Przejdź do treści
Pozycjonowanie Stron

Raport Linki w Search Console: jak go czytać i jakie wnioski wyciągać

Co pokazują tabele raportu Linki w Search Console, jakie mają limity, skąd biorą się różnice wobec innych źródeł i jak przeglądać dane co miesiąc.

Raport Linki w Search Console: jak czytać tabele i dane - okładka wpisu na blogu Pozycjonowanie Stron

Raport Linki w Google Search Console pokazuje, które podstrony Państwa witryny są najczęściej linkowane, z jakich domen pochodzą odnośniki, jakim tekstem są opisane oraz jak strony serwisu linkują do siebie nawzajem. To dane pochodzące wprost od Google, ale niepełne: tabele mają limit wierszy, nie widać w nich atrybutu nofollow, a część linków może już nie istnieć. Poniżej omawiamy każdą tabelę po kolei, tłumaczymy ograniczenia i pokazujemy, jak korzystać z raportu regularnie.

Czym jest raport Linki i gdzie go znaleźć

Raport Linki to część Google Search Console, która zbiera informacje o odnośnikach znanych Google: tych prowadzących do Państwa witryny z innych serwisów oraz tych łączących podstrony w obrębie samej witryny. Otwiera się go z menu bocznego Search Console, wybierając pozycję Linki, po wcześniejszym wskazaniu właściwej usługi na liście w lewym górnym rogu. Opis wszystkich elementów raportu znajduje się na stronie pomocy Raport Linki.

Ekran główny raportu jest podzielony na dwie kolumny. Po lewej stronie znajdują się linki zewnętrzne z trzema tabelami: Najczęściej linkowane strony, Witryny z największą liczbą linków przychodzących oraz Tekst z największą liczbą linków przychodzących. Po prawej stronie widoczne są linki wewnętrzne z jedną tabelą najczęściej linkowanych stron. Każda tabela na ekranie głównym pokazuje tylko kilka pierwszych pozycji, a pełną listę otwiera przycisk WIĘCEJ umieszczony pod tabelą. W prawym górnym rogu znajduje się przycisk eksportu linków zewnętrznych, o którym piszemy w dalszej części.

Strona pomocy Search Console opisująca raport Linki, z omówieniem tabel linków zewnętrznych i wewnętrznych
Strona pomocy Google z opisem wszystkich tabel raportu Linki
Link zewnętrzny w rozumieniu raportu

Odnośnik pochodzący spoza bieżącej usługi Search Console. O tym, co jest zewnętrzne, decyduje więc sposób dodania witryny do narzędzia, a nie wyłącznie nazwa domeny.

Rodzaj usługi ma wpływ na to, co widać

To, które linki raport uzna za zewnętrzne, zależy od rodzaju usługi. Jak wyjaśnia strona pomocy Dodawanie usługi witryny lub platformy do Search Console, usługa domeny obejmuje wszystkie subdomeny, protokoły http i https oraz wszystkie ścieżki. Usługa z prefiksem adresu URL obejmuje wyłącznie adresy zaczynające się dokładnie od podanego prefiksu, z tym samym protokołem i tą samą subdomeną.

W praktyce sklep z Poznania, który ma osobną subdomenę z blogiem i dodał do Search Console tylko adres sklepu z prefiksem, zobaczy linki z własnego bloga na liście witryn zewnętrznych. Pomoc Google wprost zaznacza, że obecność własnej domeny w tabeli witryn linkujących oznacza link z subdomeny. Nie jest to błąd raportu, lecz skutek przyjętego zakresu usługi. Jeśli zależy Państwu na obrazie całej domeny, warto korzystać z usługi domeny.

Zestawienie dwóch części raportu Linki w Search Console: tabele linków zewnętrznych oraz tabela linków wewnętrznych
Dwie części raportu Linki: odnośniki z innych witryn oraz odnośniki między podstronami serwisu

Dane pojawiają się z opóźnieniem: Google musi najpierw odwiedzić stronę z odnośnikiem. Z naszych obserwacji wynika, że zajmuje to zwykle kilka tygodni, a dokumentacja nie podaje tu żadnego terminu.

Jak Google liczy linki pokazane w raporcie

Liczby w raporcie nie są prostym spisem wszystkich odnośników znalezionych w sieci. Google przed pokazaniem danych grupuje adresy według wersji kanonicznej, scala duplikaty i sprowadza witryny linkujące do domeny głównej. Bez znajomości tych trzech reguł łatwo o błędne wnioski.

Grupowanie według adresu kanonicznego

Strony docelowe są grupowane według kanonicznego adresu URL, czyli tej wersji strony, którą Google uznał za główną spośród kilku podobnych. Zanim dojdzie do grupowania, pomijane są fragmenty adresu po znaku # oraz część parametrów. Jeśli więc do tej samej podstrony prowadzą linki z dopiskiem po krzyżyku i bez niego, raport pokaże je razem przy jednym adresie.

Scalanie duplikatów

Zduplikowane linki są scalane. Za duplikat Google uznaje link z tego samego adresu źródłowego do tego samego adresu docelowego po normalizacji. Jeżeli na jednej stronie partnera znajdują się trzy odnośniki do Państwa strony głównej, w raporcie będzie to jeden link. Inaczej działa to w tabeli tekstów: tam duplikaty rozpoznaje się po tekście odnośnika, a nie po adresie.

Domena główna zamiast subdomen

Witryny linkujące są pokazywane jako domeny główne. Protokół, subdomeny takie jak www czy m oraz podkatalogi są pomijane, więc odnośniki z wersji mobilnej serwisu i z jego podkatalogu trafią do jednego wiersza z nazwą domeny. Wyjątkiem są domeny najwyższego poziomu: te nie są pomijane, a zatem dwie nazwy różniące się końcówką to w raporcie dwie różne witryny. Skutek uboczny jest taki, że platforma, na której wiele osób prowadzi własne strony w subdomenach, wygląda w raporcie jak jedna witryna z dużą liczbą linków.

Najczęściej linkowane strony: do czego prowadzą odnośniki z zewnątrz

Tabela Najczęściej linkowane strony w części Linki zewnętrzne pokazuje, które adresy Państwa witryny otrzymały najwięcej odnośników z innych serwisów. Po użyciu przycisku WIĘCEJ otwiera się pełna lista adresów wraz z liczbą linków przychodzących i liczbą witryn linkujących dla każdego z nich. Kliknięcie wybranego adresu prowadzi do listy witryn, które linkują do niego najczęściej, a kolejne kliknięcie w nazwę witryny pokazuje konkretne strony z odnośnikiem.

Na tym ostatnim poziomie widoczna jest tabela Najlepsze strony z linkami z dwiema kolumnami. Pierwsza, Strona z linkiem, zawiera adres, pod którym Google znalazł odnośnik. Druga, Docelowy URL (jeśli jest inny), wypełnia się wtedy, gdy link wskazuje inny adres niż strona, do której ostatecznie został przypisany. Powodem jest przekierowanie albo wybór innej wersji kanonicznej. Pusta wartość oznacza, że oba adresy są identyczne.

Jak czytać tę listę

W większości firmowych witryn na pierwszym miejscu stoi strona główna i jest to naturalne, ponieważ katalogi, wizytówki i wzmianki w prasie zwykle prowadzą właśnie tam. Istotniejsze jest to, co znajduje się niżej. Warto sprawdzić, czy na liście są podstrony usług i kategorii, na których firmie zależy najbardziej, czy też odnośniki trafiają głównie do dawnych wpisów, regulaminu albo strony kontaktowej.

Kancelaria z Krakowa, która od lat publikuje wpisy na blogu, może odkryć, że najwięcej odnośników prowadzi do jednego starego wpisu o zmianie przepisów, a podstrony z ofertą nie mają żadnego linku z zewnątrz. Taki obraz podpowiada dwa działania: wzmocnić podstrony ofertowe odnośnikami wewnętrznymi z popularnego wpisu oraz zaplanować pozyskiwanie linków do tych podstron. O tym, jak Google odczytuje takie odnośniki, piszemy we wpisie linki przychodzące i ich ocena przez Google.

Adresy, które już nie istnieją

Na liście bywają adresy, które zostały usunięte lub zmienione podczas przebudowy serwisu. Jeśli strona zwraca błąd, a prowadzą do niej odnośniki z innych witryn, użytkownik klikający w taki link trafia w pustkę. Rozsądnym rozwiązaniem jest przekierowanie starego adresu na najbliższy tematycznie odpowiednik. Przegląd tej listy jest szczególnie ważny po zmianie struktury adresów albo po migracji domeny.

Witryny z największą liczbą linków przychodzących: kto linkuje

Tabela Witryny z największą liczbą linków przychodzących to lista domen głównych, z których pochodzą odnośniki do Państwa witryny, posortowana według liczby linków. Pełną listę otwiera przycisk WIĘCEJ. Dla każdej domeny widać liczbę linków oraz liczbę stron docelowych, a kliknięcie nazwy witryny pokazuje, do których Państwa podstron linkuje ona najczęściej.

Wysoka liczba linków z jednej domeny rzadko oznacza coś niepokojącego. Najczęściej jest to odnośnik umieszczony w stałym elemencie serwisu, na przykład w stopce albo w bocznej kolumnie, który powtarza się na setkach podstron. Hydraulik z Łodzi, którego firmę wymienia lokalny portal ogłoszeniowy w bocznym module, zobaczy przy tej domenie setki linków, mimo że chodzi o jedną wzmiankę. Dlatego przy ocenie profilu bardziej użyteczna jest liczba różnych domen niż suma linków.

Na co zwracać uwagę na liście domen

Przegląd listy warto prowadzić z trzema pytaniami. Czy rozpoznają Państwo te serwisy i rozumieją, skąd wziął się odnośnik. Czy tematyka domen ma związek z branżą lub regionem działania firmy. Czy na liście pojawiły się domeny, których miesiąc wcześniej nie było. Nazwy przypominające losowe ciągi znaków, serwisy w obcych językach bez związku z ofertą oraz strony zbudowane wyłącznie z list odnośników zasługują na bliższe sprawdzenie. Kryteria takiej oceny opisujemy we wpisie jak ocenić jakość linku.

Sama obecność słabych domen nie jest powodem do nerwowych ruchów. Na stronie pomocy Zrzekanie się linków do swojej witryny Google wyjaśnia, że zwykle samodzielnie ocenia, którym odnośnikom ufać, i w większości przypadków narzędzie do zrzekania się linków nie jest potrzebne. Lista domen pozwala też ocenić efekty własnych działań: jeśli firma prowadziła w ostatnich miesiącach pozyskiwanie linków, nowe domeny powinny z czasem pojawić się w tabeli.

Tekst z największą liczbą linków przychodzących: jakimi słowami opisują Państwa inni

Tabela Tekst z największą liczbą linków przychodzących pokazuje najczęstsze teksty odnośników prowadzących do witryny, czyli widoczne słowa, w które klika użytkownik. Teksty są grupowane według dokładnego brzmienia i ułożone według liczebności. Warianty różniące się wyłącznie wielkością liter są łączone w jedną pozycję. Linki bez tekstu, na przykład grafiki, występują jako pozycja oznaczona słowem „(pusty)”.

Tabela pokazuje tylko ranking tekstów. Nie da się z niej przejść do listy stron, na których dany tekst występuje, ani sprawdzić, do której podstrony prowadzi odnośnik z konkretnym tekstem. To jedno z ważniejszych ograniczeń raportu.

Jak wygląda zdrowy rozkład tekstów

W profilu firmy, która nie ingerowała w linki, na górze listy stoją zwykle nazwa firmy, adres domeny w różnych zapisach, imię i nazwisko właściciela oraz ogólne sformułowania. Frazy opisujące usługi pojawiają się, lecz nie dominują. Dokumentacja Sprawdzone metody dotyczące linków w Google zaleca, aby tekst odnośnika był opisowy i zwięzły, a jednocześnie przestrzega przed upychaniem w nim słów kluczowych, ponieważ narusza to zasady dotyczące spamu.

Jeżeli pierwsze pozycje tabeli zajmuje kilka dokładnych fraz sprzedażowych powtarzanych w identycznym brzmieniu, warto ustalić, skąd pochodzą te odnośniki. Zasady Google wymieniają wśród przykładów spamu linkowego między innymi linki z zoptymalizowanymi tekstami w tekstach gościnnych i komunikatach prasowych. Szerzej opisujemy to we wpisie anchory z frazą kluczową w linkach zewnętrznych. Teksty w obcych językach albo nazwy leków i gier losowych w profilu lokalnej firmy usługowej są z kolei sygnałem, że należy sprawdzić zarówno witryny linkujące, jak i bezpieczeństwo własnej strony.

Co oznacza duży udział pozycji „(pusty)”

Wysoka pozycja wpisu „(pusty)” oznacza, że wiele odnośników to grafiki lub elementy bez widocznego tekstu. Z dokumentacji wynika, że przy linku w postaci obrazu Google korzysta z opisu alternatywnego grafiki. Jeśli więc partnerzy linkują do Państwa logotypem, warto poprosić ich o uzupełnienie opisu alternatywnego o nazwę firmy.

Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Linki wewnętrzne: które podstrony serwis sam uznaje za ważne

Część Linki wewnętrzne pokazuje, do których podstron Państwa witryny prowadzi najwięcej odnośników z innych jej podstron. Po użyciu przycisku WIĘCEJ otwiera się pełna tabela adresów z liczbą linków wewnętrznych, a kliknięcie adresu wyświetla listę stron, na których znajduje się odnośnik do niego. Jest to jedyna część raportu, na którą właściciel witryny ma pełny wpływ.

Liczba linków wewnętrznych mówi o tym, jak serwis rozkłada uwagę. Strony dostępne z menu i stopki mają tyle odnośników, ile serwis ma podstron, więc zawsze będą na górze. Ciekawsze są dwa inne miejsca listy. Pierwsze to wysokie pozycje stron mało istotnych dla sprzedaży, na przykład polityki prywatności, stron tagów czy archiwów. Drugie to dół listy, gdzie znajdują się adresy z jednym lub dwoma odnośnikami.

Ważne strony z małą liczbą linków

Dokumentacja Google zaleca, aby każda strona, na której właścicielowi zależy, miała link z co najmniej jednej innej strony w witrynie. Jeśli podstrona kluczowej usługi ma w raporcie pojedyncze odnośniki, a wpisy blogowe o podobnej tematyce nigdzie do niej nie kierują, warto to uzupełnić.

Sklep z Poznania może w ten sposób odkryć, że nowa kategoria produktów, dodana kilka miesięcy wcześniej, nie została wpisana do menu i prowadzą do niej tylko dwa odnośniki z kart produktów. Dopisanie kategorii do nawigacji oraz kilku odnośników w opisach pokrewnych kategorii zmienia tę sytuację. Zasady planowania takich połączeń opisujemy we wpisie linkowanie wewnętrzne.

Strony, których w tabeli nie ma

Brak adresu w tabeli linków wewnętrznych nie musi oznaczać braku odnośników. Tabela ma limit wierszy, a pomoc Google zaznacza, że część adresów może zostać pominięta, na przykład strony niezaindeksowane lub duplikaty. W dużym serwisie raport pokaże więc tylko część obrazu. Do pełnej analizy potrzebny jest przegląd całej witryny programem, który odwiedza wszystkie podstrony, co wykonujemy w ramach SEO technicznego.

Eksport danych: co można pobrać i w jakim formacie

Dane z raportu można zapisać jako plik CSV albo otworzyć jako Arkusz Google. Raport ma dwa rodzaje eksportu o różnych limitach: eksport linków zewnętrznych dostępny z ekranu głównego oraz pobieranie zawartości pojedynczej tabeli po jej otwarciu.

Rodzaj eksportuGdzie się znajdujeLimitCo zawiera
Najnowsze linkiPrzycisk eksportu linków zewnętrznych na ekranie głównym raportuDo 100 tys. wierszyLinki zewnętrzne ułożone według daty wykrycia
Więcej przykładowych linkówTen sam przycisk eksportu na ekranie głównymDo 100 tys. wierszySzersza próbka linków, przydatna dla witryn z bardzo dużą liczbą stron linkujących
Pojedyncza tabelaIkona pobierania nad tabelą otwartą przyciskiem WIĘCEJDo 1000 wierszyZawartość danej tabeli, niezależnie od ustawionego sortowania
Rodzaje eksportu w raporcie Linki i ich limity według pomocy Search Console

Eksport najnowszych linków to jedyne miejsce w raporcie, w którym pojawia się informacja o czasie: plik jest ułożony według daty wykrycia odnośnika przez Google. Nie jest to data publikacji linku, lecz moment, w którym robot go znalazł. Odnośnik istniejący od lat może więc mieć świeżą datę, jeśli strona z nim została odwiedzona dopiero niedawno.

Przy pobieraniu pojedynczej tabeli warto pamiętać o dwóch szczegółach opisanych w pomocy. Sortowanie ustawione na ekranie nie wpływa na zawartość pliku, a wartości pokazane w interfejsie jako tylda lub kreska po pobraniu będą miały wartość zero. Zera w arkuszu przy takich wierszach nie oznaczają więc błędu w danych.

Ograniczenia raportu: czego z niego nie da się wyczytać

Raport Linki nie jest pełną listą odnośników do witryny i Google mówi o tym wprost w pomocy. Tabele są ograniczone do 1000 wierszy, część adresów może być pominięta, a dane obejmują linki znalezione w dłuższym okresie. Znajomość tych ograniczeń chroni przed wyciąganiem wniosków, na które dane nie pozwalają.

Próbka zamiast pełnej listy

Limit 1000 wierszy w tabelach oznacza, że witryna z dużą liczbą domen linkujących zobaczy tylko początek listy. Eksport linków zewnętrznych podnosi ten limit do 100 tys. wierszy, ale nadal jest próbką, na co wskazuje sama nazwa zestawu z przykładowymi linkami. Nie należy więc traktować sumy wierszy w pliku jako dokładnej liczby odnośników do witryny.

Brak dat i historii

Raport nie ma wykresu ani wyboru zakresu dat, w odróżnieniu od raportu Skuteczność w Search Console. Pokazuje stan bieżący, a jedyną wskazówką czasową jest kolejność w eksporcie najnowszych linków. Nie da się w nim sprawdzić, ile domen linkowało pół roku wcześniej. Jedynym sposobem na historię jest regularne pobieranie danych i przechowywanie plików.

Linki, których już nie ma

Pomoc Google zaznacza, że raport obejmuje linki znalezione w dłuższym okresie, więc część z nich mogła zostać usunięta, a strona z odnośnikiem może już nie istnieć. Jeżeli po kliknięciu w adres z raportu nie znajdują Państwo odnośnika, najczęściej jest to właśnie ten przypadek.

Brak informacji o atrybucie nofollow

Raport nie określa, czy link ma atrybut nofollow. W jednej tabeli znajdują się więc odnośniki zwykłe oraz te oznaczone jako nofollow, sponsored lub ugc. Zgodnie z dokumentacją Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby SEO za linkami z takimi oznaczeniami Google zazwyczaj nie podąża. Liczba linków w raporcie nie mówi zatem, ile z nich ma znaczenie dla widoczności. Aby to ustalić, trzeba otworzyć stronę z odnośnikiem i sprawdzić jego kod. Znaczenie tego oznaczenia wyjaśniamy we wpisie atrybut nofollow.

Lista ograniczeń raportu Linki w Search Console: limit wierszy, brak dat, zgrupowane domeny i brak informacji o nofollow
Najważniejsze ograniczenia danych, o których warto wiedzieć przed wyciąganiem wniosków

Skąd biorą się rozbieżności z innymi źródłami

Liczby z raportu Linki prawie nigdy nie zgadzają się z danymi z zewnętrznych programów do analizy linków ani z własną listą opublikowanych materiałów. Zewnętrzne programy korzystają z własnych robotów i własnych baz, więc znają inne strony niż Google. Raport Google scala duplikaty i grupuje domeny, a inne źródła mogą liczyć każdą subdomenę i każdy odnośnik osobno. Raport może też pomijać linki ze stron niezaindeksowanych oraz zawierać odnośniki już usunięte.

Żadne z tych źródeł nie jest więc kompletne. Raport z Search Console ma jedną przewagę: pokazuje to, co faktycznie zna Google. Jeżeli firma opublikowała materiał z odnośnikiem w zewnętrznym serwisie, a domena przez długi czas nie pojawia się w raporcie, warto sprawdzić, czy strona z publikacją jest w ogóle obecna w indeksie.

Jak korzystać z raportu co miesiąc

Najwięcej wniosków daje raport przeglądany regularnie, w stałym rytmie i według tej samej kolejności. Jednorazowe spojrzenie pokazuje stan, ale dopiero porównanie z poprzednim miesiącem mówi, co się zmieniło. Dla małej i średniej firmy wystarcza przegląd raz w miesiącu.

Przegląd zaczyna się od eksportu. Na ekranie głównym raportu należy użyć przycisku eksportu linków zewnętrznych i wybrać zestaw Najnowsze linki, a następnie otworzyć przyciskiem WIĘCEJ tabelę witryn linkujących i pobrać ją ikoną nad tabelą. Oba pliki warto zapisać z nazwą zawierającą miesiąc, w jednym stałym folderze. Zestawienie z plikami sprzed miesiąca pokaże domeny nowe i utracone. Każdą nową domenę warto otworzyć i ustalić, skąd pochodzi odnośnik: z własnych działań, z naturalnej wzmianki czy z nieznanego źródła. Dalsza kolejność to tabela tekstów, lista najczęściej linkowanych stron i część wewnętrzna.

Kolejność comiesięcznego przeglądu raportu Linki w Search Console: eksport, porównanie domen, teksty linków, strony docelowe
Stała kolejność czynności podczas comiesięcznego przeglądu raportu Linki

Wyniki dobrze jest zapisywać w jednym arkuszu w stałych kolumnach: liczba domen linkujących, domeny nowe, domeny utracone, uwagi. Taki zapis po kilku miesiącach zastępuje wykres, którego raport nie oferuje. Podobne zestawienia przygotowujemy w ramach usługi analityka i raportowanie SEO.

  • Eksport najnowszych linków został pobrany i zapisany z nazwą miesiąca.
  • Lista witryn linkujących została porównana z poprzednim plikiem.
  • Każda nowa domena została otwarta i opisana jednym zdaniem w arkuszu.
  • Pierwsze pozycje tabeli tekstów nie zawierają fraz obcych dla branży.
  • Adresy z błędem, do których prowadzą linki zewnętrzne, mają zaplanowane przekierowania.
  • Nowe podstrony mają co najmniej jeden odnośnik wewnętrzny z powiązanej treści.

Podejrzane linki w raporcie: co robić i kiedy poprosić o pomoc

Znalezienie w raporcie słabych lub dziwnych domen nie wymaga w większości przypadków żadnego działania. Google informuje, że zwykle sam ocenia, którym linkom ufać, a narzędzie do zrzekania się linków jest przeznaczone dla sytuacji, w których spełnione są jednocześnie dwa warunki: do witryny prowadzi wiele odnośników spamerskich, sztucznych lub niskiej jakości oraz z ich powodu podjęto albo może zostać podjęte ręczne działanie.

Pierwszym miejscem do sprawdzenia jest więc raport Ręczne działania w Search Console. Jak opisuje strona pomocy Raport Ręczne działania, jeśli wobec witryny nie podjęto żadnych działań, w raporcie widoczny jest zielony znacznik. Gdy pojawia się tam zgłoszenie dotyczące nienaturalnych linków prowadzących do witryny, Google zaleca określoną kolejność prac: pobranie listy linków z raportu Linki, przejrzenie jej począwszy od domen dających najwięcej odnośników lub od linków z ostatnich miesięcy, kontakt z właścicielami serwisów z prośbą o usunięcie odnośników lub oznaczenie ich atrybutem nofollow, a dopiero na końcu zrzeczenie się tych, których nie udało się usunąć, i wysłanie prośby o ponowne sprawdzenie.

Zrzekanie się linków: narzędzie na wyjątkowe sytuacje

Plik do zrzeczenia się linków to zwykły plik tekstowy z jednym adresem lub jedną domeną w wierszu, przy czym domenę poprzedza się zapisem domain i dwukropkiem. Pomoc Google dopuszcza przygotowanie go na podstawie eksportu z raportu Linki, pod warunkiem usunięcia z listy adresów, których właściciel nie chce się zrzekać.

Przed użyciem narzędzia warto znać jego właściwości opisane w pomocy. Przesłanie nowej listy zastępuje poprzednią, więc plik zawsze musi zawierać komplet pozycji. Lista może zostać uwzględniona dopiero po kilku tygodniach. Zrzeczone linki nadal są widoczne w raporcie Linki, zatem ich obecność w tabelach nie świadczy o tym, że plik nie zadziałał. Narzędzie nie obsługuje usług domeny, a plik może przesłać wyłącznie właściciel usługi.

Typowe pomyłki przy czytaniu raportu

Najczęstszy błąd to traktowanie liczby linków jako miary jakości: tysiąc odnośników z jednej stopki to jedna relacja z jednym serwisem. Druga pomyłka to wnioskowanie o spadku na podstawie pojedynczego odczytu, bez wcześniejszego pliku do porównania. Trzecia to uznawanie różnic wobec innych źródeł za awarię. Czwarta to pomijanie części wewnętrznej, mimo że właśnie tam zmiany wprowadza się najszybciej. Piąta to oczekiwanie, że usunięty odnośnik zniknie z raportu od razu.

Kiedy warto skorzystać ze wsparcia specjalistów

Samodzielny przegląd raportu wystarcza większości małych firm. Wsparcie jest potrzebne, gdy w raporcie Ręczne działania pojawiło się zgłoszenie dotyczące linków, gdy w krótkim czasie przybyło wiele domen o podejrzanym charakterze i towarzyszy temu spadek ruchu, gdy poprzedni wykonawca prowadził działania, których zakresu nikt w firmie nie zna, albo gdy witryna jest duża i limit tabel uniemożliwia ocenę całości. W takich sytuacjach dane z Search Console zestawiamy z przeglądem całej witryny podczas audytu SEO, a listę praktyk zabronionych przez wyszukiwarkę omawiamy we wpisie spam linkowy w zasadach Google. Źródłem tych zasad jest dokument Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google.

Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Najczęstsze pytania

Dlaczego raport Linki nie pokazuje odnośnika, który na pewno istnieje?

Raport nie jest pełną listą linków. Tabele mają limit 1000 wierszy, a część adresów może być pominięta, na przykład gdy strona z odnośnikiem nie została zaindeksowana. Możliwe też, że Google jeszcze nie odwiedził strony, na której link się znajduje.

Czy raport pokazuje, które linki mają atrybut nofollow?

Nie. Pomoc Google wprost zaznacza, że raport nie określa, czy link ma atrybut nofollow. Aby to ustalić, trzeba otworzyć stronę z odnośnikiem i obejrzeć jego kod źródłowy.

Dlaczego na liście witryn linkujących widać własną domenę?

Według pomocy Search Console oznacza to link z subdomeny. Dzieje się tak, gdy usługa została dodana z prefiksem adresu URL i nie obejmuje wszystkich subdomen.

Czy w raporcie można sprawdzić, kiedy link został dodany?

Tabele na ekranie nie zawierają dat. Jedynie eksport najnowszych linków jest ułożony według daty wykrycia odnośnika przez Google. Jest to moment znalezienia linku przez robota, a nie dzień jego publikacji.

Usunięty link nadal jest w raporcie. Czy to błąd?

Nie. Raport obejmuje linki znalezione w dłuższym okresie i może zawierać odnośniki, które zostały już usunięte, a nawet strony, które przestały istnieć.

Czy po zrzeczeniu się linków znikną one z raportu?

Nie. Pomoc Google informuje, że zrzeczone linki nadal są widoczne w raporcie Linki. Sama lista może zostać uwzględniona dopiero po kilku tygodniach, przy kolejnym indeksowaniu sieci.

Źródła

  1. Raport Linki, Search Console - pomoc, Google
  2. Zrzekanie się linków do swojej witryny, Search Console - pomoc, Google
  3. Raport Ręczne działania, Search Console - pomoc, Google
  4. Dodawanie usługi witryny lub platformy do Search Console, Search Console - pomoc, Google
  5. Sprawdzone metody dotyczące linków w Google, Centrum wyszukiwarki Google
  6. Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby SEO, Centrum wyszukiwarki Google
  7. Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google

Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.

Łukasz Wudyka

Specjalista SEO i programista. Agencję założył w Krakowie w 2016 roku, dziś firma ma oddziały w 7 miastach. Zajmuje się widocznością firm w Google i w odpowiedziach AI oraz ochroną dobrego imienia ludzi i firm w sieci. Komentuje dla mediów sprawy wyszukiwarek, reputacji i hejtu. Więcej o autorze: lukaszwudyka.pl

Napisz komentarz, a po zatwierdzeniu dostaniesz pierwszą rangę: Nowicjusz

Rozpocznij dyskusję

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto

Konsultacja ze specjalistą

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

  • Wstępna ocena stronyWskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
  • Analiza ruchu i konkurencjiPokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
  • Plan pierwszych miesięcyKolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Wolą Państwo porozmawiać?

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.