sponsored | Publikacje opłacone bez wartości sponsored ani nofollow |
| Teksty odnośników | Przewaga nazwy firmy, adresów i zwrotów ogólnych, frazy w wielu odmianach | Kilka fraz sprzedażowych powtarzanych słowo w słowo |
| Podstrony docelowe | Strona główna, wpisy, narzędzia, opisy realizacji, czasem oferta | Niemal wszystko do jednej lub dwóch podstron z ofertą |
| Tempo | Nierówne, powiązane z publikacjami i wydarzeniami w firmie | Nagły skok bez żadnego wydarzenia albo równa porcja co miesiąc |
| Położenie na stronie | W treści, w zdaniu, które ma sens | W stopce lub szablonie wielu witryn, w komentarzach, w tekście ukrytym |
Prawa kolumna tabeli nie jest wyrokiem. Opisuje sytuacje, w których właściciel strony powinien umieć powiedzieć, skąd dany układ się wziął. Skok liczby linków po głośnej publikacji ma wyjaśnienie, seria identycznych wpisów z frazą już nie.

W naszej pracy najczęściej spotykamy trzy układy. Pierwszy to pozostałość po dawnych zleceniach: setki wpisów w katalogach i komentarzach z jedną frazą, pozyskane wiele lat temu i od tamtej pory zapomniane. Drugi to seria publikacji płatnych w serwisach, które przyjmują każdy temat, wszystkie z odnośnikiem bez oznaczenia i z frazą w tekście linku. Trzeci to sieć wzajemnych linków między firmami, których nic ze sobą nie łączy poza stroną "partnerzy". O dwóch ostatnich piszemy we wpisach o tym, jak kupowanie linków ma się do zasad Google, oraz o tym, gdzie w wymianie linków kończy się partnerstwo.
Dlaczego nie istnieją magiczne proporcje
Magiczne proporcje nie istnieją, ponieważ Google nie opublikował żadnego wzorca udziału poszczególnych rodzajów linków, a jego zasady opisują cel i sposób powstania odnośników, nie liczby. W dokumentach, które przywołujemy na końcu wpisu, nie ma ani jednego zdania o tym, ile linków powinno mieć atrybut nofollow, jaki odsetek tekstów może zawierać frazę ani ile linków wolno zdobyć w miesiącu.
Tabele z procentami, które krążą po branży, powstały z obserwacji cudzych profilów i z uśrednienia bardzo różnych firm. Sklep z tysiącami produktów ma inny rozkład podstron docelowych niż gabinet stomatologiczny z pięcioma podstronami. Firma o nazwie zawierającej nazwę usługi będzie miała frazę w większości tekstów odnośników i będzie to całkowicie uzasadnione, bo ludzie po prostu wpisują jej nazwę.
Dopasowywanie profilu do liczbowego wzorca ma jeszcze jedną wadę: samo jest działaniem sztucznym. Ktoś, kto zamawia określoną liczbę linków z atrybutem nofollow tylko po to, aby "wyrównać proporcje", nadal tworzy linki głównie w celu wpływania na ranking, a więc robi to, co opisuje definicja spamu linkowego.
Zamiast proporcji lepiej stosować pytania kontrolne, które wynikają wprost z zasad. Czy za link zapłacono pieniędzmi, towarem lub usługą, a jeśli tak, czy jest oznaczony? Czy tekst odnośnika napisał autor strony, czy został narzucony? Czy link powstał ręką człowieka, czy automatu? Czy strona, na której stoi, istniałaby także bez niego?
Co Google robi z linkami, które uzna za spam
Google reaguje na dwa sposoby: automatycznie, za pomocą systemów wykrywających spam, oraz ręcznie, gdy weryfikator stwierdzi naruszenie zasad. W obu przypadkach skutkiem może być niższa pozycja witryny albo jej brak w wynikach, o czym zasady dotyczące spamu informują wprost.
Systemy automatyczne działają stale, a co pewien czas są istotnie ulepszane. Google nazywa takie zmiany aktualizacjami dotyczącymi spamu i opisuje przy tej okazji SpamBrain, czyli swój system antyspamowy oparty na sztucznej inteligencji. Najważniejsze zdanie na stronie o aktualizacjach dotyczących spamu dotyczy właśnie linków. Gdy aktualizacja usuwa wpływ linków spamerskich, witryna traci korzyści, które wcześniej z nich czerpała, i tych korzyści nie da się odzyskać.
Dla właściciela firmy oznacza to, że spadek po takiej aktualizacji nie zawsze jest karą do zdjęcia. Bywa po prostu powrotem do miejsca, które witryna zajmowałaby bez sztucznych linków. W raporcie Ręczne działania nie pojawia się wtedy żadna informacja.
Działanie ręczne wygląda inaczej. Pomoc Search Console opisuje dwa rodzaje związane z linkami. Pierwszy dotyczy nienaturalnych linków prowadzących do witryny, czyli linków przychodzących o sztucznym, mylącym lub manipulacyjnym wzorcu. Drugi dotyczy nienaturalnych linków wychodzących z witryny, na przykład sprzedawanych bez oznaczenia. O ręcznym działaniu właściciel dowiaduje się z raportu i z wiadomości w Search Console, a po usunięciu przyczyny może poprosić o ponowne sprawdzenie.
Jak przejrzeć własny profil linków po kolei
Przegląd profilu warto zacząć od raportu Ręczne działania, potem pobrać dane z raportu Linki, pogrupować je według warstw i dopiero na końcu oglądać pojedyncze źródła. Taka kolejność chroni przed najczęstszym błędem, czyli przed ocenianiem linków jeden po drugim bez obrazu całości.
- Raport Ręczne działania
Jeśli raport jest pusty, dalsza praca ma charakter porządkowy. Jeśli widnieje w nim wpis o nienaturalnych linkach, obowiązuje ścieżka naprawcza opisana w następnej sekcji.
- Eksport danych z raportu Linki
Pobiera się tabelę witryn linkujących, tabelę tekstów odnośników, tabelę najczęściej linkowanych stron oraz zbiór najnowszych linków.
- Podział tekstów odnośników
Każdy tekst otrzymuje etykietę: nazwa firmy, adres, zwrot ogólny albo fraza z usługą. Uwagę zwracają frazy powtarzane w identycznym brzmieniu.
- Przegląd domen od góry listy
Pomoc Search Console radzi zaczynać od witryn z największą liczbą linków oraz od linków z ostatnich miesięcy. Każdą z najważniejszych domen trzeba otworzyć i ustalić, czy jej związek z firmą jest zrozumiały.
- Kontrola atrybutów
Przy publikacjach, za które firma płaciła, należy obejrzeć odnośnik w kodzie strony i ustalić, czy ma wartość sponsored lub nofollow.
- Lista źródeł wymagających wyjaśnienia
Na osobnej karcie arkusza zapisuje się domeny, których pochodzenia nie da się uzasadnić, wraz z informacją, kto je zamówił, o ile wynika to z faktur lub korespondencji.

Po takim przeglądzie zostają zwykle trzy grupy. Największą tworzą linki oczywiste, które wynikają z działalności firmy. Druga to linki słabe, lecz przypadkowe: spisy adresów, automatyczne serwisy kopiujące treści, strony w obcych językach, których nikt nie zamawiał. Trzecia grupa to linki, które powstały na zlecenie i wpisują się w któryś z przykładów z zasad Google. Tylko ona wymaga decyzji.
- Raport Ręczne działania nie zawiera żadnego wpisu.
- W tekstach odnośników przeważają nazwa firmy, adres strony i zwroty ogólne.
- Frazy z usługą występują w różnych odmianach, a nie w jednym brzmieniu.
- Linki prowadzą do wielu podstron, w tym do wpisów i materiałów pomocniczych.
- Najważniejsze domeny mają zrozumiały związek z branżą, miejscowością lub klientami.
- Publikacje opłacone mają odnośniki z wartością sponsored lub nofollow.
- Każdy wyraźny skok liczby linków da się powiązać z konkretnym wydarzeniem.
- Firma wie, kto i na jakich zasadach pozyskiwał dla niej linki w przeszłości.
Typowe pomyłki są trzy. Pierwsza to traktowanie próbki z raportu jak pełnej listy. Druga to niepokój na widok dziwnych domen, których nikt nie zamawiał. Trzecia to porównywanie własnego profilu z profilem konkurenta z innej branży lub o innej skali i wyciąganie z tego wniosków liczbowych.
Co zrobić z podejrzanymi linkami i kiedy potrzebna jest pomoc
Z linkami, które powstały niezgodnie z zasadami, postępuje się w ustalonej kolejności: najpierw próba usunięcia lub oznaczenia u źródła, a dopiero potem zrzeczenie się tych, których usunąć się nie dało. Taką kolejność Google opisuje zarówno przy ręcznych działaniach, jak i w pomocy dotyczącej narzędzia do zrzekania się linków.
Pierwszy ruch to kontakt z właścicielem serwisu z prośbą o usunięcie odnośnika albo o dodanie do niego wartości nofollow lub bardziej szczegółowej. Przy publikacjach płatnych zwykle wystarcza prośba o wartość sponsored, ponieważ zasady Google uznają kupowanie i sprzedawanie linków w celach reklamowych za normalną praktykę, pod warunkiem że odnośnik jest oznaczony. Warto zachować korespondencję, bo przy prośbie o ponowne rozpatrzenie Google oczekuje opisu podjętych działań i ich wyników.
Drugi ruch, zrzeczenie się linków, jest zarezerwowany dla wąskiej grupy sytuacji. Pomoc Search Console dotycząca zrzekania się linków stawia dwa warunki łącznie: do witryny prowadzi wiele linków spamerskich, sztucznych lub niskiej jakości, a ponadto spowodowały one ręczne działanie albo prawdopodobnie je spowodują. Google dodaje, że większość witryn tego narzędzia nie potrzebuje. Plik ma postać zwykłego tekstu z rozszerzeniem txt, po jednym adresie lub domenie w wierszu.
# Prośba o usunięcie wysłana dwukrotnie, bez odpowiedzi
domain:katalog-przyklad.example
domain:wpisy-o-wszystkim.example
# Pojedyncza podstrona, reszta serwisu bez zastrzeżeń
https://forum.example/watek/12345Plik może mieć najwyżej 2 MB i sto tysięcy wierszy, a przesłanie nowej listy zastępuje poprzednią. Narzędzie nie obsługuje usług typu domena. Uwzględnienie listy może potrwać kilka tygodni, a zrzeczone linki nadal będą widoczne w raporcie Linki. Przy ręcznym działaniu Google przestrzega przed dodawaniem do pliku wszystkich linków bez wyboru oraz przed zrzekaniem się tych, które prowadzą do witryny w sposób naturalny. Samo zrzeczenie bez próby usunięcia może skończyć się odrzuceniem prośby. Jej rozpatrzenie trwa zwykle od kilku dni do kilku tygodni, a w sprawach dotyczących linków bywa dłuższe.
Pomoc z zewnątrz jest potrzebna, gdy w raporcie widnieje ręczne działanie, gdy firma nie wie, co robili poprzedni wykonawcy, gdy profil liczy tysiące domen albo gdy ruch spadł po aktualizacji dotyczącej spamu i trzeba ustalić przyczynę. Przegląd linków jest stałą częścią usługi, jaką jest audyt SEO, a jego wynikiem powinna być lista źródeł z decyzją przy każdym z nich. Dalsze budowanie profilu opisujemy we wpisie o tym, skąd brać linki bez ryzyka, a w praktyce zajmuje się tym usługa, jaką jest pozyskiwanie linków.
Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl
Najczęstsze pytania
Ile linków z atrybutem nofollow powinien zawierać profil?
Google nie podaje żadnej liczby ani odsetka. Atrybut jest decyzją właściciela strony linkującej, więc jego udział zależy od tego, jakie serwisy piszą o firmie.
Czy raport Linki w Search Console pokazuje wszystkie linki?
Nie. Pomoc Search Console zaznacza, że raport zawiera próbkę linków, a tabele mają limit tysiąca wierszy. Część widocznych odnośników mogła też zostać już usunięta.
W profilu są dziwne zagraniczne strony, których nikt nie zamawiał. Czy trzeba się ich zrzec?
Zazwyczaj nie. Google wskazuje, że zrzeczenie ma sens tylko przy wielu sztucznych linkach, które spowodowały lub mogą spowodować ręczne działanie, i że większość witryn tego narzędzia nie potrzebuje.
Czy nagły wzrost liczby linków zawsze jest podejrzany?
Nie. Skok po głośnej publikacji lub wzmiance w mediach jest zwykłym zjawiskiem. Wyjaśnienia wymaga wzrost, którego nie da się powiązać z żadnym wydarzeniem, zwłaszcza gdy towarzyszą mu powtarzalne teksty odnośników.
Skąd wiadomo, że Google nałożył karę za linki?
Ręczne działanie jest widoczne w raporcie Ręczne działania i w wiadomościach Search Console. Działanie systemów automatycznych nie jest tam odnotowywane, a świadczy o nim jedynie zmiana widoczności witryny.
Czy po usunięciu złych linków pozycje wrócą?
Nie ma takiej pewności. Google pisze, że korzyści, które witryna czerpała z linków spamerskich, po usunięciu ich wpływu nie da się odzyskać. Dalsza widoczność zależy od treści, stanu technicznego strony i linków zdobytych zgodnie z zasadami.
Źródła
- Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
- Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby wyszukiwarki Google, Centrum wyszukiwarki Google
- Sprawdzone metody dotyczące linków w Google, Centrum wyszukiwarki Google
- Aktualizacje dotyczące spamu w wyszukiwarce Google a Twoja witryna, Centrum wyszukiwarki Google
- SEO - przewodnik dla początkujących: podstawy, Centrum wyszukiwarki Google
- Raport Linki, Search Console - pomoc
- Raport Ręczne działania, Search Console - pomoc
- Zrzekanie się linków do swojej witryny, Search Console - pomoc
Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.




