Czym jest SEO dla stomatologa
SEO dla stomatologa to ten sam zestaw prac co w każdej innej branży, czyli porządek techniczny, treści, odnośniki i wizytówka Google, ułożony pod to, jak klienci tej branży szukają usługi i co muszą zobaczyć, zanim zadzwonią. Różni się od ogólnego pozycjonowania doborem fraz, rodzajem treści i źródłami odnośników. Poniższa realizacja pochodzi z Krakowa, ale pozycjonowanie dla dentysty przebiega tak samo w Tarnowie, Myślenicach czy Warszawie; zmieniają się tylko nazwy miejscowości we frazach, konkurencja i liczba wyszukiwań. Opisujemy ją krok po kroku, żeby właściciel firmy z tej branży wiedział, czego oczekiwać od agencji i co może zrobić sam.
Sytuacja na starcie
Trzy fotele, dwóch lekarzy, dobre opinie i duża konkurencja: w promieniu dwóch kilometrów kilkanaście gabinetów. Strona była ładna, ale bez treści: każda usługa opisana jednym zdaniem. Wizytówka wyświetlała się dopiero poza pierwszą dziesiątką na „dentysta Krowodrza”.
Cel współpracy
Celem było zapełnienie trzeciego fotela i sprzedaż zabiegów o wyższej wartości (implanty, leczenie kanałowe pod mikroskopem) zamiast samych przeglądów. Właściciele chcieli, żeby pacjenci z Krowodrzy i Bronowic wybierali gabinet świadomie, a nie dlatego, że był najbliżej.
Co pokazał audyt
Strona była estetyczna, ale każda usługa miała jedno zdanie opisu, brakowało profili lekarzy, cen orientacyjnych i zdjęć gabinetu. Google ocenia strony medyczne surowiej niż inne, a tu nie było niczego, co potwierdzałoby kompetencje: dyplomów, kursów, publikacji. Wizytówka miała dobre opinie, ale brak usług z cenami i zdjęć wnętrza; na „dentysta Krowodrza” gabinet był poza pierwszą dziesiątką w Mapach.
Frazy, o które walczyliśmy
Do umowy weszło 25 fraz w trzech grupach: z usługą i nazwą miasta, z usługą i dzielnicą oraz pytania klientów. Wśród nich były między innymi: „dentysta Krowodrza”, „implanty Kraków”, „leczenie kanałowe pod mikroskopem Kraków”, „stomatolog Kraków Krowodrza”, „wybielanie zębów Kraków”. Frazy najszersze zostawiliśmy na drugie półrocze, bo w pierwszym nie dało się ich zdobyć bez odnośników, a frazy dzielnicowe przyniosły pierwsze zapytania po kilku tygodniach.
| Fraza | Wyszukiwania / mies. | Trudność | Pozycja na starcie | Pozycja po 12 mies. |
|---|---|---|---|---|
| dentysta Krowodrza | 320 | średnia | 19 | 1 |
| stomatolog Kraków Krowodrza | 140 | niska | 22 | 1 |
| implanty Kraków | 1 300 | wysoka | 47 | 3 |
| leczenie kanałowe pod mikroskopem Kraków | 260 | średnia | 33 | 1 |
| wybielanie zębów Kraków | 720 | wysoka | 61 | 6 |
| dentysta Kraków | 4 400 | wysoka | poza TOP100 | 18 |
| stomatolog Kraków | 2 900 | wysoka | poza TOP100 | 21 |
| dentysta dziecięcy Kraków | 480 | średnia | 56 | 8 |
| protetyka Kraków | 390 | średnia | 44 | 4 |
| korony porcelanowe Kraków | 110 | niska | 38 | 2 |
| leczenie kanałowe Kraków | 590 | wysoka | 52 | 5 |
| dentysta Bronowice | 170 | niska | 41 | 2 |
| higienizacja Kraków | 260 | średnia | 49 | 3 |
| dentysta Kraków bez bólu | 90 | niska | poza TOP100 | 2 |
| stomatolog Krowodrza opinie | 50 | niska | poza TOP100 | 1 |
Co zrobiliśmy i w jakiej kolejności
Zaczęliśmy od wiarygodności: profile lekarzy z dyplomami, kursami i zdjęciami, podpisy autorów pod każdym tekstem medycznym, dane strukturalne dla gabinetu i lekarzy. Potem treści: dla każdego zabiegu osobna podstrona napisana językiem pacjenta, z przebiegiem, czasem, bólem, ceną orientacyjną i zdjęciami. Wizytówka dostała usługi z cenami, zdjęcia gabinetu, cotygodniowe wpisy i odpowiedzi na wszystkie opinie. Linki pochodziły z portali o zdrowiu, lokalnych mediów i stron towarzystw, do których lekarze należą. Od szóstego miesiąca dołożyliśmy podstrony dla sąsiednich dzielnic.
Treści, które powstały
Dwadzieścia dwie podstrony zabiegów, trzy profile lekarzy, dziesięć tekstów o profilaktyce i leczeniu, sekcje pytań i odpowiedzi pod każdym zabiegiem, podpisy zdjęć, usługi i ceny w wizytówce.
Skąd były odnośniki
Trzydzieści sześć odnośników: portale o zdrowiu, krakowskie media z komentarzem lekarza, strony towarzystw naukowych, katalog gabinetów z prawdziwymi opiniami, strony partnerów (laboratorium protetyczne, pracownia RTG).
Praca nad wizytówką Google
W Krakowie dla gabinetów stomatologicznych wizytówka w Mapach Google jest równie ważna jak strona, dlatego od pierwszego miesiąca pilnowaliśmy pięciu rzeczy: zgodności nazwy, adresu i telefonu ze stroną i katalogami, kategorii dobranej do tego, czego szuka klient, kompletu usług z opisami, własnych zdjęć dodawanych co miesiąc oraz opinii zbieranych po każdej usłudze i komentowanych w ciągu doby. Cotygodniowy wpis w wizytówce informował o nowościach i przypominał Google, że firma działa.
Miesiąc po miesiącu
Dwanaście miesięcy od podpisania umowy: liczby z narzędzi Google i z panelu klienta, zaokrąglone, oraz najważniejsze działania w każdym miesiącu.
| Miesiąc | Wejścia z wyszukiwarki | Zapytania i połączenia | Najważniejsze działania |
|---|---|---|---|
| 1 | 640 | 48 | Audyt, dostępy, porządek w wizytówce i katalogach, dobór fraz |
| 2 | 700 | 52 | Pierwsze podstrony usług, poprawki techniczne, prośby o opinie |
| 3 | 830 | 61 | Kolejne podstrony, podstrona dzielnicowa, pierwsze odnośniki |
| 4 | 1 010 | 75 | Teksty poradnikowe, publikacje lokalne, dane strukturalne |
| 5 | 1 260 | 94 | Rozbudowa treści, odpowiedzi na opinie, drugi raport kwartalny |
| 6 | 1 540 | 118 | Pierwsze frazy w TOP3 w Mapach, kolejne publikacje |
| 7 | 1 810 | 141 | Uzupełnienie treści o pytania klientów, nowe zdjęcia |
| 8 | 2 050 | 160 | Odnośniki z mediów, przegląd konkurencji, korekty fraz |
| 9 | 2 280 | 178 | Nowe podstrony pod frazy szczegółowe, raport kwartalny |
| 10 | 2 460 | 192 | Optymalizacja podstron z pozycjami 4-10, linki partnerskie |
| 11 | 2 610 | 205 | Przegląd roku, aktualizacja cen i godzin, plan na kolejny rok |
| 12 | 2 740 | 216 | Podsumowanie, decyzja o przedłużeniu, nowe frazy do umowy |
Wynik po roku
Gabinet jest w pierwszej trójce na „dentysta Krowodrza”, „implanty Kraków” i „leczenie kanałowe pod mikroskopem Kraków”. Rejestracja telefoniczna odnotowuje ponad cztery razy więcej połączeń z wizytówki, a terminy na implanty są zajęte na sześć tygodni do przodu.
Jak mierzyliśmy
Pozycje fraz sprawdzaliśmy codziennie w systemie ASPS, osobno na telefonach i komputerach, bo w Krakowie wyniki lokalne różnią się między urządzeniami. Wejścia z wyszukiwarki pochodzą z Google Search Console i ze statystyk strony, a połączenia i trasy ze statystyk wizytówki Google. Raport trafiał do klienta co miesiąc, a pozycje z bieżącego i poprzednich miesięcy były stale dostępne w panelu klienta. Za sukces uznajemy połowę fraz z umowy w pierwszej trójce po dwunastu miesiącach; tu kryterium zostało spełnione w siódmym miesiącu.
Czego nauczyła nas ta realizacja
W medycynie najwięcej dał nie tekst, lecz to, kto go podpisał; po dodaniu profili lekarzy pozycje na frazy zabiegowe ruszyły w ciągu kilku tygodni. Pacjent szukający implantów czyta kilka stron i dzwoni tam, gdzie znalazł cenę i nazwisko lekarza.
Co z tego wynika dla innych gabinetów stomatologicznych
Pozycjonowanie gabinetu stomatologicznego w innym mieście wygląda tak samo; układ pracy z tej realizacji powtarzamy w każdej firmie z tej branży, zmieniając tylko frazy, dzielnice i treści. Najpierw porządek w danych i wizytówce, bo bez tego Google nie ufa firmie. Potem osobna podstrona dla każdej usługi i dla każdej dzielnicy, w której firma ma klientów, pisana językiem klienta, z ceną orientacyjną i zdjęciami. Następnie odnośniki z miejsc, które czytają klienci z Krakowa, pozyskiwane powoli i bez pakietów. Na końcu pomiar: trzy liczby co miesiąc i decyzje na ich podstawie. SEO dla stomatologa nie wymaga sztuczek, wymaga konsekwencji przez dwanaście miesięcy, w Krakowie i w każdym innym mieście.
Współpraca od kulis
Umowa i rozliczenie
Współpraca była prowadzona na umowie rocznej z miesięcznym abonamentem, w którym mieściły się wszystkie opisane wyżej prace: audyt, treści, odnośniki, prace techniczne, obsługa wizytówki i raportowanie. Frazy wybraliśmy wspólnie na pierwszym spotkaniu w naszym biurze przy ul. Rybitwy i wpisaliśmy do umowy razem z kryterium sukcesu: połowa fraz w pierwszej trójce po dwunastu miesiącach. Wzór umowy klient dostał razem z ofertą, a wszystkie teksty, konta analityczne i dostęp do wizytówki pozostały jego własnością, niezależnie od tego, czy współpraca będzie kontynuowana. Nie udzielaliśmy gwarancji pozycji, bo pozycjonowanie stron Kraków odbywa się w środowisku, na które żadna agencja nie ma wpływu; zamiast gwarancji był plan, raport i jasna zasada, co się stanie, gdy cel nie zostanie osiągnięty.
Co robił klient, a co my
Po naszej stronie były analiza, teksty, technika, odnośniki, obsługa wizytówki i pomiar. Po stronie klienta trzy rzeczy, których nie da się zlecić na zewnątrz: zdjęcia z codziennej pracy wysyłane raz w miesiącu, prośba o opinię po każdej usłudze według przygotowanego przez nas schematu oraz odpowiedź na pytania, które zbieraliśmy do treści, bo nikt nie zna pytań klientów lepiej niż osoba, która odbiera telefon. Na to wszystko klient poświęcał około dwóch godzin miesięcznie. W tej branży w Krakowie to w zupełności wystarcza, pod warunkiem że dzieje się regularnie, a nie zrywami.
Co dalej po pierwszym roku
Po dwunastu miesiącach frazy, które weszły do pierwszej trójki, wymagają już tylko utrzymania: aktualizacji treści, nowych zdjęć, opinii i kilku odnośników miesięcznie. Zwolnione godziny przeznaczamy na frazy szersze, które w pierwszym roku były poza zasięgiem, oraz na obecność w odpowiedziach sztucznej inteligencji, bo coraz więcej klientów z Krakowa pyta o usługę w ChatGPT czy w podsumowaniach AI Google, a te systemy powołują się na strony z dobrze opisanymi usługami, podpisanymi autorami i prawdziwymi opiniami. Drugi rok to także moment na podstrony dla kolejnych dzielnic, bo klienci z sąsiednich części miasta zaczynają szukać firmy, o której słyszeli od znajomych.
Pytania o SEO dla stomatologa
Czy gabinet może podawać ceny?
Tak, orientacyjne, z zastrzeżeniem, że ostateczna wycena następuje po badaniu. Strony z cenami mają więcej zapytań.
Czy pozycjonowanie medyczne jest trudniejsze?
Google wymaga potwierdzonych kompetencji autorów, więc bez profili lekarzy i podpisów teksty nie zdobywają pozycji, choćby były dobre.
Czy to działa dla fizjoterapii, okulistyki, medycyny estetycznej?
Tak, w tym samym układzie: wiarygodność, podstrony zabiegów, wizytówka, dzielnice.
Ile trwało wejście do pierwszej trójki na „dentysta Krowodrza”?
Siedem miesięcy; frazy zabiegowe weszły wcześniej, między trzecim a piątym miesiącem.
Jak klientka wybiera salon
Zabiegi kosmetyczne należą do usług, które klientka najczęściej zamawia blisko domu albo pracy, a pierwszy raz wybiera na podstawie tego, co zobaczy w telefonie. Wpisuje „kosmetyczka”, „salon kosmetyczny”, „oczyszczanie twarzy”, „depilacja” albo nazwę konkretnego zabiegu razem z nazwą dzielnicy i ogląda trzy wizytówki z pakietu lokalnego. Decydują zdjęcia wnętrza i efektów, liczba oraz treść opinii, lista zabiegów i to, czy da się szybko umówić. Salon z dziesięcioletnią historią i świetnymi efektami, ale z wizytówką zawierającą cztery zdjęcia i brak listy usług, przegrywa z gabinetem, który otworzył się rok temu, ale ma w profilu sto zdjęć i czterysta opinii.
W Lublinie konkurencja w tej branży jest duża, a na kilku najbardziej dochodowych zapytaniach o pakiet lokalny walczy po kilkadziesiąt salonów. Wizytówka klienta wyświetlała się głównie na zapytania zawierające jego nazwę, czyli trafiała do klientek, które salon już znały. Na zapytania o rodzaj zabiegu pojawiała się poza pierwszą trójką, co w praktyce oznacza brak nowych klientek z Map.
Co pokazał audyt
Audyt wykazał braki, które w tej branży kosztują najwięcej. Kategoria główna była poprawna, ale brakowało kategorii dodatkowych dla medycyny estetycznej, masażu, makijażu i depilacji, czyli usług, które salon faktycznie świadczy i na które klientki szukają osobno. Sekcja usług była pusta, więc Google nie wiedział, że salon wykonuje kilkadziesiąt różnych zabiegów. Zdjęć było kilkanaście, w większości starych, a żadne nie pokazywało gabinetów ani efektów. Opinie zbierały się wolno i bez odpowiedzi. Godziny otwarcia nie uwzględniały sobót, w które salon pracuje krócej, co prowadziło do telefonów w czasie, gdy nikt nie odbierał. Numer telefonu w kilku katalogach różnił się od numeru w wizytówce.
Zakres prac
Rozpoczęliśmy od danych i kategorii. Uzupełniliśmy kategorie dodatkowe odpowiadające pełnej ofercie, poprawiliśmy godziny otwarcia z osobnymi godzinami sobotnimi i ujednoliciliśmy numer telefonu oraz adres we wszystkich serwisach, w których salon był wymieniony. Sekcję usług wypełniliśmy w całości: każdy zabieg z osobnym opisem, czasem trwania, wskazaniami i informacją, czy wymaga konsultacji. Opis salonu napisaliśmy na nowo, z nazwą dzielnicy i najbliższymi punktami orientacyjnymi.
Największą pracą były zdjęcia. Zorganizowaliśmy sesję w salonie: recepcja, każdy gabinet, sprzęt do zabiegów, strefa relaksu, wejście z ulicy oraz seria ujęć z zabiegów bez twarzy klientek. Fotografie dodawaliśmy partiami przez kilka tygodni, aby profil stale otrzymywał nowe treści. Dodaliśmy pytania i odpowiedzi dotyczące przygotowania do zabiegów, przeciwwskazań, płatności i parkowania, uruchomiliśmy wpisy z informacjami o nowych zabiegach i sezonowych pakietach oraz wprowadziliśmy prosty sposób proszenia klientek o opinię po wizycie. Na każdą opinię odpowiadamy w imieniu salonu. Odnośnik w wizytówce prowadzi do podstrony z cennikiem i rezerwacją, a nie do strony głównej.
Pierwsze okno pomiaru
W pierwszym raporcie z okna 28 dni wizytówka wyświetliła się 5,02 tysiąca razy: 3,48 tysiąca w wyszukiwarce (wzrost o 67%) i 1,54 tysiąca w Mapach (wzrost o 118%). Liczba wyszukiwań wyniosła 4,46 tysiąca, z czego 528 to wyszukiwania bezpośrednie, czyli zapytania o nazwę salonu (wzrost o 15%), a 3,94 tysiąca to odkrywanie, czyli zapytania o rodzaj zabiegu lub salon w okolicy (wzrost o 80%). Ta proporcja była najważniejszą informacją z pierwszego okresu: niemal dziewięć na dziesięć wyszukiwań pochodziło od osób, które nie znały salonu, a trafiły na niego, bo szukały zabiegu. Dokładnie tej grupy brakowało wcześniej.
Aktywność wyniosła 4,62 tysiąca działań: 102 wejścia na stronę (wzrost o 57%), 45 połączeń telefonicznych z wizytówki (wzrost o 61%), 4,44 tysiąca wyświetleń zdjęć (wzrost o 29%) i 33 prośby o wskazówki dojazdu. Prośby o dojazd spadły w tym oknie o 25% i warto to uczciwie odnotować: salon znajduje się w miejscu, które stałe klientki dobrze znają, a nowe klientki w pierwszym kontakcie częściej dzwonią, niż od razu uruchamiają nawigację. Wzrost połączeń przy spadku próśb o dojazd oznacza więc zmianę struktury klientek, nie spadek zainteresowania.



Drugie okno pomiaru
Drugi raport, z kolejnego okna 28 dni, pokazał 4,81 tysiąca wyświetleń: 3,32 tysiąca w wyszukiwarce (wzrost o 34%) i 1,49 tysiąca w Mapach (wzrost o 41%). Wyszukiwań było 4,02 tysiąca, w tym 502 bezpośrednie (wzrost o 10%) i 3,51 tysiąca przez odkrywanie (wzrost o 22%). Aktywność wzrosła do 4,98 tysiąca działań: 99 wejść na stronę (wzrost o 50%), 46 połączeń (wzrost o 84%), 4,78 tysiąca wyświetleń zdjęć (wzrost o 40%) i 50 próśb o wskazówki dojazdu (wzrost o 28%).
W drugim oknie wszystkie cztery rodzaje działań rosły jednocześnie, a prośby o dojazd, które w pierwszym oknie spadły, wzrosły o 28%. Liczba wyświetleń zdjęć zbliżyła się do pięciu tysięcy miesięcznie, czyli na każde wyświetlenie wizytówki przypadało blisko jedno obejrzane zdjęcie. To bardzo wysoki wskaźnik, który potwierdza, że sesja zdjęciowa była właściwą inwestycją: klientki, które trafiają na profil, oglądają gabinety i efekty, a potem dzwonią.



Jak czytać te liczby
W salonie kosmetycznym liczby z wizytówki trzeba przeliczać na wizyty, a nie oglądać same w sobie. Około 45 połączeń miesięcznie z samego przycisku w profilu oznacza kilkadziesiąt rozmów o terminie, z których znaczna część kończy się rezerwacją, często na serię zabiegów, a nie na jedną wizytę. Sto wejść na stronę to osoby, które poszły dalej do cennika i formularza. Google liczy przy tym jedynie działania wykonane bezpośrednio z wizytówki, więc klientka, która zapamiętała numer albo napisała przez media społecznościowe po obejrzeniu profilu, nie trafia do tej statystyki.
Wzrosty procentowe w kolejnych oknach maleją, mimo że liczby bezwzględne rosną, bo każdy raport porównuje okres z poprzednim. Na początku pracy nad profilem wzrosty rzędu kilkudziesięciu procent są normalne, później kilkanaście procent miesięcznie oznacza bardzo dobrze prowadzoną wizytówkę. Dlatego w tej branży patrzymy przede wszystkim na liczbę połączeń i wejść na stronę w kolejnych miesiącach oraz na stosunek wyświetleń zdjęć do wyświetleń profilu, a nie na pojedynczy wysoki procent.
Wnioski dla salonów kosmetycznych
Dojrzały salon z dobrą opinią wśród klientek nie ma gwarancji widoczności w Mapach. Google ocenia wizytówkę, nie historię firmy, a wizytówka salonu z wieloletnią tradycją bywa uboższa niż profil gabinetu otwartego w zeszłym roku. Uzupełnienie kategorii i usług oraz sesja zdjęciowa odwróciły tę sytuację w ciągu dwóch okresów pomiaru, bez reklamy płatnej.
Druga obserwacja dotyczy proporcji. Niemal dziewięć na dziesięć wyszukiwań tej wizytówki pochodzi z odkrywania, czyli od osób, które nie znały salonu. To właśnie ten strumień decyduje o tym, czy salon rośnie, czy tylko utrzymuje stałe klientki. Trzecia obserwacja jest najprostsza: w branży, w której klientka kupuje efekt i atmosferę, zdjęcia pracują mocniej niż jakikolwiek opis. Profil, w którym na każde wyświetlenie przypada jedno obejrzane zdjęcie, zamienia zasięg w telefony.
Zdjęcia efektów bez naruszania prywatności klientek
W kosmetologii najlepiej sprzedają zdjęcia efektów, ale to jednocześnie najdelikatniejszy rodzaj treści. Twarz klientki jest jej wizerunkiem i bez wyraźnej, pisemnej zgody nie może trafić do profilu, nawet jeśli klientka jest zachwycona efektem. Dlatego w opisanym salonie zdjęcia zabiegów wykonaliśmy tak, aby nie było na nich twarzy ani znaków szczególnych, a zestawienia przed i po pokazywały wyłącznie fragment skóry. Pozostałe zdjęcia skupiły się na gabinetach, sprzęcie i atmosferze miejsca, bo to one odpowiadają na pytanie, które klientka zadaje sobie przed pierwszą wizytą: czy będę się tam dobrze czuła. Zdjęcia dodajemy z opisami zawierającymi nazwę zabiegu i miasto, w partiach, a nie wszystkie jednego dnia, bo profil regularnie zasilany nowymi treściami jest przez Google traktowany jako aktywny.
Sezonowość i wpisy
Salon kosmetyczny ma wyraźny kalendarz: sezon ślubny i komunijny wiosną, przygotowania do lata, powrót do zabiegów na twarz jesienią, bony podarunkowe przed świętami. Wpisy w wizytówce pozwalają wykorzystać każdy z tych momentów bez wydawania pieniędzy na reklamę. W opisanym salonie wprowadziliśmy prosty rytm: jeden wpis tygodniowo, na przemian o zabiegu sezonowym, nowości w ofercie i praktycznej poradzie dotyczącej pielęgnacji. Wpisy wyświetlają się bezpośrednio w wizytówce, a ich treść pomaga Google kojarzyć profil z nazwami zabiegów, o które klientki pytają w danym okresie. Dzięki temu w drugim oknie pomiaru liczba wyszukiwań przez odkrywanie nadal rosła, mimo że najłatwiejsze braki zostały już uzupełnione w pierwszym.
Co dalej z wizytówką
Dwa okna pomiaru pokazały kierunek, ale profil salonu wymaga stałej pracy. Co miesiąc dodajemy nowe zdjęcia i wpisy, aktualizujemy cennik usług w sekcji usług przy każdej zmianie, odpowiadamy na opinie i sprawdzamy, czy użytkownicy lub konkurencja nie zgłosili zmian w danych profilu. Raz na kwartał porównujemy wizytówkę z profilami najbliższych konkurentów, w tym pod kątem liczby zdjęć i opinii, i uzupełniamy to, czego salonowi brakuje. Właściciel dostał też prostą instrukcję dodawania zdjęć i wpisów z telefonu, bo najlepsze treści powstają na bieżąco w salonie, a nie raz na pół roku w agencji.