Przejdź do treści
Pozycjonowanie Stron

Atrybut nofollow: kiedy go stosować i jak Google traktuje takie linki

Kiedy link na stronie firmy powinien mieć atrybut nofollow, sponsored lub ugc, a kiedy żadnego oznaczenia. Wyjaśniamy, jak Google odczytuje takie odnośniki.

Atrybut nofollow w linkach na stronie firmy - okładka wpisu na blogu Pozycjonowanie Stron

Atrybut nofollow to krótka informacja w kodzie linku, którą właściciel strony przekazuje wyszukiwarce: ten odnośnik nie jest naszą rekomendacją. Google zwykle nie podąża za takimi linkami, ale nie traktuje tego jak bezwzględnego zakazu. Poniżej wyjaśniamy, kiedy taki znacznik jest potrzebny na Państwa stronie, a kiedy tylko szkodzi.

Czym jest atrybut nofollow

Atrybut nofollow to jedna z wartości, które można wpisać w atrybucie rel znacznika linku. Informuje wyszukiwarkę o relacji między Państwa stroną a stroną, do której prowadzi odnośnik. W tym przypadku komunikat brzmi: linkujemy, ale nie chcemy, aby wyszukiwarka łączyła naszą witrynę z tą stroną ani odwiedzała ją za naszym pośrednictwem.

rel="nofollow"

Wartość atrybutu rel w znaczniku linku, którą właściciel strony oznacza odnośnik jako niebędący jego rekomendacją. Dla osoby odwiedzającej stronę link wygląda i działa tak samo jak każdy inny.

Dla czytelnika nic się nie zmienia. Link jest klikalny, ma ten sam kolor i prowadzi w to samo miejsce. Różnicę widać dopiero w kodzie strony, dlatego wiele firm nie wie, jak oznaczone są odnośniki na ich własnej witrynie. Bywa, że motyw graficzny albo wtyczka dopisuje tę wartość do wszystkich linków wychodzących, a właściciel dowiaduje się o tym po latach.

Zwykły link oraz ten sam link z wartością nofollow
<a href="https://example.com/oferta">oferta producenta</a>

<a href="https://example.com/oferta" rel="nofollow">oferta producenta</a>

Warto od razu rozdzielić dwa pojęcia, które często się mylą. Atrybut rel z wartością nofollow dotyczy jednego, konkretnego linku. Istnieje też reguła nofollow wpisywana w metatagu robots w nagłówku strony, która obejmuje wszystkie odnośniki na danej podstronie. Nazwa jest ta sama, zasięg zupełnie inny. Do tej różnicy wracamy w osobnej sekcji.

Skąd wziął się ten znacznik

Według historii powszechnie przytaczanej w branży atrybut powstał jako odpowiedź na spam w komentarzach na blogach: skoro linki wpływały na ocenę stron, komentarze zaczęto zasypywać odnośnikami. Oznaczenie miało odebrać tym linkom sens. Przyznajemy otwarcie, że tę część znamy z praktyki i przekazów branżowych, a nie z dokumentu, który moglibyśmy tu przywołać. Pewne jest to, co stoi w obecnej dokumentacji: Google opisuje dziś trzy wartości atrybutu rel służące do kwalifikowania linków wychodzących, a nofollow jest jedną z nich. O dwóch nowszych wartościach, sponsored i ugc, Google poinformowało na swoim blogu dla właścicieli witryn we wpisie o zmieniającym się znaczeniu nofollow.

Dla właściciela firmy ważniejszy od historii jest stan obecny. Znacznik nie służy już wyłącznie do walki ze spamem w komentarzach. Stał się sposobem na uczciwe opisanie tego, jaki charakter ma dany link: czy jest opłacony, czy dodał go ktoś z zewnątrz, czy po prostu nie chcą Państwo za niego ręczyć.

Jak Google traktuje linki z atrybutem nofollow

Google zwykle nie podąża za linkami oznaczonymi wartościami nofollow, sponsored lub ugc. Tak brzmi sformułowanie w dokumentacji Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby SEO. Kluczowe jest słowo "zwykle": wyszukiwarka nie składa obietnicy, że nigdy nie skorzysta z takiego odnośnika. Dlatego w branży mówi się, że nofollow jest dla Google wskazówką, a nie nakazem.

Strona dokumentacji Google o kwalifikowaniu linków wychodzących z opisem wartości nofollow, sponsored i ugc
Dokumentacja Google opisująca wartości atrybutu rel dla linków wychodzących

Z tej samej strony dokumentacji wynikają trzy praktyczne wnioski. Pierwszy: strona, do której prowadzi link z nofollow, nadal może zostać znaleziona i zindeksowana, jeśli Google trafi na nią inną drogą, na przykład przez mapę witryny albo przez linki z innych serwisów. Atrybut nie jest więc sposobem na ukrycie czegokolwiek przed wyszukiwarką. Drugi: wartości te mają znaczenie tylko dla linków, które Google potrafi odczytać, czyli znaczników a z atrybutem href. Trzeci: zwykłe linki, za którymi wyszukiwarka ma podążać, nie potrzebują żadnego atrybutu rel.

Co to oznacza w praktyce? Jeśli sklep z Poznania oznaczy link do strony producenta wartością nofollow, to Google najpewniej nie potraktuje go jako rekomendacji i nie przejdzie tą drogą na stronę producenta. Strona producenta nie zniknie jednak z wyników, bo prowadzą do niej setki innych odnośników. Sklep niczego w ten sposób nie "oszczędza" i niczego nie blokuje. Jedyny realny skutek to przekazanie wyszukiwarce informacji o charakterze linku.

Skoro dokumentacja mówi o tym, co dzieje się "zwykle", nie należy budować na tym atrybucie żadnych sztywnych założeń. Nie wiemy i nie twierdzimy, w jakich konkretnie sytuacjach Google decyduje się wziąć pod uwagę link oznaczony jako nofollow. Bezpieczne podejście jest proste: oznaczać linki zgodnie z ich prawdziwym charakterem i nie liczyć na to, że znacznik zadziała jak wyłącznik. Szerzej o tym, jak wyszukiwarka odczytuje odnośniki, piszemy we wpisie o tym, jak Google ocenia linki przychodzące.

Nofollow, sponsored i ugc: trzy wartości, trzy zastosowania

Google opisuje trzy wartości atrybutu rel do oznaczania linków wychodzących: sponsored dla linków opłaconych, ugc dla treści dodawanych przez użytkowników oraz nofollow dla pozostałych przypadków. Każda z nich mówi wyszukiwarce coś innego o pochodzeniu odnośnika, a wszystkie trzy łączy to, że Google zwykle za takimi linkami nie podąża.

Wartość relDo czego służy według dokumentacji GooglePrzykład z życia firmy
sponsoredLinki będące reklamą lub płatnym umieszczeniem. Google woli tę wartość od nofollow, choć nofollow jest nadal akceptowane.Baner partnera na stronie hurtowni, link w tekście opłaconym przez producenta.
ugcTreści tworzone przez użytkowników, takie jak komentarze i wpisy na forum.Link wklejony przez klienta w komentarzu pod wpisem na blogu sklepu.
nofollowSytuacje, w których inne wartości nie pasują, a właściciel nie chce, aby Google łączyło jego witrynę ze stroną docelową lub skanowało ją z jego strony.Link do serwisu, którego rzetelności kancelaria nie jest w stanie potwierdzić, a musi go przywołać.
Trzy wartości atrybutu rel do kwalifikowania linków wychodzących - na podstawie dokumentacji Google

Wartości można łączyć. Dokumentacja podaje, że wpisuje się je po spacji albo po przecinku, na przykład jako ugc nofollow. Ma to sens wtedy, gdy link pasuje do dwóch opisów naraz albo gdy właściciel chce, by oznaczenie było zrozumiałe także dla wyszukiwarek, które mogą nie rozpoznawać nowszych wartości. To ostatnie jest naszą obserwacją z praktyki, a nie zapisem z dokumentacji Google.

Przykłady zapisu wartości sponsored, ugc oraz połączenia dwóch wartości
<a href="https://example.com/promocja" rel="sponsored">oferta partnera</a>

<a href="https://example.com/moja-strona" rel="ugc">strona komentującego</a>

<a href="https://example.com/moja-strona" rel="ugc nofollow">strona komentującego</a>
Porównanie trzech wartości atrybutu rel: nofollow, sponsored i ugc wraz z przykładami linków, do których pasują
Trzy wartości atrybutu rel i sytuacje, w których się je stosuje

W przypadku wartości ugc dokumentacja dopuszcza wyjątek: właściciel witryny może zdjąć oznaczenie z linków dodawanych przez zaufanych, stałych uczestników. Dotyczy to przede wszystkim forów i serwisów społecznościowych, w których część użytkowników od dawna wnosi wartościowe treści. Na zwykłej stronie firmowej z sekcją komentarzy takie rozróżnianie rzadko ma sens i łatwo o pomyłkę.

Czy istniejące linki z nofollow trzeba teraz przepisywać na sponsored? Dokumentacja mówi wprost, że przy linkach płatnych nofollow jest nadal akceptowane, tylko sponsored jest preferowane. Na tej podstawie nie widzimy powodu, by masowo zmieniać stare oznaczenia. Przy nowych publikacjach warto już stosować wartość, która najlepiej opisuje dany link.

Kiedy stosować nofollow na własnej stronie

Oznaczenie jest potrzebne w trzech sytuacjach: gdy link został opłacony, gdy dodał go użytkownik bez Państwa kontroli oraz gdy nie ufają Państwo stronie, do której muszą się odwołać. We wszystkich pozostałych przypadkach zwykły link bez atrybutu rel jest rozwiązaniem poprawnym i zalecanym.

Linki opłacone i reklamowe

To sytuacja, w której oznaczenie nie jest kwestią wyboru. Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google zaliczają do spamu linkowego kupowanie i sprzedawanie linków wpływających na ranking, w tym wymianę towarów lub usług za linki oraz wysyłanie produktu w zamian za recenzję z odnośnikiem. Te same zasady stwierdzają, że kupowanie i sprzedawanie linków w celach reklamowych i sponsorskich jest normalną częścią gospodarki internetowej i nie narusza reguł, o ile takie linki są oznaczone wartością nofollow lub sponsored.

Przykład: producent okien z Bydgoszczy płaci lokalnemu portalowi za publikację tekstu o wymianie stolarki. Portal powinien oznaczyć link do producenta jako sponsored. Jeśli tego nie zrobi, obie strony biorą udział w praktyce, którą Google opisuje jako spam linkowy. To samo dotyczy Państwa witryny, gdy to Państwo przyjmują płatne publikacje, banery partnerów albo linki w zamian za produkty. Pełną listę praktyk omawiamy we wpisie o tym, czego Google zabrania w zakresie spamu linkowego.

Treści dodawane przez użytkowników

Komentarze, opinie, wpisy na forum i profile użytkowników to miejsca, w których linki pojawiają się bez Państwa udziału. Zasady Google wymieniają spamerskie komentarze na blogach i spamerskie posty na forach jako typowe przykłady spamu tworzonego przez użytkowników, a właściciel witryny często nawet nie wie o ich istnieniu. Dokumentacja o linkach zaleca, aby odnośniki dodawane przez użytkowników oznaczać jako ugc lub nofollow. Dzięki temu spamer nie zyskuje tego, po co przyszedł, a Państwa strona nie sprawia wrażenia, że poleca przypadkowe serwisy.

Brak zaufania do strony docelowej

Czasem trzeba wskazać stronę, za którą nie chce się ręczyć. Kancelaria z Krakowa opisuje nieuczciwą praktykę i podaje adres serwisu, który ją stosuje. Biuro rachunkowe ostrzega przed fałszywym formularzem. W takich przypadkach nofollow jest właściwym wyborem, bo jasno pokazuje, że link nie jest poleceniem.

Kiedy nie dodawać nofollow

Najczęstszy błąd to oznaczanie wszystkich linków zewnętrznych. Dokumentacja Sprawdzone metody dotyczące linków w Google mówi, że nie należy obawiać się linkowania do innych witryn, bo odnośniki do źródeł pomagają budować wiarygodność, a nofollow warto stosować tylko wtedy, gdy nie ufa się źródłu, nie zaś przy każdym linku zewnętrznym. Link do ustawy, do strony urzędu, do dokumentacji producenta czy do badania, na które powołuje się tekst, powinien być zwykłym linkiem.

Lista sytuacji, w których link na stronie firmy wymaga atrybutu nofollow, sponsored lub ugc, oraz takich, gdzie jest zbędny
Sytuacje wymagające oznaczenia linku i takie, w których wystarcza zwykły odnośnik

Jeśli chcą Państwo zamówić pozyskiwanie linków, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Nofollow a linki wewnętrzne

Na linkach prowadzących do własnych podstron atrybut nofollow z reguły nie jest właściwym narzędziem. Dokumentacja Google o kwalifikowaniu linków wychodzących wskazuje, że w przypadku odnośników w obrębie własnej witryny lepiej użyć reguły disallow w pliku robots.txt, jeśli celem jest to, aby robot nie pobierał danego adresu.

Skąd w ogóle nofollow na linkach wewnętrznych? Zwykle z dawnego przekonania, że w ten sposób da się "skierować moc" na ważniejsze podstrony, oznaczając odnośniki do regulaminu, koszyka czy logowania. Nie znajdujemy w dokumentacji Google niczego, co potwierdzałoby sens takiego zabiegu. Znajdujemy za to zalecenie, aby każda ważna strona miała co najmniej jeden link z innej strony tej samej witryny, oraz opis tego, że Google korzysta z linków, by odnajdywać podstrony. Oznaczanie własnych odnośników utrudnia więc wyszukiwarce poznanie struktury serwisu, a niczego nie daje w zamian.

Przykład z audytów, które prowadzimy: sklep z Łodzi miał w menu filtrów linki z nofollow, bo tak ustawił je poprzedni wykonawca. Filtry nadal były skanowane, ponieważ te same adresy występowały w innych miejscach serwisu bez oznaczenia. Problem rozwiązało dopiero uporządkowanie adresów z parametrami i odpowiednie reguły w pliku robots.txt. Jeśli Państwa celem jest ograniczenie pobierania mało ważnych adresów albo wyłączenie podstrony z wyników, właściwe narzędzia opisujemy we wpisach o tym, jak napisać plik robots.txt, oraz o różnicach między canonical, noindex i robots.txt. O samej budowie odnośników w serwisie piszemy przy okazji tematu, jakim jest linkowanie wewnętrzne.

Atrybut rel nofollow a meta robots nofollow

Różnica polega na zasięgu. Atrybut rel z wartością nofollow dotyczy jednego linku, w którym został wpisany. Reguła nofollow w metatagu robots dotyczy wszystkich linków na danej podstronie. Specyfikacje metatagów robots opisują ją krótko: wyszukiwarka ma nie korzystać z linków na tej stronie. Bez tej reguły Google może używać odnośników, aby znajdować strony, do których prowadzą.

Reguła nofollow dla całej strony: w metatagu robots oraz w nagłówku HTTP
<meta name="robots" content="nofollow">

<meta name="robots" content="noindex, nofollow">

X-Robots-Tag: nofollow

Metatag umieszcza się w sekcji head strony. Ta sama reguła może zostać wysłana jako nagłówek odpowiedzi serwera o nazwie X-Robots-Tag, co przydaje się przy plikach, które nie mają kodu HTML, na przykład dokumentach PDF. Reguły można łączyć w jednym tagu po przecinku albo podawać w osobnych tagach. Specyfikacja zaznacza również, że reguły są odczytywane podczas skanowania strony. Jeśli plik robots.txt blokuje dostęp do adresu, robot nie zobaczy ani metatagu, ani nagłówka i nie będzie się do nich stosował.

Cecharel="nofollow" w linkunofollow w meta robots
ZasięgJeden odnośnikWszystkie odnośniki na podstronie
Gdzie się go wpisujeW znaczniku a danego linkuW sekcji head strony lub w nagłówku HTTP X-Robots-Tag
Typowe użycieLink opłacony, link z komentarza, link do źródła, któremu się nie ufaPodstrona, na której żaden link nie powinien być brany pod uwagę
Wpływ na indeksowanie tej podstronyBrakBrak - za indeksowanie odpowiada osobna reguła noindex
Porównanie atrybutu rel nofollow i reguły nofollow w metatagu robots

Regułę dla całej strony stosuje się rzadko. Na typowej stronie firmowej większość linków prowadzi do własnych podstron, więc wyłączenie ich wszystkich naraz odbiera wyszukiwarce drogę do reszty serwisu. Z naszej praktyki wynika, że połączenie noindex i nofollow trafia na strony często przypadkiem: zostaje po wersji testowej, po kopiowaniu szablonu albo po zaznaczeniu niewłaściwej opcji we wtyczce. Jeśli ważna podstrona zniknęła z wyników, sprawdzenie metatagu robots jest jednym z pierwszych kroków, o czym piszemy szerzej we wpisie o tym, dlaczego Google nie indeksuje strony.

Jak dodać atrybut nofollow w WordPressie

W WordPressie wartość atrybutu rel można wpisać ręcznie w kodzie HTML bloku albo ustawić w opcjach linku, jeśli dana wersja edytora lub zainstalowana wtyczka je udostępnia. Opis poniżej opiera się na naszej codziennej pracy z tym systemem, a nie na dokumentacji, którą moglibyśmy tu przytoczyć, dlatego nazwy opcji w Państwa panelu mogą się nieco różnić w zależności od wersji i zestawu wtyczek.

  1. Wstawienie zwykłego linku

    W edytorze blokowym zaznacza się fragment tekstu, wybiera ikonę linku na pasku narzędzi bloku i wkleja adres. Na tym etapie powstaje odnośnik bez atrybutu rel.

  2. Opcje linku w edytorze

    Po kliknięciu w gotowy link i wybraniu edycji pojawia się rozwijana część z ustawieniami dodatkowymi. W wielu instalacjach znajduje się tam przełącznik otwierania w nowej karcie oraz przełączniki oznaczające link jako nofollow lub sponsorowany. Część z nich dodają wtyczki do SEO.

  3. Ręczna edycja kodu bloku

    Gdy przełączników nie ma, z menu bloku (trzy kropki na pasku narzędzi) wybiera się edycję jako HTML i dopisuje atrybut rel z właściwą wartością wewnątrz znacznika a. Ten sposób działa niezależnie od wtyczek.

  4. Kontrola po zapisaniu

    Po opublikowaniu warto otworzyć stronę w przeglądarce i obejrzeć kod linku, aby upewnić się, że wartość została zapisana i że edytor nie usunął jej przy kolejnym zapisie.

Osobną sprawą są komentarze. W instalacjach, z którymi pracujemy, WordPress sam oznacza linki w treści komentarzy i w podpisach autorów wartościami nofollow oraz ugc. Łatwo to potwierdzić, oglądając kod dowolnego komentarza z linkiem na własnej stronie. Jeśli oznaczeń brakuje, przyczyną bywa wtyczka, która je celowo zdejmuje, albo zewnętrzny system komentarzy. Podobnie w sklepach na WooCommerce warto obejrzeć linki w opiniach o produktach. Gdy strona jest dopiero projektowana, takie ustawienia najlepiej zaplanować od razu, co uwzględniamy przy tworzeniu stron dla klientów.

Jak sprawdzić, które linki na stronie mają nofollow

Najprostszy sposób to obejrzenie kodu linku w przeglądarce. Wystarczy kliknąć odnośnik prawym przyciskiem myszy i wybrać z menu pozycję służącą do zbadania elementu. Otworzy się panel narzędzi dla programistów z podświetlonym znacznikiem a, w którym widać adres w atrybucie href oraz, jeśli został dodany, atrybut rel z wartościami.

Przy większej liczbie podstron wygodniej jest otworzyć źródło strony (w większości przeglądarek skrót Ctrl+U) i wyszukać w nim słowo nofollow skrótem Ctrl+F. W ten sposób od razu widać dwie rzeczy: czy w sekcji head znajduje się metatag robots z tą regułą oraz ile linków w treści ma ją w atrybucie rel. Jeśli wyników jest podejrzanie dużo, a Państwo nie oznaczali linków ręcznie, przyczyny należy szukać w ustawieniach motywu albo wtyczek.

Na stronach liczących setki lub tysiące adresów ręczne przeglądanie nie wystarcza. Wtedy korzysta się z programu, który przechodzi po serwisie tak jak robot i zestawia wszystkie linki wraz z ich atrybutami. Taki przegląd jest stałym elementem prac, jakie wykonujemy w ramach audytu SEO.

Kolejność sprawdzania atrybutu nofollow na stronie: kod linku, źródło strony, metatag robots, ustawienia wtyczek
Kolejność kontroli oznaczeń linków na stronie firmy

Typowe pomyłki

Błędy powtarzają się na stronach firm z różnych branż. Poniższa lista pozwala szybko ocenić, czy któryś z nich dotyczy Państwa witryny.

  • Wszystkie linki zewnętrzne mają nofollow, także te do urzędów, producentów i źródeł, na które powołuje się tekst.
  • Linki w menu, stopce lub filtrach własnego serwisu są oznaczone nofollow.
  • Płatne publikacje i banery partnerów mają zwykłe linki bez wartości sponsored lub nofollow.
  • Komentarze albo opinie klientów zawierają linki bez wartości ugc lub nofollow.
  • Na ważnej podstronie w sekcji head znajduje się metatag robots z regułą nofollow lub noindex.
  • Nofollow ma "ukryć" podstronę przed Google, choć służą do tego reguła noindex albo plik robots.txt.
  • W jednym znaczniku linku występują dwa atrybuty rel zamiast jednego z kilkoma wartościami.
  • Atrybut wpisano w element, który nie jest znacznikiem a z adresem w href.

Ostatni punkt wymaga wyjaśnienia. Google podaje, że potrafi odczytać link tylko wtedy, gdy jest on znacznikiem a z atrybutem href, a wartości rel mają znaczenie wyłącznie dla takich odnośników. Jeśli przycisk na stronie jest zbudowany inaczej i przenosi użytkownika za pomocą skryptu, dopisywanie do niego nofollow niczego nie zmienia.

Kiedy przydaje się pomoc specjalisty

Pojedynczy link każdy właściciel strony oznaczy sam. Pomoc jest potrzebna wtedy, gdy oznaczenia pochodzą z szablonu lub wtyczki i nie wiadomo, gdzie je wyłączyć, gdy serwis ma wiele typów podstron z różnymi regułami w metatagu robots albo gdy strona przez lata przyjmowała płatne publikacje bez oznaczeń i trzeba to uporządkować. W takich sytuacjach zmiany najlepiej wprowadzać w ramach prac, które obejmuje SEO techniczne, z kontrolą skutków po wdrożeniu.

Linki z nofollow prowadzące do Państwa strony

Link z atrybutem nofollow prowadzący do Państwa witryny nie jest ani karą, ani powodem do niepokoju. Oznacza tylko, że właściciel tamtego serwisu opisał odnośnik jako opłacony, dodany przez użytkownika albo taki, za który nie chce ręczyć. Duże portale, media społecznościowe i serwisy z treściami użytkowników oznaczają linki w ten sposób rutynowo.

Czy taki link ma jakąkolwiek wartość? Dokumentacja Google mówi, że wyszukiwarka zwykle nie podąża za takimi odnośnikami, więc nie należy liczyć na to, że wpłyną na pozycje. Nie twierdzimy też, że nigdy nie mają znaczenia, bo dokumentacja tego nie przesądza. Pewne jest coś innego: link pozostaje linkiem dla ludzi. Hydraulik z Łodzi wymieniony w lokalnym portalu z odnośnikiem oznaczonym jako sponsored nadal dostaje wejścia od czytelników, którzy szukają fachowca. Publikacja buduje rozpoznawalność nazwy i może skłonić kogoś do samodzielnego polecenia firmy na innej stronie.

Z naszej praktyki wynika, że naturalny zestaw odnośników do strony firmy zawsze zawiera linki różnego rodzaju: zwykłe, oznaczone jako nofollow, pochodzące z mediów społecznościowych, z katalogów branżowych i z publikacji prasowych. Zestaw składający się wyłącznie ze zwykłych linków z tekstów sponsorowanych wygląda nienaturalnie i jest sprzeczny z zasadami Google, o ile te linki zostały opłacone. Dlatego przy planowaniu działań nie pytamy wydawcy, czy zdejmie oznaczenie z płatnej publikacji. Taka prośba jest prośbą o złamanie zasad wyszukiwarki, a ryzyko ponosi przede wszystkim strona, do której link prowadzi.

Bezpieczniejsza droga to zdobywanie odnośników, które powstają dlatego, że ktoś chce się na Państwa stronę powołać: dzięki użytecznym treściom, danym, wypowiedziom eksperckim i relacjom z mediami. Sposoby opisujemy we wpisach o tym, skąd brać linki bez narażania strony, oraz o tym, czym różni się PR internetowy od pozyskiwania linków. Na tych samych założeniach opiera się nasza usługa, jaką jest link building: dobór miejsc publikacji, uczciwe oznaczanie linków opłaconych i ocena efektów w dłuższym okresie.

Jeśli chcą Państwo zamówić pozyskiwanie linków, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Najczęstsze pytania

Czy Google całkowicie ignoruje linki z atrybutem nofollow?

Dokumentacja Google mówi, że wyszukiwarka zwykle nie podąża za takimi linkami. Nie jest to więc bezwzględny zakaz, tylko informacja, którą Google bierze pod uwagę. Strona docelowa może też zostać znaleziona inną drogą, na przykład przez mapę witryny lub linki z innych serwisów.

Czy każdy link zewnętrzny powinien mieć nofollow?

Nie. Google zaleca, aby nie obawiać się linkowania do innych witryn i stosować nofollow tylko wtedy, gdy nie ufa się źródłu. Zwykłe linki do rzetelnych źródeł nie wymagają żadnego atrybutu rel.

Czym różni się sponsored od nofollow?

Wartość sponsored opisuje konkretnie linki będące reklamą lub płatnym umieszczeniem, a nofollow jest oznaczeniem ogólnym. Przy linkach opłaconych Google woli wartość sponsored, ale nofollow jest nadal akceptowane. Obie wartości spełniają wymóg wynikający z zasad dotyczących spamu.

Czy nofollow zapobiega indeksowaniu strony, do której prowadzi link?

Nie. Aby strona nie pojawiała się w wynikach, trzeba pozwolić na jej skanowanie i zastosować regułę noindex. Aby robot nie pobierał adresu, stosuje się regułę disallow w pliku robots.txt.

Czy warto oznaczać nofollow linki do regulaminu lub polityki prywatności?

Nie ma takiej potrzeby. Przy linkach wewnętrznych Google wskazuje plik robots.txt jako właściwe narzędzie, jeśli celem jest ograniczenie pobierania adresu. Oznaczanie własnych odnośników utrudnia wyszukiwarce poznanie struktury serwisu.

Czy można użyć kilku wartości w jednym atrybucie rel?

Tak. Wartości wpisuje się po spacji lub po przecinku w jednym atrybucie rel, na przykład ugc nofollow. Nie należy natomiast dodawać dwóch osobnych atrybutów rel do jednego linku.

Czy link z nofollow do mojej strony jest bezwartościowy?

Nie należy liczyć na to, że wpłynie na pozycje, ale nadal może przyprowadzać odwiedzających i budować rozpoznawalność firmy. Obecność takich linków jest też czymś zwyczajnym dla każdej strony, o której mówi się w sieci.

Źródła

  1. Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby SEO, Centrum wyszukiwarki Google
  2. Sprawdzone metody dotyczące linków w Google, Centrum wyszukiwarki Google
  3. Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
  4. Specyfikacje metatagów robots, Centrum wyszukiwarki Google

Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.

Łukasz Wudyka

Specjalista SEO i programista. Agencję założył w Krakowie w 2016 roku, dziś firma ma oddziały w 7 miastach. Zajmuje się widocznością firm w Google i w odpowiedziach AI oraz ochroną dobrego imienia ludzi i firm w sieci. Komentuje dla mediów sprawy wyszukiwarek, reputacji i hejtu. Więcej o autorze: lukaszwudyka.pl

Napisz komentarz, a po zatwierdzeniu dostaniesz pierwszą rangę: Nowicjusz

Rozpocznij dyskusję

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

Wstępna ocena strony
Wskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
Analiza ruchu i konkurencji
Pokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
Plan pierwszych miesięcy
Kolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Konsultacja ze specjalistą

Konsultacja ze specjalistą

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

  • Wstępna ocena stronyWskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
  • Analiza ruchu i konkurencjiPokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
  • Plan pierwszych miesięcyKolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Wolą Państwo porozmawiać?

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.