Przejdź do treści
Pozycjonowanie Stron

Usuwanie słabych treści: kiedy usunąć podstronę, a kiedy ją poprawić

Pięć możliwych decyzji dla słabej podstrony, dane potrzebne przed wyborem i sposób na porządki w serwisie bez utraty wartościowego ruchu z Google.

Usuwanie słabych treści ze strony: usunąć czy poprawić podstronę - okładka wpisu na blogu Pozycjonowanie Stron

Słabą podstronę warto usunąć dopiero wtedy, gdy nie da się jej uratować: nie ma ruchu, linków ani tematu potrzebnego klientom. W pozostałych przypadkach lepszy skutek daje poprawienie tekstu, połączenie kilku podobnych stron w jedną albo przekierowanie adresu. Poniżej opisujemy, jakie dane zebrać przed decyzją, co o usuwaniu treści mówi Google i jak przeprowadzić porządki bez utraty wartościowych odwiedzin.

Czym są słabe treści i dlaczego nie zaczyna się od kasowania

Słaba treść to podstrona, która nie pomaga odwiedzającemu: nie odpowiada na jego pytanie, powtarza to, co jest już na innej stronie serwisu, jest nieaktualna albo powstała wyłącznie po to, żeby pojawić się w wyszukiwarce. O słabości nie przesądza ani wiek tekstu, ani jego długość, ani sam brak ruchu. Regulamin czy opis rzadko zamawianej usługi mogą mieć bardzo mało wejść z Google i jednocześnie być w serwisie niezbędne.

Google nie podaje jednej definicji treści niskiej jakości, ale w dokumentacji umieszcza pytania kontrolne. Dotyczą one tego, czy tekst zawiera własne informacje lub analizy, czy wyczerpuje temat, czy wnosi coś ponad to, co jest w innych wynikach, czy podaje źródła i autora oraz czy czytelnik uzna czas lektury za dobrze wykorzystany. Omawiamy je we wpisie o tym, czym są pomocne treści według Google. Te same pytania dobrze nadają się do oceny starych podstron.

W praktyce agencji słabe podstrony należą zwykle do kilku grup: krótkie wpisy pisane dawniej pod pojedyncze frazy, kilka tekstów o prawie tym samym temacie, strony tagów z dwoma wpisami, opisy usług, których firma już nie świadczy, niemal identyczne strony dla kolejnych miast oraz puste kategorie w sklepie. Każda z tych grup wymaga innej decyzji, dlatego zasady "usuwamy wszystko, co ma mało wejść" nie da się obronić.

Porządkowanie treści

Przegląd wszystkich podstron serwisu zakończony decyzją dla każdej z nich: zostawić, poprawić, połączyć z inną, przekierować, wyłączyć z indeksu albo usunąć. W branży funkcjonuje też angielska nazwa content pruning, czyli przycinanie treści.

Co Google mówi o usuwaniu treści niskiej jakości

Google wypowiada się o tym wprost i ostrożnie: usunięcie treści to ostateczność, którą należy rozważać tylko wtedy, gdy strony nie da się uratować. Takie stanowisko znajduje się w dokumencie o głównych aktualizacjach wyszukiwarki. Google zachęca w nim, aby najpierw pomyśleć o istotnym ulepszeniu treści, na przykład o przepisaniu tekstu lub zmianie jego układu.

Dokument zawiera jeszcze dwie uwagi. Jeśli właściciel rozważa usunięcie całych działów serwisu, może to oznaczać, że powstały one przede wszystkim dla wyszukiwarek, a nie dla ludzi. W takiej sytuacji usunięcie nieprzydatnych treści może pomóc dobrym treściom w osiąganiu lepszych wyników. Google nie obiecuje więc poprawy po każdym kasowaniu, ale potwierdza, że nieprzydatne strony mogą ciążyć całemu serwisowi.

Strona dokumentacji Google o głównych aktualizacjach wyszukiwarki, w której usuwanie treści nazwano ostatecznością
Dokumentacja Google o głównych aktualizacjach, źródło zaleceń dotyczących usuwania treści

Z drugiej strony Google ostrzega przed porządkami robionymi z niewłaściwego powodu. W dokumencie o tworzeniu przydatnych treści wśród sygnałów ostrzegawczych znajduje się pytanie, czy właściciel dopisuje dużo nowych treści albo usuwa dużo starszych głównie po to, żeby serwis wyglądał na świeży i przez to wyżej się pozycjonował. Odpowiedź Google jest jednoznaczna: tak się nie stanie. Podobnie oceniana jest zmiana dat publikacji bez istotnej zmiany treści oraz pisanie do określonej liczby słów, o czym piszemy we wpisie o tym, jaki związek ma długość tekstu z pozycjami w Google.

Google przestrzega także przed szybkimi poprawkami wprowadzanymi tylko dlatego, że ktoś usłyszał, iż dany element szkodzi pozycjonowaniu, i zastrzega, że nie może zagwarantować zauważalnego efektu zmian w witrynie. Dlatego traktujemy porządkowanie treści jako pracę nad jakością serwisu, a nie jako sposób na szybki wzrost widoczności.

Jakie dane zebrać przed decyzją

Przed decyzją o losie podstrony trzeba wiedzieć o niej pięć rzeczy: ile ma wyświetleń i kliknięć z Google i na jakie zapytania, czy jest w indeksie, czy prowadzą do niej linki z innych serwisów, ile linków wewnętrznych na nią wskazuje oraz czy przynosi zapytania lub sprzedaż. Większość tych danych znajduje się w Search Console, narzędziu Google dla właścicieli stron.

Ruch i zapytania z raportu Skuteczność

W Search Console należy otworzyć raport Skuteczność dotyczący wyników wyszukiwania. Nad wykresem znajdują się cztery dane: Kliknięcia, Wyświetlenia, CTR i Średnia pozycja, a pod wykresem karty Zapytania, Strony, Kraje, Urządzenia, Wygląd w wyszukiwarce i Daty. Domyślnie raport pokazuje ostatnie trzy miesiące, co potwierdza pomoc Search Console. Do przeglądu treści warto ustawić w filtrze daty możliwie długi okres, ponieważ wiele tematów ma sezonowość. Wpis o przygotowaniu ogrodu do zimy nie będzie miał kliknięć latem i nie świadczy to o jego słabości.

Karta Strony pokazuje listę adresów z liczbą kliknięć i wyświetleń. Po kliknięciu wybranego adresu i przejściu na kartę Zapytania raport pokazuje frazy, na które ta podstrona się wyświetla. To najważniejsza informacja w całym przeglądzie: strona z małą liczbą kliknięć, ale z wyświetleniami na trafne zapytania klientów, jest kandydatem do poprawy, a nie do usunięcia. Sposób czytania tych liczb opisujemy we wpisie o tym, jak działa raport Skuteczność w Search Console. Stron całkowicie niewidocznych na tej karcie nie ma, dlatego listę trzeba porównać z mapą witryny lub z listą wpisów z systemu zarządzania treścią.

Stan indeksowania

Raport Indeksowanie stron podaje powody, dla których adresy nie trafiły do indeksu, a kilka z nich wiąże się z jakością lub powielaniem treści. Zgodnie z opisem raportu status "Strona zeskanowana, ale jeszcze niezindeksowana" oznacza, że Google odwiedził adres, lecz nie dodał go do indeksu. "Duplikat, użytkownik nie oznaczył strony kanonicznej" mówi, że strona powiela inną i Google wybrał tę drugą. "Pozorny błąd 404" dotyczy stron, które wyświetlają komunikat o braku treści, ale serwer nie zwraca właściwego kodu. Z naszych obserwacji wynika, że długa lista adresów w tych grupach zwykle idzie w parze ze słabymi treściami.

Linki i wartość dla firmy

W raporcie Linki, w części Linki zewnętrzne, tabela Najczęściej linkowane strony pokazuje, które podstrony otrzymują odnośniki z innych witryn, a część Linki wewnętrzne informuje, ile odnośników prowadzi do strony z samego serwisu. Według pomocy Google dane można pobrać do pliku CSV lub Arkusza Google. Tabele te omawiamy we wpisie o tym, jak czytać raport Linki w Search Console. Podstrona z odnośnikami z wiarygodnych serwisów nie powinna po prostu zniknąć, nawet jeśli sam tekst jest słaby.

Lista danych potrzebnych przed decyzją o usuwaniu słabych treści: ruch, zapytania, indeksowanie, linki i sprzedaż
Informacje, które warto zebrać o każdej podstronie przed decyzją o jej losie

Ostatni zestaw danych pochodzi spoza Search Console. Z narzędzia analitycznego warto odczytać, czy strona bierze udział w ścieżkach prowadzących do wysłania formularza, telefonu lub zakupu. Zdarza się też, że wpis prawie niewidoczny w Google jest regularnie wysyłany klientom przez dział sprzedaży, dlatego przed decyzją warto zapytać ludzi w firmie. Całość najwygodniej zebrać w jednym arkuszu, w którym każdy adres ma osobny wiersz, a ostatnia kolumna zawiera decyzję.

Pięć możliwych decyzji dla słabej podstrony

Każdą słabą podstronę można poprawić, połączyć z inną, przekierować, wyłączyć z indeksu albo usunąć. O wyborze decydują trzy pytania zadawane w tej kolejności: czy temat jest potrzebny klientom firmy, czy w serwisie jest już inna strona o tym samym oraz czy adres ma coś, czego szkoda stracić, czyli ruch, linki lub udział w sprzedaży. Usunięcie zostaje dopiero wtedy, gdy na wszystkie trzy pytania odpowiedź brzmi "nie".

DecyzjaKiedy ją podjąćCo dzieje się z adresem
PoprawićTemat jest potrzebny klientom, strona ma wyświetlenia na trafne zapytania, a tekst jest płytki lub nieaktualnyAdres zostaje bez zmian, zmienia się treść
PołączyćKilka stron opisuje ten sam temat i odbiera sobie nawzajem widocznośćJeden adres zostaje, pozostałe otrzymują przekierowanie stałe
PrzekierowaćTreść jest zbędna, ale adres ma linki lub ruch, a w serwisie istnieje strona o tej samej tematyceSerwer odpowiada kodem 301 lub 308 i odsyła na stronę docelową
Wyłączyć z indeksuStrona jest potrzebna w serwisie, ale nie w wynikach wyszukiwaniaAdres działa, w kodzie pojawia się reguła noindex
UsunąćBrak ruchu, linków, udziału w sprzedaży i tematu wartego ratowania, brak odpowiednika w serwisieSerwer odpowiada kodem 404 lub 410
Pięć decyzji dla słabej podstrony i warunki, w których każda z nich ma sens
Porównanie trzech decyzji przy usuwaniu słabych treści: kiedy podstronę poprawić, kiedy połączyć, a kiedy usunąć
Warunki, w których słabą podstronę warto poprawić, połączyć z inną albo usunąć

Kolejność w tabeli idzie od rozwiązania, które zachowuje najwięcej, do takiego, po którym nie zostaje nic.

Kiedy poprawić podstronę, a kiedy połączyć ją z inną

Poprawienie jest właściwe wtedy, gdy strona odpowiada na realne pytanie klientów, lecz robi to gorzej, niż powinna. Najłatwiej rozpoznać to po danych: adres ma wyświetlenia na trafne zapytania, ale średnia pozycja jest daleka, a kliknięć niewiele. Łączenie jest właściwe, gdy ten sam temat opisuje kilka stron naraz.

Co oznacza poprawienie treści

Poprawienie to nie dopisanie dwóch akapitów i zmiana daty. Rzetelna poprawa zaczyna się od listy zapytań z karty Zapytania i sprawdzenia, czy tekst na każde z nich odpowiada. Następnie uzupełnia się brakujące informacje, usuwa nieaktualne fragmenty, wprowadza własne przykłady, zdjęcia lub wyliczenia, porządkuje nagłówki i poprawia pierwszy akapit tak, żeby od razu odpowiadał na pytanie. Warto także wskazać autora i źródła, bo o to pyta Google w części dotyczącej wiarygodności.

Hipotetyczny przykład: kancelaria z Krakowa ma na blogu krótki wpis o zachowku sprzed kilku lat. Raport pokazuje wyświetlenia na pytania o to, komu zachowek przysługuje i ile wynosi, lecz kliknięć prawie nie ma. Temat jest dla kancelarii ważny, więc wpis nie powinien zniknąć. Należy napisać go od nowa pod tym samym adresem, z odpowiedzią na każde z tych pytań, ze sprawdzeniem aktualnego stanu prawnego i z podpisem prawnika. Zasady pisania takich tekstów opisujemy we wpisie o tym, jak pisać treści SEO, a jeśli w firmie brakuje na to czasu, przygotowujemy treści SEO na zlecenie.

Kiedy łączyć kilka stron w jedną

Powielony temat rozpoznaje się w raporcie Skuteczność po tym, że na jedno zapytanie wyświetlają się na zmianę dwa lub trzy adresy z tej samej witryny i żaden nie zajmuje dobrej pozycji. Hipotetyczny przykład: hydraulik z Łodzi opublikował trzy krótkie wpisy o tym, co zrobić, gdy cieknie kran. Każdy opisuje inny fragment tematu i każdy jest zbyt krótki, żeby komukolwiek pomóc. Rozsądnie jest zostawić jeden adres, zwykle ten z największą liczbą kliknięć i odnośników z innych witryn, ułożyć pod nim jeden pełny tekst z tego, co wartościowe w całej trójce, a dwa pozostałe adresy przekierować na stałe.

Przy łączeniu ważne są trzy szczegóły. Treść ze stron likwidowanych musi faktycznie znaleźć się na stronie docelowej. Linki wewnętrzne w całym serwisie trzeba zmienić tak, aby wskazywały bezpośrednio na nowy adres. W mapie witryny powinien zostać wyłącznie adres docelowy.

Duplikaty techniczne to osobna sprawa

Od powielonych tematów należy odróżnić duplikaty, które tworzy sam system: ten sam produkt pod kilkoma adresami, wersje z parametrami sortowania, strony do druku. Tutaj nie pisze się nic od nowa, tylko wskazuje Google adres kanoniczny, czyli ten, który ma być traktowany jako główny. Dokumentacja Google o wskazywaniu strony kanonicznej wymienia przekierowanie i znacznik rel="canonical" jako wyraźne sygnały, a mapę witryny jako sygnał słaby. Odradza natomiast używanie do tego celu reguły noindex i pliku robots.txt.

Znacznik w sekcji head duplikatu, który wskazuje adres główny
<link rel="canonical" href="https://example.com/uslugi/naprawa-kranow/" />

Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Przekierować, wyłączyć z indeksu czy usunąć

Te trzy decyzje dotyczą stron, których nie opłaca się poprawiać. Przekierowanie wymaga strony zastępczej, wyłączenie z indeksu zostawia stronę w serwisie, a usunięcie zamyka adres całkowicie.

Przekierowanie stałe

Przekierowanie stałe jest właściwe, gdy treść przestała być potrzebna, ale adres ma odnośniki z innych witryn lub wciąż przyciąga odwiedzających, a w serwisie jest strona, która odpowiada na tę samą potrzebę. Według dokumentacji Google o przekierowaniach kody 301 i 308 oznaczają trwałe przeniesienie, a Google traktuje wtedy stronę docelową jako kanoniczną i to ją pokazuje w wynikach. Kody 302, 303 i 307 są tymczasowe i w wynikach pozostaje strona źródłowa. Najpewniej interpretowane są przekierowania ustawione po stronie serwera.

Najczęstszy błąd to przekierowanie wszystkich usuwanych stron na stronę główną. Odwiedzający, który kliknął link do wpisu o wymianie uszczelki, trafia wtedy na stronę ogólną i nie znajduje tego, czego szukał. Z naszych obserwacji wynika, że Google potrafi oznaczyć takie przekierowania w raporcie jako pozorny błąd 404. Przekierowanie ma prowadzić tylko tam, gdzie użytkownik znajdzie odpowiedź na to samo pytanie.

Hipotetyczny przykład: sklep z Poznania wycofał serię lamp, do której prowadzą odnośniki z kilku blogów wnętrzarskich. Jeśli w ofercie jest nowsza wersja tych lamp, stary adres powinien prowadzić właśnie do niej. Jeśli sklep w ogóle przestał sprzedawać oświetlenie, przekierowanie na przypadkową kategorię nie ma uzasadnienia. Więcej o tym piszemy we wpisie o tym, co zrobić, gdy produkt został wycofany ze sprzedaży.

Wyłączenie z indeksu regułą noindex

Reguła noindex jest właściwa dla stron, które muszą działać, ale nie powinny pojawiać się w wyszukiwarce: wyników wewnętrznej wyszukiwarki, stron podziękowania po wysłaniu formularza czy archiwów tagów z jednym wpisem. Dokumentacja Google o blokowaniu indeksowania opisuje dwa sposoby wdrożenia: znacznik meta w sekcji head oraz nagłówek odpowiedzi serwera X-Robots-Tag, przydatny przy plikach innych niż HTML, na przykład PDF.

Reguła noindex jako znacznik meta oraz jako nagłówek odpowiedzi serwera
<meta name="robots" content="noindex">

X-Robots-Tag: noindex

Z dokumentacji wynikają dwie praktyczne konsekwencje. Strona z regułą noindex nie może być jednocześnie zablokowana w pliku robots.txt, ponieważ robot musi ją pobrać, żeby regułę odczytać. Skutek nie jest też natychmiastowy: Google zauważy regułę dopiero przy kolejnej wizycie robota, co może potrwać nawet kilka miesięcy. Ponowne zeskanowanie można zgłosić w narzędziu do sprawdzania adresów URL w Search Console.

Usunięcie strony

Usunięcie jest właściwe, gdy strona nie ma ruchu, linków, udziału w sprzedaży ani tematu wartego ratowania i nie ma dla niej odpowiednika. Serwer powinien wtedy odpowiadać kodem 404 (nie znaleziono) lub 410 (zasób usunięty). Dokumentacja Google o kodach stanu HTTP podaje, że wszystkie błędy z grupy 4xx poza kodem 429 są traktowane tak samo: treść nie jest indeksowana, a adresy już obecne w indeksie są z niego usuwane. Wybór między 404 a 410 nie ma więc dla Google większego znaczenia. Szerzej piszemy o tym we wpisie o tym, jak kody odpowiedzi HTTP wpływają na SEO.

Usunięta strona musi naprawdę zwracać kod błędu. Jeśli system wyświetla komunikat "nie znaleziono", ale serwer odpowiada kodem 200, Search Console zgłosi pozorny błąd 404. Pomoc Search Console zaznacza przy statusie "Nie znaleziono (404)", że w przypadku stron usuniętych bez zamiennika jest to stan prawidłowy, więc takie adresy w raporcie po porządkach nie są powodem do niepokoju.

Jak przeprowadzić porządki bez utraty wartościowego ruchu

Bezpieczne porządki polegają na tym, że najpierw powstaje pełna lista adresów z danymi i decyzjami, potem wykonuje się kopię, a zmiany wprowadza się partiami i obserwuje ich skutki. Największe straty biorą się z pośpiechu: z kasowania bez sprawdzenia linków, bez przekierowań i bez możliwości cofnięcia zmian.

  1. Spis wszystkich adresów

    Lista powinna łączyć mapę witryny, listę wpisów i stron z systemu zarządzania treścią oraz kartę Strony z raportu Skuteczność.

  2. Uzupełnienie danych

    Do każdego adresu dopisuje się kliknięcia, wyświetlenia, główne zapytania, stan indeksowania, linki oraz udział w sprzedaży.

  3. Decyzja dla każdej strony

    Każdy wiersz otrzymuje jedną z pięciu decyzji, a przy łączeniu i przekierowaniu także adres docelowy.

  4. Kopia i zapis stanu wyjściowego

    Przed zmianami potrzebna jest kopia usuwanych treści oraz zapis obecnych liczb z raportu Skuteczność.

  5. Wdrożenie partiami

    Zmiany wprowadza się grupami, na przykład jedna kategoria bloga naraz, żeby w razie spadku ruchu łatwo ustalić przyczynę.

  6. Porządek w linkach i mapie witryny

    Po każdej partii poprawia się linki wewnętrzne prowadzące do zmienionych adresów, menu, stopkę i mapę witryny.

Kolejność prac przy usuwaniu słabych treści ze strony: spis adresów, dane, decyzje, kopia, wdrożenie i linki
Kolejność prac przy porządkowaniu treści w serwisie

Porządek w linkach wewnętrznych bywa pomijany, a ma duże znaczenie. Po usunięciu strony odnośniki do niej z innych wpisów prowadzą do błędu, a po przekierowaniu każde kliknięcie przechodzi przez dodatkowy etap. Google zaleca unikanie długich łańcuchów przekierowań, dlatego stare przekierowania prowadzące do adresu, który sam jest teraz przekierowany, należy skrócić do jednego skoku. Jak układać odnośniki w serwisie, opisujemy we wpisie o tym, czym jest linkowanie wewnętrzne.

Skutki ocenia się cierpliwie. Google podaje, że część zmian może przynieść efekt w ciągu kilku dni, ale zanim systemy potwierdzą, że serwis jako całość dostarcza przydatnych treści, może minąć kilka miesięcy. W raporcie Indeksowanie stron warto w tym czasie obserwować, czy adresy przekierowane trafiają do grupy "Strona zawierająca przekierowanie", a usunięte do grupy "Nie znaleziono (404)".

  • Każda strona oznaczona do usunięcia została sprawdzona pod kątem linków z innych witryn.
  • Każde przekierowanie prowadzi do strony o tej samej tematyce, a nie na stronę główną.
  • Usunięte adresy zwracają kod 404 lub 410, a nie kod 200 z komunikatem o braku treści.
  • Strony z regułą noindex nie są zablokowane w pliku robots.txt.
  • Linki wewnętrzne, menu i mapa witryny wskazują wyłącznie na działające adresy.

Typowe pomyłki przy usuwaniu słabych treści

Najczęstszą pomyłką jest decyzja oparta na jednej liczbie, zwykle na kliknięciach z ostatnich trzech miesięcy. Taki filtr wycina treści sezonowe, strony z linkami, strony ważne dla sprzedaży i takie, którym do dobrego wyniku brakuje tylko rzetelnej poprawy.

Druga pomyłka to kasowanie stron z odnośnikami z innych witryn bez przekierowania. Linki, na które firma pracowała latami, prowadzą wtedy do strony błędu. Trzecia to blokowanie niechcianych stron w pliku robots.txt w przekonaniu, że znikną z wyników. Dokumentacja Google o usuwaniu informacji z wyszukiwarki odradza tę metodę, a jako sposoby trwałe wymienia usunięcie lub zmianę treści, zabezpieczenie strony hasłem oraz regułę noindex.

Czwarta pomyłka to stosowanie reguły noindex w nadziei, że robot przestanie odwiedzać dany adres i zajmie się ważniejszymi stronami. Dokument Google o budżecie indeksowania wyjaśnia, że robot nadal wysyła żądanie do takiej strony, więc czas skanowania nie jest oszczędzany. Zaznacza też, że jest przeznaczony głównie dla serwisów liczących ponad milion unikalnych stron oraz dla serwisów powyżej dziesięciu tysięcy stron z treścią zmienianą codziennie. W małej witrynie firmowej argument o oszczędzaniu zasobów robota rzadko ma zastosowanie, co tłumaczymy we wpisie o tym, czym jest budżet indeksowania.

Piąta pomyłka to usuwanie stron tylko z powodu małej objętości. Krótka strona, która w trzech zdaniach podaje godziny otwarcia punktu albo odpowiedź na jedno konkretne pytanie, może być w pełni przydatna. Szósta to porządki prowadzone równocześnie ze zmianą szablonu lub migracją domeny. Gdy kilka dużych zmian nakłada się na siebie, nie da się ustalić, która odpowiada za wzrost albo spadek ruchu.

Siódma pomyłka dotyczy stron tworzonych seryjnie, na przykład dziesiątek niemal identycznych stron dla kolejnych miejscowości, różniących się wyłącznie nazwą miasta. Zasady Google dotyczące spamu podają taki układ jako przykład nadużycia stron przejściowych. Poprawianie pojedynczych zdań nie rozwiązuje problemu. Trzeba ustalić, w których miastach firma naprawdę działa, i dla nich przygotować odrębne, konkretne treści, a pozostałe strony połączyć lub usunąć.

Kiedy porządki warto powierzyć specjalistom

W serwisie z kilkudziesięcioma podstronami przegląd treści można przeprowadzić samodzielnie, korzystając z opisanych raportów i arkusza. Pomoc jest potrzebna wtedy, gdy stron są setki lub tysiące, gdy część z nich tworzy system sklepu, a nie człowiek, albo gdy porządki są reakcją na wyraźny spadek widoczności o nieznanej przyczynie.

W dużych sklepach słabe strony powstają głównie z filtrów, sortowania, paginacji i pustych kategorii. Tam decyzji nie podejmuje się adres po adresie, tylko regułami dla całych wzorców adresów, a błąd w jednej regule potrafi wyłączyć z wyszukiwarki cały dział oferty. Taka praca należy do zakresu, który obejmuje pozycjonowanie sklepów oraz SEO techniczne. Przy spadku ruchu po dużej aktualizacji wyszukiwarki Google zaleca ocenę całego serwisu, a nie tylko pojedynczych stron, i sugeruje poproszenie o opinię osób niezwiązanych z witryną. Właścicielowi trudno bezstronnie ocenić własne teksty.

W ramach przeglądu przygotowujemy pełną listę adresów z danymi, decyzję dla każdej strony wraz z uzasadnieniem, mapę przekierowań oraz kolejność wdrożenia. To część usługi, jaką jest kompleksowy audyt SEO. Nie obiecujemy przy tym określonych pozycji, a sam Google zastrzega, że zmiany w witrynie nie zawsze przynoszą widoczny efekt. Celem jest serwis, w którym każda strona ma uzasadnienie i służy odwiedzającym.

Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Najczęstsze pytania

Czy usunięcie słabych podstron poprawi pozycje całej strony?

Nie ma takiej gwarancji. Google podaje, że usunięcie nieprzydatnych treści może pomóc dobrym treściom, ale jednocześnie nazywa usuwanie ostatecznością i nie obiecuje efektu żadnej zmiany w witrynie. Najpierw warto rozważyć poprawę lub połączenie stron.

Czy stare wpisy na blogu trzeba usuwać, żeby serwis wyglądał na aktualny?

Nie. Google wymienia usuwanie starszych treści w celu nadania serwisowi świeżego wyglądu jako sygnał ostrzegawczy i stwierdza, że to nie pomaga pozycjom. Stary wpis, który jest aktualny i przydatny, powinien zostać, a nieaktualny warto zaktualizować merytorycznie.

Co wybrać dla usuniętej strony: kod 404 czy 410?

Dla Google oba kody mają ten sam skutek, ponieważ błędy z grupy 4xx, poza kodem 429, są traktowane jednakowo. Ważniejsze jest, żeby serwer faktycznie zwracał kod błędu, a nie kod 200 z komunikatem o braku strony.

Czy wszystkie usuwane strony można przekierować na stronę główną?

Nie jest to dobre rozwiązanie. Przekierowanie ma sens wyłącznie wtedy, gdy strona docelowa odpowiada na tę samą potrzebę co usuwana. Jeśli w serwisie nie ma takiego odpowiednika, lepiej zwrócić kod 404.

Jak szybko Google zauważy usunięcie lub wyłączenie strony z indeksu?

Dopiero po ponownej wizycie robota pod danym adresem. Google podaje, że w zależności od znaczenia strony może to potrwać nawet kilka miesięcy. Ponowne zeskanowanie pojedynczych adresów można zgłosić w narzędziu do sprawdzania adresów URL w Search Console.

Czy strona bez ruchu z Google zawsze jest słaba?

Nie. Wiele potrzebnych stron nie przyciąga ruchu z wyszukiwarki, na przykład regulamin, polityka prywatności czy materiały wysyłane klientom po rozmowie. O słabości decyduje brak przydatności dla odwiedzających, dlatego oprócz liczb trzeba ustalić, kto i po co z danej strony korzysta.

Źródła

  1. Główne aktualizacje wyszukiwarki Google a Twoja witryna, Centrum wyszukiwarki Google
  2. Tworzenie treści przydatnych, rzetelnych i ukierunkowanych na użytkowników, Centrum wyszukiwarki Google
  3. Przekierowania a wyszukiwarka Google, Centrum wyszukiwarki Google
  4. Blokowanie indeksowania przez wyszukiwarki za pomocą tagu noindex, Centrum wyszukiwarki Google
  5. Jak określić stronę kanoniczną za pomocą rel="canonical" i innych metod, Centrum wyszukiwarki Google
  6. Jak kody stanu HTTP wpływają na roboty Google, Google for Developers
  7. Usuwanie informacji o witrynie z Google, Centrum wyszukiwarki Google
  8. Zarządzanie budżetem indeksowania, Google for Developers
  9. Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
  10. Raport skuteczności (wyniki wyszukiwania): omówienie i podstawowa konfiguracja, Search Console - pomoc
  11. Raport Indeksowanie stron, Search Console - pomoc
  12. Raport Linki, Search Console - pomoc
  13. Narzędzie do usuwania stron z wyników wyszukiwania oraz do generowania raportów SafeSearch, Search Console - pomoc

Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.

Łukasz Wudyka

Specjalista SEO i programista. Agencję założył w Krakowie w 2016 roku, dziś firma ma oddziały w 7 miastach. Zajmuje się widocznością firm w Google i w odpowiedziach AI oraz ochroną dobrego imienia ludzi i firm w sieci. Komentuje dla mediów sprawy wyszukiwarek, reputacji i hejtu. Więcej o autorze: lukaszwudyka.pl

Napisz komentarz, a po zatwierdzeniu dostaniesz pierwszą rangę: Nowicjusz

Rozpocznij dyskusję

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto

Konsultacja ze specjalistą

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

  • Wstępna ocena stronyWskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
  • Analiza ruchu i konkurencjiPokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
  • Plan pierwszych miesięcyKolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Wolą Państwo porozmawiać?

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.