Przejdź do treści
Pozycjonowanie Stron

Nienaturalne linki do witryny: ręczne działanie Google i droga do jego zdjęcia

Co oznacza ręczne działanie za nienaturalne linki do witryny, jak krok po kroku doprowadzić do jego zdjęcia i dlaczego ruch nie zawsze wraca do dawnego poziomu.

Nienaturalne linki do witryny i ręczne działanie Google - okładka wpisu na blogu Pozycjonowanie Stron

Ręczne działanie za nienaturalne linki do witryny oznacza, że pracownik Google uznał odnośniki prowadzące do Państwa strony za próbę wpływania na ranking i ograniczył jej widoczność. Zdjęcie działania wymaga trzech rzeczy: spisu linków, udokumentowanych próśb o ich usunięcie i zrzeczenia się tych, których usunąć się nie udało. Poniżej opisujemy, jak wygląda powiadomienie, jak przebiegają prace i czego realnie oczekiwać po ruchu.

Czym jest ręczne działanie za nienaturalne linki do witryny

Jest to decyzja podjęta przez człowieka, a nie przez algorytm: osoba weryfikująca w Google stwierdza, że do witryny prowadzi wzorzec linków nienaturalnych, sztucznych, mylących lub manipulacyjnych. Tak opisuje to pomoc Search Console dotycząca raportu Ręczne działania. W tym samym miejscu Google przypomina, że kupowanie linków i udział w wymianie linków po to, by wpływać na ranking, narusza zasady dotyczące spamu.

Warto zwrócić uwagę na słowo „wzorzec”. Nie chodzi o pojedynczy przypadkowy odnośnik, lecz o powtarzalny obraz: wiele linków tego samego rodzaju, z podobnych miejsc, często z tym samym tekstem odnośnika, które razem pokazują, że pozycję strony budowano w sposób zabroniony przez wyszukiwarkę.

Nienaturalne linki do witryny

Rodzaj ręcznego działania Google nakładany wtedy, gdy do strony prowadzą odnośniki tworzone głównie po to, by manipulować pozycjami w wynikach wyszukiwania. Dotyczy linków przychodzących, czyli umieszczonych na cudzych stronach.

Czym różni się od działania systemów automatycznych

Google walczy ze spamem na dwa sposoby. Pierwszy to systemy automatyczne, które pracują bez przerwy. W przewodniku po systemach rankingowych Google wymienia wśród nich SpamBrain, czyli system wykrywania spamu. Drugi sposób to weryfikacja prowadzona przez ludzi, która może zakończyć się ręcznym działaniem. O obu drogach mówią zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google.

Różnica ma duże znaczenie praktyczne. O ręcznym działaniu właściciel strony dostaje wyraźną informację i ma do dyspozycji formalną ścieżkę odwołania. Gdy linki przestają być liczone przez systemy automatyczne, żadnego komunikatu nie ma i nie ma też do kogo wysłać prośby. Ogólny przegląd wszystkich rodzajów kar zawiera wpis o tym, jak ustalić w Search Console, czy strona dostała karę. Tutaj zajmujemy się wyłącznie działaniem za linki przychodzące.

W raporcie występuje też podobnie nazwane działanie za nienaturalne linki z witryny. Dotyczy ono odnośników wychodzących, czyli tych, które sami Państwo umieścili u siebie, na przykład sprzedając miejsca pod płatne linki. Tam naprawa odbywa się na własnej stronie. Przy linkach przychodzących większość pracy polega na kontakcie z obcymi serwisami.

Jak wygląda powiadomienie w raporcie Ręczne działania

Powiadomienie widać w dwóch miejscach Search Console: w raporcie Ręczne działania oraz w wiadomościach usługi. Raport znajduje się w menu po lewej stronie, w grupie poświęconej bezpieczeństwu i ręcznym działaniom. Jeśli wobec witryny nic nie podjęto, na ekranie jest zielony znacznik i komunikat o braku problemów. Jeśli działanie istnieje, w górnej części raportu widać liczbę aktywnych działań, a pod nią listę.

Każda pozycja na liście ma nazwę rodzaju problemu oraz rozwijany panel. Po jego rozwinięciu widać krótki opis, informację o zasięgu działania i odnośnik prowadzący do szczegółowej instrukcji naprawy. W tym samym raporcie znajduje się przycisk, którym wysyła się prośbę o sprawdzenie. Do niego wrócimy dopiero na końcu prac.

Strona pomocy Search Console opisująca raport Ręczne działania, w tym działanie za nienaturalne linki do witryny
Pomoc Search Console dotycząca raportu Ręczne działania

Trzeba pamiętać o ograniczeniu, które zaskakuje wielu właścicieli stron: powiadomienie nie zawiera listy linków, które Google uznał za naruszenie. Ustalenie, o które odnośniki chodzi, należy do właściciela witryny i jest najbardziej pracochłonną częścią całego przedsięwzięcia.

Czym różni się działanie dla całej witryny od częściowego

Różnica polega na zasięgu: działanie może obejmować wszystkie strony serwisu albo tylko te, które pasują do wskazanego wzorca adresów. Pomoc Search Console podaje przykład wzorca obejmującego jeden katalog i zaznacza, że taki wzorzec nie musi dotyczyć każdej pasującej do niego strony. Informację o zasięgu widać w rozwiniętym panelu działania.

Działanie częściowe oznacza zwykle, że sztuczne linki kierowały do określonej grupy podstron. Dobrym przykładem jest sklep z Poznania, w którym poprzedni wykonawca kupował odnośniki wyłącznie do trzech kategorii z najdroższymi produktami. Spadek dotyczy wtedy głównie tych kategorii. Działanie dla całej witryny wskazuje, że problem dotyczy sposobu, w jaki budowano pozycję całego serwisu, często łącznie ze stroną główną.

CechaCała witrynaDopasowanie częściowe
ZasięgWszystkie strony serwisuWybrane strony lub katalogi pasujące do wzorca
Typowa przyczynaSztuczne linki kierowane szeroko, także do strony głównejSztuczne linki kierowane do kilku podstron lub jednej sekcji
Zakres przeglądu linkówPełny profil linkówRównież pełny profil, z pierwszeństwem dla wskazanych adresów
Droga do zdjęciaUsunięcie, zrzeczenie się, prośba o sprawdzenieTaka sama
Porównanie działania obejmującego całą witrynę i działania częściowego
Porównanie ręcznego działania za nienaturalne linki do witryny obejmującego cały serwis i działania częściowego
Zasięg ręcznego działania za nienaturalne linki: cała witryna albo wybrane adresy

Przy działaniu częściowym pojawia się pokusa, by przejrzeć wyłącznie linki prowadzące do wskazanych adresów. To oszczędność pozorna. Pomoc Search Console zaznacza, że naprawienie problemu tylko na części objętych stron nie przywraca ich widoczności. Z praktyki agencji wynika ponadto, że sztuczne linki rzadko ograniczają się do jednego katalogu. Rozsądniej jest od razu przejrzeć cały profil, a wskazany wzorzec potraktować jako podpowiedź, od czego zacząć.

Skąd biorą się linki, które Google uznaje za nienaturalne

Najczęściej są skutkiem wcześniejszego pozycjonowania prowadzonego na skróty: kupowania odnośników, masowej wymiany albo automatycznego tworzenia linków. Zasady Google dotyczące spamu definiują spam linkowy jako linki tworzone głównie po to, by manipulować rankingiem, i podają długą listę przykładów. To według niej trzeba będzie oceniać każdą domenę ze spisu.

Wśród przykładów są między innymi: kupowanie i sprzedawanie linków w celach rankingowych, w tym płacenie za wpisy z linkami, wymiana linków na dużą skalę, tworzenie linków przez programy automatyczne, artykuły sponsorowane i wpisy gościnne z odnośnikami przekazującymi wartość rankingową, linki z niskiej jakości katalogów, odnośniki w stopkach i szablonach rozsiane po wielu serwisach oraz komentarze na forach z linkiem w treści lub podpisie. Pełne omówienie tej listy znajduje się we wpisie o spamie linkowym w zasadach Google.

Te same zasady odróżniają manipulację od zwykłej reklamy. Kupowanie linków w ramach reklamy i sponsoringu nie narusza zasad, o ile taki link ma atrybut rel o wartości nofollow albo sponsored. Ma to bezpośredni skutek dla prac naprawczych: płatnej publikacji nie trzeba usuwać, wystarczy, że wydawca dopisze do odnośnika właściwe oznaczenie.

Zdarza się, że obecny właściciel nie miał z linkami nic wspólnego. Kancelaria z Krakowa mogła przejąć domenę po innej firmie, a hydraulik z Łodzi mógł kilka lat wcześniej zlecić pozycjonowanie wykonawcy, który nie informował, skąd bierze odnośniki. Pomoc Search Console przewiduje sytuację zakupu witryny, która wcześniej naruszała zasady: należy usunąć problemy i w prośbie pokazać, że zmienił się właściciel, a strona jest już prowadzona zgodnie z wytycznymi.

Jak przygotować spis linków prowadzących do witryny

Spis zaczyna się od raportu Linki w Search Console, bo to dane samego Google i to na nie wskazuje instrukcja naprawy. Raport znajduje się w menu po lewej stronie. W części poświęconej linkom zewnętrznym są trzy tabele: Najczęściej linkowane strony, Witryny z największą liczbą linków przychodzących oraz Tekst z największą liczbą linków przychodzących.

Google podaje dwa sposoby pobrania danych. Pierwszy to eksport tabeli witryn z największą liczbą linków przychodzących, który daje listę domen. Drugi to przycisk eksportu linków zewnętrznych w górnej części raportu, gdzie do wyboru są dwa zbiory: Najnowsze linki, ułożone według daty wykrycia, oraz Więcej przykładowych linków. Według pomocy dotyczącej raportu Linki każdy z tych zbiorów mieści do 100 tys. wierszy, a dane można zapisać jako plik CSV albo Arkusz Google. Tabele eksportowane pojedynczo są ograniczone do 1000 wierszy.

Warto pobrać wszystkie zestawy i połączyć je w jednym arkuszu. Ta sama pomoc zastrzega, że raport nie zawiera pełnej listy linków, tylko ich próbkę, że obejmuje odnośniki znalezione w długim okresie, z których część mogła już zniknąć, i że nie informuje, czy link ma atrybut nofollow. Każdą podejrzaną pozycję trzeba więc otworzyć i obejrzeć samodzielnie. Sposób czytania tych tabel opisuje wpis o raporcie Linki w Search Console.

Kolejność prac przy ręcznym działaniu za nienaturalne linki do witryny: spis, prośby, zrzeczenie się i prośba o sprawdzenie
Kolejność prac wskazana przez Google przy nienaturalnych linkach do witryny

Od czego zacząć przegląd długiej listy

Przy długiej liście Google radzi zacząć od witryn, które linkują najczęściej, albo od linków z ostatnich kilku miesięcy. Drugą dobrą podpowiedzią jest tabela z tekstami linków. Jeśli na jej szczycie stoją dokładne frazy sprzedażowe zamiast nazwy firmy i adresu strony, wiadomo, których podstron i jakich źródeł szukać w pierwszej kolejności. Szerzej o tym sygnale piszemy we wpisie o anchorach z frazą kluczową.

Spis powinien być arkuszem roboczym, a nie samą listą adresów. W praktyce prowadzimy go w kolumnach: domena, przykładowy adres strony z linkiem, podstrona docelowa, tekst odnośnika, ocena (zostaje, do usunięcia, do oznaczenia), dane kontaktowe właściciela, daty wysłanych próśb i wynik końcowy. Ten sam arkusz będzie później dowodem w prośbie o sprawdzenie.

Przy ocenie pomaga kilka prostych pytań. Czy za ten link ktoś zapłacił albo dał coś w zamian? Czy strona źródłowa istnieje dla czytelników, czy tylko po to, by linkować? Czy odnośnik powtarza się w identycznej formie na wielu serwisach? Czy tekst odnośnika jest frazą, której nikt nie użyłby w zwykłym zdaniu? Im więcej odpowiedzi twierdzących, tym pewniejsze, że pozycja należy do grupy do usunięcia. Cechy obu grup zebraliśmy we wpisie o naturalnym i podejrzanym profilu linków.

Jak prosić właścicieli stron o usunięcie linków

Trzeba napisać do właściciela każdej witryny z grupy do usunięcia i poprosić o jedno z dwóch: usunięcie odnośnika albo dodanie do niego atrybutu rel o wartości nofollow lub dokładniejszej. Tak brzmi zalecenie w instrukcji Google. Dokładniejsze wartości opisuje dokumentacja o kwalifikowaniu linków wychodzących: sponsored służy do linków płatnych i reklamowych, a ugc do linków w treściach dodawanych przez użytkowników, takich jak komentarze i wpisy na forach.

Ten etap nie jest formalnością. Google pisze wprost, że jeśli link da się usunąć, należy spróbować to zrobić, a dopisanie wszystkich odnośników do pliku zrzeczenia bez takich prób nie jest traktowane jako działanie w dobrej wierze. Najpierw więc prośby, potem plik.

Dane kontaktowe znajdują się zwykle na stronie kontaktowej serwisu, w stopce albo w regulaminie. Jeżeli linki pochodzą z płatnych publikacji, najkrótszą drogą jest pośrednik lub wykonawca, który je zamawiał, bo ma zarówno listę publikacji, jak i kontakt do wydawców. Wiadomość powinna być krótka, uprzejma i konkretna: dokładny adres podstrony z linkiem, adres docelowy, tekst odnośnika i jasna prośba.

Przykładowa treść prośby o usunięcie linku
Temat: Prośba o usunięcie linku do strony przyklad.pl

Szanowni Państwo,

porządkujemy odnośniki prowadzące do naszej strony.
Na stronie:
https://serwis-z-linkiem.pl/artykul-o-remontach/
znajduje się link z tekstem "hydraulik tanio"
prowadzący do adresu https://przyklad.pl/uslugi/.

Uprzejmie prosimy o usunięcie tego linku albo dodanie
do niego atrybutu rel="nofollow".

Z poważaniem
[imię i nazwisko, firma, telefon]

Z praktyki agencji wynika, że część właścicieli odpowiada od razu, część dopiero po przypomnieniu, a część wcale. Zdarzają się też żądania opłaty za usunięcie odnośnika. Nie widzimy powodu, by takie opłaty ponosić: narzędzie do zrzekania się linków istnieje właśnie dla przypadków, w których usunięcie nie jest możliwe. Rozsądnym minimum są dwie wiadomości w odstępie kilkunastu dni, obie odnotowane w arkuszu razem z datą i wynikiem.

Po każdej odpowiedzi warto otworzyć stronę źródłową i upewnić się, że link faktycznie zniknął lub dostał atrybut. Raport Linki nie nadaje się do takiej kontroli, bo usunięty odnośnik może być w nim widoczny jeszcze długo.

Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Jak zrzec się linków, których nie udało się usunąć

Linki, które mimo próśb pozostały, zgłasza się w narzędziu do zrzekania się linków, przesyłając zwykły plik tekstowy z listą adresów i domen. Jest to osobne narzędzie Google, powiązane z Search Console. Pomoc dotycząca zrzekania się linków wskazuje, że jest ono przeznaczone dla witryn, do których prowadzi wiele linków spamerskich lub sztucznych i wobec których podjęto ręczne działanie albo istnieje takie ryzyko.

Wymagania wobec pliku są proste. Ma mieć rozszerzenie txt i kodowanie UTF-8 albo 7-bitowe ASCII. W każdym wierszu znajduje się jeden adres strony albo jedna domena poprzedzona zapisem domain: z dwukropkiem. Wiersze zaczynające się od znaku krzyżyka są komentarzami i Google je pomija. Plik może mieć do 100 tys. wierszy i do 2 MB. Nie da się zrzec całego podkatalogu obcej strony: do wyboru jest pojedynczy adres albo cała domena.

Przykład pliku ze zrzeczeniem się linków
# Katalogi stron, dwie prośby o usunięcie, brak odpowiedzi
domain:katalog-przyklad-jeden.pl
domain:katalog-przyklad-dwa.pl

# Serwis z płatnymi publikacjami, właściciel odmówił zmiany
domain:publikacje-przyklad.pl

# Pojedynczy wpis na forum, reszta serwisu bez zastrzeżeń
https://forum-przyklad.pl/watek/hydraulik-polecany/

Przy wielu linkach z jednego serwisu Google zaleca zapis całej domeny. Komentarze warto pisać tak, by osoba, która kiedyś przejmie opiekę nad stroną, rozumiała, dlaczego dana domena trafiła na listę.

Przesłanie pliku i jego skutki

W narzędziu wybiera się usługę, czyli swoją witrynę dodaną w Search Console, i przesyła plik. Kilka zasad z pomocy Google łatwo przeoczyć. Nowa lista zastępuje poprzednią, więc jeśli plik był już kiedyś wysyłany, nową wersję trzeba zbudować na starej. Narzędzie nie obsługuje usług obejmujących całą domenę, potrzebna jest usługa z prefiksem adresu. Wersje http i https wymagają osobnych list. Jeśli plik zawiera błędy, narzędzie od razu je wypisuje, a dotychczasowa lista pozostaje bez zmian.

Według pomocy uwzględnienie listy może zająć kilka tygodni, bo następuje przy ponownym skanowaniu sieci. Zrzeczone linki nadal będą widoczne w raporcie Linki, co nie oznacza, że zgłoszenie nie zadziałało. Ogólne zasady korzystania z tego narzędzia, także poza sytuacją kary, opisuje nasz wpis o tym, kiedy zrzekanie się linków ma sens.

Jak napisać prośbę o sprawdzenie

Prośbę wysyła się dopiero po zakończeniu usuwania i przesłaniu pliku, przyciskiem prośby o sprawdzenie w raporcie Ręczne działania. Według pomocy Search Console dobra prośba dokładnie wyjaśnia, na czym polegał problem, opisuje podjęte działania i dokumentuje ich wynik. Przy linkach Google oczekuje dodatkowo informacji o odnośnikach usuniętych oraz wyjaśnienia co do tych, których usunąć się nie udało.

Tekst powinien być rzeczowy i uczciwy. Czyta go człowiek, który widzi profil linków strony i łatwo zauważy rozbieżność między deklaracją a stanem faktycznym. Lepiej napisać wprost, że poprzedni wykonawca kupował publikacje z linkami i dodawał stronę do katalogów, niż tłumaczyć, że linki pojawiły się same. Poniższa lista to nasza propozycja układu: Google oczekuje udokumentowania działań, lecz nie narzuca jego formy.

Lista elementów prośby o sprawdzenie wysyłanej do Google po usunięciu nienaturalnych linków do witryny
Elementy prośby o sprawdzenie przy ręcznym działaniu za nienaturalne linki
  • Krótki opis źródła problemu: jakie linki, skąd się wzięły, w jakim okresie powstawały.
  • Informacja, że działania, które je wytworzyły, zostały zakończone.
  • Liczba przejrzanych domen i podział na grupy: pozostawione, usunięte, oznaczone atrybutem, zrzeczone.
  • Przykłady linków usuniętych lub oznaczonych, z adresami stron źródłowych.
  • Opis prób kontaktu z właścicielami stron, którzy nie odpowiedzieli lub odmówili.
  • Potwierdzenie przesłania pliku ze zrzeczeniem się pozostałych linków.
  • Dostęp do arkusza z pełną dokumentacją, udostępnionego w trybie do odczytu.

Ile trwa rozpatrzenie i co dzieje się potem

Po wysłaniu przychodzi wiadomość potwierdzająca, że prośba jest rozpatrywana, a po zakończeniu weryfikacji druga, z wynikiem. Pomoc Search Console podaje, że większość próśb jest sprawdzana w ciągu kilku dni lub tygodni, a prośby dotyczące linków mogą trwać dłużej. Google prosi, by z następnym zgłoszeniem poczekać do ostatecznej odpowiedzi na poprzednie. Przez ten czas strony objęte działaniem muszą być dostępne dla Google: bez logowania i bez blokady w pliku robots.txt lub regułą noindex.

Jeżeli weryfikacja wypadnie pomyślnie, działanie zostaje anulowane. Jeżeli nie, odpowiedź informuje, że witryna nadal narusza zasady. Oznacza to, że przegląd był zbyt płytki: trzeba wrócić do spisu, pobrać świeży eksport z raportu Linki, uzupełnić plik i dopiero wtedy napisać ponownie, opisując, co zmieniło się od poprzedniej prośby.

Jak realnie przebiegają prace nad zdjęciem działania

W praktyce jest to praca na kilka do kilkunastu tygodni, w której najwięcej czasu zajmuje czekanie na innych: na odpowiedzi właścicieli stron i na decyzję Google. To obserwacja z praktyki agencji, a nie termin gwarantowany przez wyszukiwarkę. Jedyne ramy czasowe pochodzące z dokumentacji to kilka dni lub tygodni na rozpatrzenie prośby, z zastrzeżeniem, że sprawy linków trwają dłużej, oraz kilka tygodni na uwzględnienie pliku zrzeczenia.

Zebranie danych i ocena domen przy małej stronie usługowej z kilkudziesięcioma linkującymi serwisami zamyka się w kilku dniach. Przy sklepie, do którego prowadzą odnośniki z tysięcy domen, sam przegląd potrafi zająć kilka tygodni. Korespondencja trwa zwykle najdłużej: pierwsza wiadomość, odczekanie, przypomnienie, kontrola stron źródłowych. Uczciwie trzeba dodać, że przy rozbudowanych profilach odmowa po pierwszym podejściu nie jest niczym niezwykłym.

Typowe pomyłki, które wydłużają sprawę

Najczęstszą pomyłką jest pośpiech: plik zrzeczenia wysłany pierwszego dnia i prośba o sprawdzenie godzinę później. Druga pomyłka jest odwrotna i polega na zrzekaniu się wszystkiego, także dobrych linków, z obawy przed kolejną odmową. Trzecia to przegląd ograniczony do adresów wskazanych we wzorcu przy działaniu częściowym. Czwarta to kilka próśb wysłanych jedna po drugiej, zanim przyszła odpowiedź na pierwszą.

Osobną grupą są błędy techniczne: nadpisanie starej listy zrzeczeń nową, krótszą, albo przesłanie pliku tylko dla wersji http, gdy strona działa pod https. Zdarza się też, że firma w trakcie prac nadal kupuje linki tego samego rodzaju, bo trwa stara umowa z wykonawcą. Zanim zacznie się porządkowanie, takie działania trzeba zatrzymać. Różnicę między zakazanym handlem linkami a dozwoloną reklamą wyjaśniamy we wpisie o kupowaniu linków a zasadach Google.

Czego spodziewać się po ruchu po zdjęciu działania

Zdjęcie działania usuwa ograniczenie nałożone ręcznie, ale nie przywraca pozycji, które strona zawdzięczała sztucznym linkom. Te linki zostały usunięte, oznaczone albo zrzeczone, więc przestały pracować na wynik. Oczekiwanie, że wykres ruchu wróci do poziomu sprzed kary, jest najczęstszym źródłem rozczarowania.

Google opisuje ten mechanizm przy okazji automatycznych aktualizacji wymierzonych w spam linkowy. W dokumentacji o aktualizacjach dotyczących spamu czytamy, że gdy wpływ spamerskich linków zostaje usunięty, korzyść rankingowa, którą dawały, przepada i nie da się jej odzyskać. Dokument dotyczy systemów automatycznych, ale naszym zdaniem ta sama logika obowiązuje przy działaniu ręcznym: strona wraca do oceny opartej na treści, jakości technicznej i linkach naturalnych.

Skala zmiany zależy od tego, jak duża część dotychczasowej widoczności opierała się na sztucznych odnośnikach. Strona firmy usługowej z dobrą treścią i kilkoma naturalnymi linkami od lokalnych partnerów może odzyskać znaczną część ruchu. Sklep, którego pozycje na najważniejsze frazy były zbudowane niemal wyłącznie na kupionych publikacjach, wróci do wyników, lecz na niższych miejscach. Nie da się tego przewidzieć z góry i nie składamy takich obietnic.

Jak mierzyć zmiany po zdjęciu działania

Najlepszym miejscem jest raport Skuteczność w Search Console. Warto porównać okres po zdjęciu działania z okresem tuż przed nim, a przy działaniu częściowym użyć filtra stron i patrzeć osobno na katalog objęty wzorcem. Z praktyki agencji wynika, że widoczność układa się stopniowo w kolejnych tygodniach.

To dobry moment, by zaplanować pracę na nowych zasadach i zainwestować w to, co przynosi odnośniki naturalne: przydatne treści, obecność w mediach branżowych i lokalnych, współpracę z partnerami. Takie podejście stosujemy w ramach pozyskiwania linków.

Kiedy potrzebna jest pomoc z zewnątrz

Pomoc jest potrzebna wtedy, gdy skala profilu przerasta możliwości jednej osoby albo gdy brakuje wiedzy, by odróżnić link szkodliwy od wartościowego. Małą stronę z kilkudziesięcioma źródłami właściciel jest w stanie uporządkować samodzielnie, korzystając z instrukcji Google. Trudniej jest przy serwisach z długą historią, przy domenach przejętych po kimś innym, przy działaniu obejmującym całą witrynę oraz po pierwszej odmowie, kiedy trzeba ustalić, co zostało przeoczone.

Wsparcia warto szukać również wtedy, gdy nie ma pewności, czy przyczyną spadku jest w ogóle ręczne działanie. Jeśli raport pokazuje brak problemów, a ruch mimo to spadł, prośba o sprawdzenie nie ma zastosowania i potrzebna jest szersza diagnoza. Obejmuje ją kompleksowy audyt SEO, który w przypadku kary za linki zawiera przegląd profilu, podział domen na grupy oraz plan korespondencji i zrzeczeń.

Ostrożność powinna wzbudzić obietnica zdjęcia działania w konkretnym terminie albo zapewnienie o powrocie dawnych pozycji, ponieważ o jednym i drugim decyduje Google, a nie wykonawca.

Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl

Najczęstsze pytania

Czy Google wskazuje, które linki uznał za nienaturalne?

Nie. Raport Ręczne działania podaje rodzaj problemu i zasięg działania, ale nie zawiera listy linków ani domen. Ustalenie, które odnośniki naruszają zasady, należy do właściciela witryny.

Czy wystarczy przesłać plik ze zrzeczeniem się linków?

Nie. Google oczekuje najpierw prób usunięcia linków u źródła i zastrzega, że samo zrzeczenie się bez takich prób może skutkować odrzuceniem prośby. Plik służy do zgłoszenia odnośników, których mimo starań nie udało się usunąć.

Ile trwa rozpatrzenie prośby o sprawdzenie?

Pomoc Search Console podaje, że większość próśb jest sprawdzana w ciągu kilku dni lub tygodni, a prośby dotyczące linków mogą trwać dłużej. O przyjęciu prośby i o wyniku Google informuje wiadomościami e-mail.

Czy po zdjęciu działania strona wróci na dawne pozycje?

Nie należy na to liczyć. Linki, które wcześniej podnosiły pozycje, przestały działać, a Google zaznacza, że korzyści ze spamerskich linków nie da się odzyskać. Wynik zależy od tego, jak mocne są treść, jakość techniczna i linki naturalne.

Co zrobić, gdy Google odrzuci prośbę?

Trzeba wrócić do spisu linków, pobrać świeże dane z raportu Linki i poszukać źródeł pominiętych przy pierwszym przeglądzie. Po kolejnych próbach usunięcia i uzupełnieniu pliku można wysłać nową prośbę z opisem tego, co się zmieniło.

Czy płatne artykuły z linkami trzeba usuwać w całości?

Nie ma takiej potrzeby. Zasady Google dopuszczają linki reklamowe i sponsorowane, jeśli mają atrybut rel o wartości sponsored albo nofollow. Wystarczy, że wydawca doda takie oznaczenie, a sama publikacja może pozostać.

Źródła

  1. Raport Ręczne działania, Pomoc Search Console
  2. Zrzekanie się linków do swojej witryny, Pomoc Search Console
  3. Raport Linki, Pomoc Search Console
  4. Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
  5. Aktualizacje dotyczące spamu w wyszukiwarce Google a Twoja witryna, Centrum wyszukiwarki Google
  6. Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby wyszukiwarki Google, Centrum wyszukiwarki Google
  7. Przewodnik po systemach rankingowych wyszukiwarki Google, Centrum wyszukiwarki Google

Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.

Łukasz Wudyka

Specjalista SEO i programista. Agencję założył w Krakowie w 2016 roku, dziś firma ma oddziały w 7 miastach. Zajmuje się widocznością firm w Google i w odpowiedziach AI oraz ochroną dobrego imienia ludzi i firm w sieci. Komentuje dla mediów sprawy wyszukiwarek, reputacji i hejtu. Więcej o autorze: lukaszwudyka.pl

Napisz komentarz, a po zatwierdzeniu dostaniesz pierwszą rangę: Nowicjusz

Rozpocznij dyskusję

Komentować mogą zalogowani czytelnicy. Za każdy komentarz zbliżasz się do kolejnej rangi.

Nie mam konta

Wystarczy nick i e-mail. Hasło ustawisz po kliknięciu w link z maila.

NowicjuszObserwatorKomentatorDyskutantBywaleci jeszcze 5 wyżej
Załóż konto

Konsultacja ze specjalistą

Plan dla Państwa strony zamiast ogólnej oferty

Na konsultacji specjalista SEO omówi Państwa stronę, jej widoczność i konkurencję. Otrzymają Państwo listę pierwszych kroków.

  • Wstępna ocena stronyWskazujemy błędy techniczne i braki w treściach, które dziś ograniczają widoczność.
  • Analiza ruchu i konkurencjiPokazujemy frazy, na których najszybciej można zyskać.
  • Plan pierwszych miesięcyKolejność prac dopasowana do branży, konkurencji i budżetu.

Wolą Państwo porozmawiać?

Pola oznaczone gwiazdką (*) są wymagane.