Przejdź do treści
Pozycjonowanie Stron

Opis kategorii w sklepie: ile tekstu, w którym miejscu i o czym pisać

Gdzie umieścić opis kategorii, jak długi powinien być i z jakich informacji go złożyć, aby pomagał klientowi w wyborze. Także o zwijaniu tekstu i setkach kategorii.

Opis kategorii w sklepie internetowym: miejsce, długość i treść - okładka wpisu na blogu Pozycjonowanie Stron

Opis kategorii najlepiej podzielić na dwie części: krótki wstęp nad listą produktów, który mówi, co klient znajdzie w danym dziale, oraz dłuższy tekst pod listą, który pomaga dokonać wyboru. O długości decyduje liczba pytań, jakie klient zadaje przed zakupem, a nie z góry przyjęta liczba znaków. Poniżej wyjaśniamy, z czego taki tekst złożyć, jak traktować przycisk rozwijania i jak przygotować opisy dla setek kategorii bez powtórzeń.

Po co stronie kategorii opis

Opis kategorii ma dwa zadania: pomaga klientowi zorientować się w ofercie i wybrać produkt, a wyszukiwarce ułatwia zrozumienie, czego dotyczy dana podstrona. Sama lista produktów składa się z nazw, zdjęć i cen. Nie wyjaśnia, czym poszczególne typy różnią się między sobą ani który z nich pasuje do konkretnej potrzeby. Tę lukę wypełnia tekst.

Google w dokumentacji dla sklepów internetowych wymienia katalog jako jeden z rodzajów treści, które warto tworzyć, i zaleca wyczerpujące opisy produktów i kategorii, które obejmują także mniej konkretne zapytania. Chodzi o sytuację, w której ktoś wpisuje ogólne hasło, na przykład „buty do biegania po lesie”, i nie szuka jeszcze określonego modelu. Na takie zapytanie lepiej odpowiada strona kategorii niż pojedyncza karta produktu.

Warto przy tym zachować proporcje. Opis nie zastąpi dobrze ułożonej oferty, czytelnych filtrów i poprawnej budowy podstrony. O nagłówkach, okruszkach i pozostałych elementach piszemy osobno we wpisie o budowie stron kategorii w sklepie. Tutaj zajmujemy się wyłącznie tekstem: jego miejscem, długością i zawartością.

Opis kategorii

Tekst umieszczony na stronie z listą produktów jednego działu sklepu. Zwykle składa się z krótkiego wstępu nad listą oraz dłuższej części pod listą, czasem uzupełnionej o odpowiedzi na częste pytania.

Z naszej praktyki wynika, że właściciele sklepów najczęściej traktują opis jako miejsce na słowa kluczowe. To prowadzi do tekstów, których nikt nie czyta. Google w wytycznych o przydatnych treściach traktuje jako sygnał ostrzegawczy treść, która służy głównie przyciąganiu wizyt z wyszukiwarek. Bezpieczniejszy punkt wyjścia jest prosty: opis ma być potrzebny klientowi, który stoi przed półką i nie wie, co wziąć do ręki.

Opis nad listą produktów czy pod nią

Najczęściej stosowanym i naszym zdaniem najrozsądniejszym układem jest podział: krótki wstęp nad listą produktów i rozwinięcie pod nią. Dokumentacja Google nie wskazuje, w którym miejscu strony kategorii ma stać tekst, dlatego o układzie decyduje wygoda klienta, a nie reguła wyszukiwarki.

Klient, który wchodzi do kategorii, chce przede wszystkim obejrzeć produkty. Jeżeli na telefonie musi przewinąć kilka ekranów tekstu, zanim trafi na pierwsze zdjęcie, część osób zrezygnuje. Z drugiej strony całkowity brak wstępu sprawia, że podstrona zaczyna się od nagłówka i siatki zdjęć, bez słowa wyjaśnienia, co obejmuje dany dział. Dwa, trzy zdania pod nagłówkiem rozwiązują ten problem i nie odsuwają oferty.

Miejsce tekstuCo się w nim sprawdzaNa co uważać
Nad listą produktówKrótki wstęp: co obejmuje kategoria, dla kogo jest, czym wyróżnia się ofertaDługi tekst odsuwa produkty poza pierwszy ekran, zwłaszcza na telefonie
Pod listą produktówWskazówki doboru, porównanie typów, tabela rozmiarów, pytania i odpowiedziCzęść klientów tam nie dotrze, więc najważniejsza informacja powinna być wyżej
Oba miejsca jednocześnieWstęp u góry i rozwinięcie na dole, połączone odnośnikiem do dalszej częściObie części nie mogą powtarzać tych samych zdań
Porównanie miejsc, w których można umieścić opis kategorii w sklepie
Porównanie dwóch części opisu kategorii w sklepie: krótkiego wstępu nad listą produktów i rozwinięcia pod listą
Podział opisu kategorii na wstęp nad listą produktów i rozwinięcie pod nią

Pomocnym rozwiązaniem jest odnośnik we wstępie, który przenosi do dalszej części tekstu pod listą, na przykład słowa „jak dobrać rozmiar” prowadzące do odpowiedniego śródtytułu. Klient, który potrzebuje porady, trafia do niej jednym dotknięciem ekranu, a pozostali od razu przeglądają produkty.

W sklepach opartych na WooCommerce, PrestaShop czy Shopify pole opisu kategorii bywa domyślnie wyświetlane w jednym miejscu, zwykle nad listą. Podział na dwie części wymaga wtedy drugiego pola albo zmiany w szablonie. To praca dla osoby, która zajmuje się sklepem od strony technicznej, i warto ją zlecić raz, dla wszystkich kategorii jednocześnie.

Ile tekstu powinien mieć opis kategorii

Nie istnieje liczba znaków, którą Google uznaje za właściwą. W wytycznych o przydatnych treściach wyszukiwarka wymienia wśród sygnałów ostrzegawczych pisanie pod określoną długość z przekonaniem, że Google preferuje konkretną liczbę słów, i odpowiada krótko, że takich wymagań nie ma. Długość opisu wynika więc z tematu, a nie z normy.

W praktyce pomaga proste pytanie: ile decyzji musi podjąć klient, zanim wybierze produkt z tej kategorii. W dziale „skarpety bawełniane męskie” decyzji jest niewiele, więc wystarczy wstęp i kilka zdań o składzie oraz rozmiarach. W dziale „pompy ciepła” klient musi rozstrzygnąć rodzaj urządzenia, moc, sposób montażu i współpracę z istniejącą instalacją. Tam uzasadniony jest tekst kilkukrotnie dłuższy, z tabelą i odpowiedziami na pytania.

Z obserwacji naszej agencji wynika, że kłopoty zaczynają się na dwóch biegunach. Pierwszy to kategorie bez żadnego tekstu albo z jednym zdaniem w rodzaju „szeroki wybór produktów w atrakcyjnych cenach”. Drugi to opisy sztucznie wydłużone, w których po trzech akapitach zaczynają się powtórzenia, historia produktu od starożytności i zdania pasujące do każdego sklepu. Oba przypadki łączy to, że klient niczego się z nich nie dowiaduje.

Przydatny sprawdzian jest następujący: z gotowego opisu usuwamy każde zdanie, które można by przenieść bez zmian do sklepu konkurencji. To, co zostaje, jest właściwą długością tekstu. Jeżeli zostaje bardzo mało, trzeba dopisać informacje, których brakuje, a nie kolejne ogólne zdania.

O czym pisać w opisie kategorii

Opis kategorii powinien składać się z informacji, których klient potrzebuje do wyboru: zakresu oferty, różnic między typami produktów, zasad doboru oraz odpowiedzi na powtarzające się pytania. Najlepszym źródłem tematów nie jest lista fraz, lecz rozmowy z klientami: wiadomości do obsługi, pytania zadawane przez telefon, powody zwrotów.

Co zmieścić we wstępie

Wstęp odpowiada na trzy pytania: co znajduje się w tej kategorii, dla kogo są te produkty i co wyróżnia ofertę sklepu. Sklep z Poznania sprzedający rowery może napisać, że w dziale rowerów trekkingowych są modele na dojazdy do pracy i dłuższe wycieczki, z ramami w rozmiarach dla osób o różnym wzroście, wyposażone fabrycznie w błotniki, bagażnik i oświetlenie. To trzy konkretne informacje w jednym zdaniu, a klient od razu wie, czy trafił we właściwe miejsce.

Co zmieścić w rozwinięciu

Część pod listą warto podzielić śródtytułami, tak aby każdy fragment odpowiadał na jedno pytanie. Google w podstawach optymalizacji dla początkujących zaleca, aby tekst był łatwy w odbiorze i dobrze uporządkowany, a dłuższe treści dzielone na akapity i sekcje z nagłówkami. W opisie kategorii takie sekcje zwykle dotyczą rodzajów produktów, sposobu doboru, materiałów lub parametrów, pielęgnacji i dopasowania akcesoriów.

  • Zakres kategorii: jakie produkty obejmuje i czego w niej nie ma, wraz z odesłaniem do właściwego działu.
  • Podział na typy: czym różnią się podkategorie i dla kogo jest każda z nich.
  • Zasady doboru: rozmiar, moc, pojemność, zgodność z posiadanym sprzętem.
  • Parametry, na które warto zwrócić uwagę, wyjaśnione zwykłymi słowami.
  • Zakres cen w kategorii i to, co faktycznie odróżnia produkty tańsze od droższych.
  • Informacje praktyczne związane z tym działem: sposób dostawy dużych przedmiotów, montaż, wymiana rozmiaru.
  • Odpowiedzi na trzy do sześciu pytań, które klienci naprawdę zadają.
  • Odnośniki do podkategorii, powiązanych działów i wpisów na blogu sklepu.
Lista kontrolna informacji, które powinien zawierać opis kategorii w sklepie internetowym, aby pomagał w wyborze
Informacje, z których warto złożyć opis kategorii pomagający w wyborze produktu

Odnośniki w opisie mają znaczenie większe, niż się zwykle zakłada. Google w dokumentacji o strukturze witryny sklepu wyjaśnia, że układ serwisu odczytuje głównie z linków między stronami, a nie z budowy adresów, i że większa liczba linków wewnętrznych do danej strony zwykle wskazuje na jej większe znaczenie. Zdanie w opisie kategorii „buty trekkingowe”, które prowadzi do działu skarpet turystycznych albo impregnatów, pomaga więc i klientowi, i robotowi. Zasady układania takich połączeń opisujemy we wpisie o linkowaniu wewnętrznym.

Słowa, których używają klienci

W opisie warto używać nazw, jakimi posługują się kupujący, także wtedy, gdy różnią się od nazewnictwa producenta. Google zwraca uwagę, że osoby znające temat szukają innymi słowami niż początkujący, i radzi uwzględniać te różnice podczas pisania. Jednocześnie uspokaja, że nie trzeba przewidzieć każdego wariantu, ponieważ systemy dopasowania języka radzą sobie z synonimami. Sklep z armaturą może zatem raz napisać „bateria umywalkowa, potocznie nazywana kranem”, i nie musi powtarzać obu określeń w każdym akapicie. Wybór nazw dla działów i podstron omawiamy szerzej przy okazji doboru fraz dla sklepu internetowego.

Teksty pomagające w wyborze zamiast ogólników

Tekst pomaga w wyborze wtedy, gdy po jego przeczytaniu klient potrafi zawęzić listę produktów do kilku pozycji. Ogólnik tego nie daje: brzmi poprawnie, ale nie zawiera informacji, na podstawie której można podjąć decyzję.

Różnicę najłatwiej pokazać na przykładzie. Poniżej dwa wstępy do tej samej kategorii w sklepie z wyposażeniem wnętrz.

Ten sam wstęp do kategorii „materace piankowe” w wersji ogólnej i w wersji pomagającej w wyborze
Wersja ogólna:
W naszej ofercie znajdą Państwo szeroki wybór materacy piankowych
najwyższej jakości. Materac to ważny element sypialni, dlatego warto
wybrać go starannie. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą.

Wersja pomagająca w wyborze:
Materace piankowe w tej kategorii dzielą się na trzy grupy: z pianki
wysokoelastycznej, termoelastycznej oraz lateksowe. Pierwsze są
sprężyste i przewiewne, drugie dopasowują się do kształtu ciała pod
wpływem ciepła, trzecie dobrze znoszą wilgoć. Twardość oznaczamy
w skali od H1 do H4 i dobieramy do wagi osoby, która będzie na
materacu spała. Tabela doboru znajduje się pod listą produktów.

Druga wersja jest dłuższa tylko o kilkanaście słów, a zawiera podział na typy, cechę każdego typu, sposób oznaczania twardości i odesłanie do dalszej części. Żadnego z tych zdań nie da się przenieść do kategorii „szafki nocne”. To dobry sposób rozpoznawania ogólników: jeżeli zdanie pasuje do każdego działu sklepu, niczego nie wnosi.

Skąd brać konkret? Z wiedzy sprzedawcy. Google w podstawach optymalizacji zachęca do tworzenia treści na podstawie własnej wiedzy i przestrzega przed kopiowaniem cudzych tekstów w całości lub w części. Osoba, która od lat doradza klientom przy zakupie okien dachowych, wie, o co pytają najczęściej, jakie błędy popełniają przy pomiarze i które akcesoria zamawiają dopiero po fakcie. Te informacje nie występują w katalogu producenta i dlatego wyróżniają opis na tle innych sklepów z tym samym asortymentem.

Warto też pisać o ograniczeniach. Zdanie „ten typ wkrętarki nie nadaje się do wiercenia w betonie, do tego służą modele z udarem z sąsiedniej kategorii” oszczędza klientowi nietrafionego zakupu, a sklepowi zwrotu. Opis, który uczciwie mówi, dla kogo dany produkt nie jest, budzi większe zaufanie niż lista samych zalet. Szersze omówienie pytań kontrolnych, którymi Google proponuje oceniać własne teksty, znajduje się we wpisie o pomocnych treściach według Google.

Przygotowanie opisów dla całego sklepu jest pracochłonne, zwłaszcza gdy wiedza o produktach jest rozproszona między kilka osób. W ramach usługi treści SEO zbieramy te informacje od sprzedawców i obsługi, a następnie układamy je w teksty dla poszczególnych kategorii.

Jeśli chcą Państwo zamówić treści SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Treść ukryta pod przyciskiem rozwijania a zalecenia Google

Schowanie części opisu pod przyciskiem rozwijania jest zgodne z zasadami Google, pod warunkiem że tekst znajduje się w kodzie strony od chwili jej wczytania. Problemem nie jest samo zwinięcie, lecz dwa inne przypadki: tekst ukryty przed ludźmi wyłącznie po to, by wpływać na wyszukiwarkę, oraz tekst pobierany z serwera dopiero po kliknięciu.

Co mówią zasady o ukrytym tekście

W zasadach dotyczących spamu Google opisuje nadużycie ukrytego tekstu jako umieszczanie treści tylko po to, by manipulować wyszukiwarkami. Przykłady to biały tekst na białym tle, tekst schowany za obrazem albo czcionka o rozmiarze lub nieprzezroczystości równej zero. W tym samym miejscu wyszukiwarka wymienia rozwiązania, które zasad nie naruszają, a wśród nich treść w akordeonie lub na kartach, które ukrywają lub pokazują dodatkowe treści. Przycisk rozwijający dalszą część opisu należy do tej drugiej grupy, bo klient może ten tekst w każdej chwili odsłonić.

Podobnie brzmią sprawdzone metody dla wersji mobilnych. Google indeksuje wersję strony przeznaczoną na telefony i zaleca, aby zawierała te same treści co wersja na komputery. Jeżeli na małym ekranie brakuje miejsca, wyszukiwarka radzi przenieść treść do akordeonów lub na karty, zamiast ją usuwać. Wniosek dla sklepu jest praktyczny: opis kategorii nie może znikać na telefonie. Można go zwinąć, ale nie wolno go wyciąć z szablonu mobilnego.

Kiedy rozwijanie szkodzi

Rozwijanie staje się problemem wtedy, gdy tekst nie istnieje w kodzie strony, dopóki klient nie naciśnie przycisku. Google w tych samych zaleceniach odradza ładowanie głównej treści dopiero po działaniu użytkownika, takim jak przesunięcie palcem, kliknięcie lub wpisanie tekstu, i zaznacza, że takich treści nie wczyta. W dokumentacji o leniwym ładowaniu pada wprost stwierdzenie, że wyszukiwarka nie wchodzi w interakcję ze stroną.

Różnica jest więc techniczna. W pierwszym wariancie cały opis jest w kodzie HTML, a przycisk jedynie zmienia jego widoczność. W drugim skrypt po kliknięciu wysyła zapytanie do serwera i dopiero wtedy wstawia tekst na stronę. Pierwszy wariant jest bezpieczny, drugi może sprawić, że robot nigdy nie przeczyta opisu.

Zwijany opis oparty na standardowych znacznikach HTML: tekst jest w kodzie od początku
<p>Materace piankowe dzielą się na trzy grupy...</p>

<details>
  <summary>Jak dobrać twardość materaca</summary>
  <p>Twardość dobieramy do wagi osoby...</p>
</details>

Z naszych obserwacji wynika jeszcze jedna rzecz, której dokumentacja nie rozstrzyga: klienci rzadko rozwijają przycisk o ogólnej nazwie. Dlatego najważniejszą informację warto zostawić widoczną, a etykietę przycisku zastąpić konkretną zapowiedzią tego, co jest pod spodem, na przykład „jak dobrać twardość materaca”.

Jak sprawdzić, czy Google widzi zwinięty opis

Pewność daje narzędzie do sprawdzania adresów URL w Google Search Console. Jego działanie opisuje pomoc Search Console, a kolejność czynności jest następująca.

  1. Wpisanie adresu kategorii

    Pełny adres strony kategorii należy wkleić w pole wyszukiwania na górnym pasku Search Console i zatwierdzić.

  2. Test wersji opublikowanej

    Na stronie wyniku znajduje się przycisk uruchamiający sprawdzenie adresu URL wersji opublikowanej. Po jego użyciu Google pobiera stronę w aktualnym stanie.

  3. Podgląd przetestowanej strony

    Po zakończeniu testu pojawia się odnośnik do wyświetlenia przetestowanej strony. Otwiera on panel z kodem HTML po wyrenderowaniu oraz kartę „Zrzut ekranu”.

  4. Wyszukanie fragmentu opisu

    W kodzie HTML wystarczy odnaleźć zdanie z końca zwiniętej części opisu. Jeżeli tam jest, Google ma dostęp do całego tekstu. Jeżeli go brakuje, treść jest dociągana dopiero po kliknięciu i wymaga poprawki w szablonie.

Jak pisać opisy dla setek kategorii bez powtórzeń

Przy dużej liczbie kategorii powtórzeń pozwala uniknąć praca na danych, a nie na szablonie zdań: każdy opis powstaje z informacji o konkretnym asortymencie, a wspólny jest jedynie układ. Drugim warunkiem jest kolejność. Nie wszystkie kategorie muszą otrzymać tekst jednocześnie i w tej samej objętości.

Dlaczego szablon z podmianą nazwy zawodzi

Najprostszą metodą jest jeden tekst, w którym zmienia się tylko nazwa kategorii. Powstają wtedy setki podstron o niemal identycznej treści, z których klient niczego się nie dowiaduje. Google w zasadach dotyczących spamu opisuje nadużywanie treści na dużą skalę jako wygenerowanie wielu stron przede wszystkim po to, aby manipulować rankingami, a nie pomagać użytkownikom, i zaznacza, że sposób tworzenia nie ma tu znaczenia. Ocenie podlega więc cel i wartość tekstu, niezależnie od tego, czy pisał go człowiek, czy narzędzie.

Nie oznacza to zakazu automatyzacji. Wytyczne o przydatnych treściach dopuszczają jej użycie, a za naruszenie uznają stosowanie automatyzacji lub AI głównie w celu manipulowania rankingami. Asystent AI może zatem przygotować wstępną wersję opisu na podstawie rzetelnych danych o produktach, ale ktoś, kto zna asortyment, powinien ją przeczytać, poprawić i uzupełnić. Więcej o granicach takiej pracy piszemy we wpisie o treściach pisanych przez AI a Google.

Kolejność prac przy dużym sklepie

Sklep z kilkuset kategoriami warto podzielić na trzy grupy. Pierwsza to działy główne i te, które przynoszą największą sprzedaż: otrzymują pełny opis pisany ręcznie, z tabelą i pytaniami. Druga to podkategorie o wyraźnej specyfice, którym wystarczy wstęp i jeden lub dwa akapity o doborze. Trzecia to wąskie działy z kilkoma produktami, gdzie na początek wystarczy rzetelny wstęp.

Dla każdej kategorii przygotowujemy krótką kartę z danymi: jakie typy produktów obejmuje, jakie parametry je różnią, jaki jest zakres cen, o co pytają klienci, do jakich działów powinna odsyłać. Dopiero na tej podstawie powstaje tekst. Dwie karty nigdy nie są takie same, więc i opisy różnią się treścią, a nie tylko szykiem zdań.

Kolejność prac nad opisami kategorii w dużym sklepie: podział działów, karta danych, tekst, kontrola i aktualizacja
Kolejność prac nad opisami kategorii w sklepie z dużą liczbą działów

Przy takiej skali łatwo też o podstrony, które konkurują ze sobą o te same zapytania, na przykład „kurtki zimowe damskie” i „kurtki damskie na zimę” utworzone jako osobne działy. Żaden opis tego nie naprawi, ponieważ problem leży w układzie sklepu. Jak rozpoznawać takie przypadki, wyjaśniamy we wpisie o kanibalizacji słów kluczowych.

Opis kategorii a kolejne strony listy i filtry

Opis należy do pierwszej strony kategorii, a kolejne strony listy i widoki po zastosowaniu filtrów wymagają osobnych decyzji technicznych. To miejsce, w którym dobrze napisany tekst najczęściej traci na wartości przez ustawienia szablonu.

Google w sprawdzonych metodach dotyczących podziału na strony zaleca, aby każda strona listy miała własny adres, na przykład z parametrem numeru strony, i własny adres kanoniczny. Wyszukiwarka odradza wskazywanie pierwszej strony jako kanonicznej dla całej sekwencji. Dodaje też, że tytuły i opisy meta nie muszą być inne na każdej stronie listy, ponieważ sama rozpoznaje powiązane strony.

O tym, czy tekst opisu ma się powtarzać na drugiej i kolejnych stronach listy, dokumentacja nie mówi. W naszej praktyce wyświetlamy pełny opis tylko na pierwszej stronie. Klient, który przeszedł na stronę trzecią, przegląda produkty i nie potrzebuje ponownie tego samego wstępu, a serwis unika kilkunastu podstron z identycznym blokiem tekstu.

Osobną sprawą są filtry i sortowanie. Według tej samej dokumentacji adresy z parametrami sortowania lub filtrowania tworzą warianty tej samej listy i nie powinny być indeksowane, co można osiągnąć znacznikiem noindex albo regułą w pliku robots.txt. Jeżeli jednak jakiś filtr odpowiada realnemu zapytaniu klientów, na przykład „lodówki do zabudowy o szerokości 54 cm”, lepiej utworzyć z niego zwykłą podkategorię z własnym adresem i własnym opisem. Różnice między poszczególnymi mechanizmami tłumaczymy we wpisie o canonical, noindex i robots.txt.

Typowe pomyłki i kiedy potrzebna jest pomoc

Najczęstsze pomyłki w opisach kategorii to tekst pisany dla wyszukiwarki zamiast dla klienta, powielanie tych samych akapitów w wielu działach oraz ustawienia szablonu, przez które opis nie dociera ani do ludzi, ani do robota. Większość z nich można wykryć samodzielnie, przeglądając kilka kategorii na telefonie i w Search Console.

Pierwsza grupa błędów dotyczy treści. Opis skopiowany od producenta lub z innego sklepu niczym się nie wyróżnia. Opis złożony z odmienianej na wiele sposobów nazwy kategorii męczy czytelnika i może zostać uznany za upychanie słów kluczowych. Blok z listą miast, do których sklep wysyła towar, Google wymienia w zasadach dotyczących spamu jako jeden z przykładów tej praktyki. Opis encyklopedyczny, który opowiada historię produktu, a nie mówi, jak go dobrać, mija się z potrzebą osoby gotowej do zakupu.

Druga grupa dotyczy technicznej strony wyświetlania. Tekst widoczny na komputerze, a usunięty z wersji mobilnej, może w ogóle nie zostać uwzględniony, ponieważ Google indeksuje wersję na telefony. Tekst dociągany po kliknięciu jest dla robota niedostępny. Opis powtórzony na wszystkich stronach listy i we wszystkich widokach filtrów mnoży podstrony o tej samej zawartości.

Trzecia grupa to zaniedbania organizacyjne: kategoria zmienia asortyment, a opis nadal wymienia produkty, których sklep już nie prowadzi, albo nazwa w nagłówku różni się od nazwy w menu i w tekście.

Pomoc z zewnątrz przydaje się w trzech sytuacjach. Po pierwsze, gdy kategorii jest kilkaset i trzeba ustalić, które opisać najpierw i w jakim zakresie. Po drugie, gdy szablon sklepu nie pozwala podzielić opisu na dwie części albo ukrywa go na telefonie, co wymaga zmian w kodzie. Po trzecie, gdy mimo dopracowanych tekstów widoczność kategorii nie rośnie, ponieważ przyczyna leży poza treścią: w układzie działów, linkowaniu albo indeksowaniu. W tym ostatnim przypadku punktem wyjścia jest audyt SEO, a szersze działania obejmuje pozycjonowanie sklepów. Nie obiecujemy przy tym określonych pozycji, ponieważ o wynikach decyduje wiele czynników, na które żadna agencja nie ma pełnego wpływu.

Jeśli chcą Państwo zamówić treści SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Najczęstsze pytania

Czy każda kategoria w sklepie musi mieć opis?

Nie ma takiego obowiązku, a Google nie wymaga określonej ilości tekstu. Warto jednak, aby każdy dział miał przynajmniej krótki wstęp wyjaśniający, co obejmuje. Pełne opisy najlepiej przygotować najpierw dla kategorii głównych i tych o największej sprzedaży.

Ile znaków powinien mieć opis kategorii?

Tyle, ile potrzeba, aby odpowiedzieć na pytania klienta przed zakupem. W prostych kategoriach wystarcza wstęp i kilka zdań, w złożonych uzasadniony jest dłuższy tekst z tabelą. Google w wytycznych o przydatnych treściach informuje, że nie ma wymagań co do liczby słów.

Czy tekst schowany pod przyciskiem rozwijania jest brany pod uwagę przez Google?

Zasady Google wprost wymieniają akordeony i karty jako rozwiązania, które nie są ukrywaniem tekstu. Warunkiem jest obecność treści w kodzie strony od początku. Tekst pobierany dopiero po kliknięciu może zostać pominięty, ponieważ wyszukiwarka nie wchodzi w interakcję ze stroną.

Czy opis kategorii może być inny na telefonie i na komputerze?

Układ może się różnić, ale treść powinna być ta sama. Google indeksuje wersję mobilną i zaleca, aby zawierała te same treści co wersja na komputery. Na małym ekranie opis można zwinąć, lecz nie należy go usuwać.

Czy można użyć AI do pisania opisów kategorii?

Google nie zakazuje automatyzacji, natomiast za naruszenie zasad uznaje tworzenie wielu stron głównie po to, aby manipulować rankingami. Asystent AI może pomóc w przygotowaniu wersji roboczej na podstawie rzetelnych danych o produktach. Tekst powinna następnie przeczytać i uzupełnić osoba znająca asortyment.

Czy opis ma się wyświetlać na drugiej i kolejnych stronach listy produktów?

Dokumentacja Google tego nie rozstrzyga. W naszej praktyce pełny opis pozostaje tylko na pierwszej stronie kategorii, a kolejne strony listy mają własne adresy i własne adresy kanoniczne, zgodnie z zaleceniami dotyczącymi podziału na strony.

Źródła

  1. Dane produktów i treści e-commerce w Google, Centrum wyszukiwarki Google
  2. Struktura nawigacji w witrynie e-commerce, Centrum wyszukiwarki Google
  3. Sprawdzone metody dotyczące podziału na strony, Centrum wyszukiwarki Google
  4. Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
  5. Tworzenie treści przydatnych, rzetelnych i ukierunkowanych na użytkowników, Centrum wyszukiwarki Google
  6. SEO - przewodnik dla początkujących: podstawy, Centrum wyszukiwarki Google
  7. Sprawdzone metody dotyczące indeksowania zoptymalizowanego pod kątem urządzeń mobilnych, Centrum wyszukiwarki Google
  8. Naprawianie leniwie ładującej się zawartości witryny, Centrum wyszukiwarki Google
  9. Narzędzie do sprawdzania adresów URL, Search Console - pomoc

Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.

Łukasz Wudyka

Specjalista SEO i programista. Agencję założył w Krakowie w 2016 roku, dziś firma ma oddziały w 7 miastach. Zajmuje się widocznością firm w Google i w odpowiedziach AI oraz ochroną dobrego imienia ludzi i firm w sieci. Komentuje dla mediów sprawy wyszukiwarek, reputacji i hejtu. Więcej o autorze: lukaszwudyka.pl

Napisz komentarz, a po zatwierdzeniu dostaniesz pierwszą rangę: Nowicjusz

Rozpocznij dyskusję

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

Wstępna ocena strony
Wskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
Analiza ruchu i konkurencji
Pokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
Plan pierwszych miesięcy
Kolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Konsultacja ze specjalistą

Konsultacja ze specjalistą

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

  • Wstępna ocena stronyWskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
  • Analiza ruchu i konkurencjiPokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
  • Plan pierwszych miesięcyKolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Wolą Państwo porozmawiać?

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.