Po karze za linki do Google warto napisać trzy rzeczy: na czym polegał problem, co zostało zrobione z każdym podejrzanym odnośnikiem i jaki jest tego wynik. Sam opis nie wystarczy - potrzebny jest rejestr działań, ślad korespondencji z właścicielami stron i plik zrzeczenia dla linków, których nie udało się usunąć. Poniżej pokazujemy, jak ułożyć te materiały, aby osoba rozpatrująca zgłoszenie mogła szybko ocenić wykonaną pracę.
Czego Google oczekuje we wniosku po karze za linki
Google oczekuje konkretów w trzech punktach. Zgodnie z opisem w pomocy Search Console dotyczącej raportu Ręczne działania dobra prośba dokładnie opisuje problem dotyczący jakości witryny, przedstawia działania podjęte w celu jego usunięcia oraz dokumentuje wyniki tych działań. W sprawach linkowych ta sama strona dopowiada, że do prośby należy dołączyć informacje o usuniętych linkach oraz wyjaśnienia dotyczące odnośników, których usunąć się nie udało.
O samym ręcznym działaniu i o tym, skąd się bierze, piszemy osobno we wpisie o nienaturalnych linkach do witryny, a ogólne zasady pisania zgłoszeń omawia tekst o prośbie o ponowne rozpatrzenie. Tutaj zajmujemy się wyłącznie jednym zagadnieniem: jak udokumentować porządkowanie profilu linków, żeby wniosek nie był gołosłowny. Zgłoszenie czyta człowiek, który nie zna historii Państwa firmy i widzi tylko to, co znajdzie w polu prośby oraz w materiałach, do których ta prośba prowadzi.
Dlaczego sam plik zrzeczenia nie wystarczy
Sam plik zrzeczenia nie wystarczy, ponieważ Google wprost zaleca najpierw próbę usunięcia odnośnika. W sekcji o nienaturalnych linkach pomoc Search Console wskazuje, że narzędzie do zrzekania się linków służy do tych odnośników, których nie udało się usunąć, że dopisanie wszystkich linków do pliku nie jest wystarczające oraz że zrzeczenie się linków bez prób ich usunięcia może spowodować odrzucenie prośby. Z tego zalecenia wynika cała logika dokumentacji: najpierw dowód starań, a dopiero potem plik jako uzupełnienie.
Jeden arkusz kalkulacyjny, w którym każda linkująca domena lub każdy adres ma własny wiersz z oceną, podjętą decyzją, datami kontaktu i ostatecznym wynikiem. To główny dowód dołączany do prośby.
Rejestr działań: jeden arkusz prowadzony od pierwszego dnia
Rejestr należy założyć przed wysłaniem pierwszej wiadomości do właściciela jakiejkolwiek strony, a nie odtwarzać go z pamięci tuż przed złożeniem wniosku. Arkusz prowadzony na bieżąco jest wiarygodny, bo daty i wyniki powstają w chwili zdarzenia. Arkusz pisany po fakcie zwykle zawiera luki, a luki we wniosku wyglądają jak brak pracy.
Najwygodniejszy jest układ, w którym jeden wiersz odpowiada jednej linkującej domenie, a osobna zakładka zawiera konkretne adresy stron z odnośnikami. Taki podział odpowiada temu, jak Search Console prezentuje dane: w raporcie Linki tabela witryn z największą liczbą linków przychodzących grupuje wyniki według domeny głównej, z pominięciem protokołu i subdomen. Dzięki temu liczby w rejestrze da się zestawić z liczbami w panelu.
| Kolumna rejestru | Co w niej zapisać | Po co jest we wniosku |
|---|---|---|
| Domena linkująca | Domena główna, bez protokołu i bez subdomeny www | Pozwala porównać rejestr z eksportem z raportu Linki |
| Przykładowy adres z linkiem | Pełny adres co najmniej jednej strony, na której znajduje się odnośnik | Umożliwia sprawdzenie stanu faktycznego jednym otwarciem strony |
| Rodzaj odnośnika | Krótka kategoria, na przykład płatna publikacja, katalog, komentarz na forum, stopka, wymiana | Pokazuje, że ocena opiera się na zasadach dotyczących spamu, a nie na wrażeniu |
| Decyzja | Zostaje, do usunięcia, do zmiany oznaczenia, do zrzeczenia | Rozdziela linki naturalne od problematycznych |
| Kontakt | Adres lub formularz, daty kolejnych wiadomości | Stanowi dowód prób usunięcia |
| Odpowiedź | Zgoda, odmowa, żądanie opłaty, brak reakcji, brak danych kontaktowych | Wyjaśnia, dlaczego dany link pozostał w sieci |
| Wynik i data sprawdzenia | Usunięty, oznaczony atrybutem, strona nie istnieje, zrzeczony | Dokumentuje efekt, czyli trzeci element dobrej prośby |
Kategorie w kolumnie z rodzajem odnośnika warto nazwać tak, jak nazywa je Google. Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google wymieniają między innymi kupowanie i sprzedawanie linków w celu poprawy pozycji, wymianę linków na dużą skalę, odnośniki tworzone przez zautomatyzowane programy, publikacje sponsorowane z linkami przekazującymi ranking, niskiej jakości linki z katalogów, linki w stopkach i szablonach oraz zoptymalizowane odnośniki w komentarzach na forach. Szerzej opisujemy je w tekście o spamie linkowym w zasadach Google.

Równie ważna jest kolumna z decyzją „zostaje”. Pomoc Search Console przestrzega przed wykluczaniem pierwotnych, naturalnych linków do witryny. Rejestr, w którym wszystkie domeny bez wyjątku oznaczono jako szkodliwe, sugeruje, że nikt nie przyjrzał się im z osobna. Jeżeli hipotetyczna kancelaria z Krakowa ma odnośniki z serwisu izby zawodowej, z lokalnego portalu informacyjnego i z kilkudziesięciu katalogów założonych tylko po to, by sprzedawać wpisy, to dwie pierwsze grupy powinny zostać w rejestrze z adnotacją, że są naturalne, a działania obejmują wyłącznie trzecią.
Skąd wziąć listę linków i jak opisać jej pochodzenie
Listę linków należy pobrać z Search Console, bo właśnie to źródło wskazuje Google w zaleceniach dotyczących nienaturalnych linków. W panelu w menu bocznym znajduje się raport Linki. W części poświęconej linkom zewnętrznym dostępne są tabele: najczęściej linkowane strony, witryny z największą liczbą linków przychodzących oraz tekst z największą liczbą linków przychodzących. Dane pobiera się przyciskiem eksportu jako plik CSV albo Arkusz Google.
Jak podaje pomoc Search Console dotycząca raportu Linki, przy eksporcie linków zewnętrznych można pobrać dwa zbiory. Zbiór najnowszych linków zawiera do 100 tys. wierszy posortowanych według daty wykrycia. Zbiór z większą liczbą przykładowych linków również mieści do 100 tys. wierszy i jest próbką wszystkich odnośników znanych Google. Tabele widoczne na ekranie pokazują najwyżej tysiąc wierszy, dlatego przy większych serwisach do pracy nadaje się wyłącznie eksport. We wniosku wystarczy jedno zdanie o tym, z jakich eksportów korzystano i ile wierszy liczyły. Sposób czytania raportu omawiamy w tekście o raporcie Linki w Search Console.
Ograniczenia eksportu, o których trzeba wiedzieć
Eksport z raportu Linki nie jest pełną ani bieżącą listą, co wynika wprost z dokumentacji. Raport zawiera przykładowe linki, a nie wszystkie. Obejmuje odnośniki znalezione w dłuższym okresie, więc część z nich mogła już zniknąć z sieci. Nie pokazuje też, czy link ma atrybut nofollow. Dla dokumentacji płyną z tego trzy wnioski praktyczne.
Każdy adres przed wpisaniem decyzji trzeba otworzyć i ocenić własnymi oczami, ponieważ sam eksport nie mówi, czy odnośnik nadal istnieje i jak jest oznaczony. Odnośniki, których już nie ma, należy zostawić w rejestrze z wynikiem „strona nie istnieje” albo „link usunięty wcześniej”, zamiast je wykreślać - dzięki temu liczby w rejestrze i w eksporcie pozostają porównywalne. Wreszcie przegląd warto zacząć tak, jak radzi Google przy długich listach: od witryn z największą liczbą linków albo od odnośników z ostatnich miesięcy.
Korespondencja z właścicielami stron: jak prosić i jak to utrwalić
Prośby o usunięcie linków należy wysyłać w sposób, który zostawia ślad: pocztą elektroniczną z firmowego adresu albo przez formularz kontaktowy z zachowaniem potwierdzenia. Google zaleca skontaktowanie się z właścicielem witryny linkującej i poproszenie go o usunięcie odnośnika albo o zablokowanie przekazywania sygnałów rankingowych, na przykład przez atrybut nofollow lub inny, bardziej szczegółowy.
Dokumentacja o kwalifikowaniu linków wychodzących wyjaśnia, że wartość sponsored oznacza linki będące reklamami lub płatnymi miejscami, wartość ugc dotyczy treści tworzonych przez użytkowników, a nofollow stosuje się wtedy, gdy pozostałe nie pasują. W prośbie do wydawcy warto więc od razu wskazać właściwą wartość: przy płatnej publikacji będzie to sponsored, przy podpisie na forum ugc. Więcej o tym rozróżnieniu znajdą Państwo w tekście o atrybucie rel sponsored.
Temat: Prośba o usunięcie odnośnika do serwisu [nazwa domeny]
Szanowni Państwo,
reprezentuję właściciela serwisu [nazwa domeny]. Porządkujemy
odnośniki prowadzące do naszej strony, aby były zgodne z zasadami
Google dotyczącymi spamu.
Na stronie [pełny adres strony z linkiem] znajduje się odnośnik
z tekstem „[tekst odnośnika]”, który prowadzi pod adres
[adres docelowy].
Uprzejmie prosimy o jedno z dwóch rozwiązań:
- usunięcie tego odnośnika albo
- dopisanie do niego atrybutu rel="nofollow"
(przy publikacji płatnej: rel="sponsored").
Będziemy wdzięczni za krótkie potwierdzenie po wprowadzeniu zmiany.
Z poważaniem
[imię i nazwisko, funkcja, dane kontaktowe]Co zachować jako dowód starań
Jako dowód należy zachować daty wysyłki, adresata, treść wiadomości i odpowiedź, a potem przenieść te informacje do rejestru. Przy formularzach kontaktowych przydaje się zrzut ekranu wypełnionego formularza i komunikatu o wysłaniu.
Dokumentacja Google nie określa, ile razy należy ponowić prośbę ani ile czekać na odpowiedź. W naszej praktyce stosujemy dwie wiadomości w odstępie kilkunastu dni, a brak reakcji po drugiej uznajemy za podstawę do zrzeczenia się linku. Ważne, żeby przyjętą regułę stosować jednakowo do wszystkich domen i opisać ją jednym zdaniem we wniosku.

Osobną grupę stanowią wydawcy, którzy za usunięcie odnośnika żądają opłaty. Taką odpowiedź warto zachować i odnotować w rejestrze dokładnie w tym brzmieniu: „żądanie opłaty za usunięcie”. To zrozumiałe wyjaśnienie, dlaczego link pozostał w sieci i trafił do pliku zrzeczenia. Podobnie należy potraktować strony bez jakichkolwiek danych kontaktowych - w rejestrze zapisuje się, gdzie szukano kontaktu i z jakim skutkiem.
Dla przykładu: hipotetyczny sklep internetowy z Poznania ma w rejestrze sto dwadzieścia domen uznanych za problematyczne. Po dwóch turach wiadomości czterdzieści odnośników usunięto, piętnaście dostało atrybut nofollow lub sponsored, dziesięciu wydawców odmówiło, a pozostali nie odpowiedzieli. Dopiero taki obraz, z podziałem na wyniki, pokazuje skalę starań.
Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl
Plik zrzeczenia jako część dokumentacji
Plik zrzeczenia powinien zawierać wyłącznie te odnośniki, których mimo prób nie udało się usunąć ani oznaczyć, i musi zgadzać się z rejestrem co do jednej pozycji. Każda domena w pliku ma mieć w rejestrze wiersz z historią kontaktu i wynikiem „zrzeczony”. Jeżeli w pliku znajdzie się domena, której w rejestrze brak, albo odwrotnie, dokumentacja przestaje być spójna.
Wymagania techniczne opisuje strona pomocy o zrzekaniu się linków do swojej witryny. Plik musi być plikiem tekstowym z kodowaniem UTF-8 lub w 7-bitowym kodzie ASCII, a jego nazwa musi kończyć się na .txt. W każdym wierszu umieszcza się jeden adres URL albo jedną domenę poprzedzoną przedrostkiem domain:, który obejmuje także subdomeny. Nie da się zrzec całego podkatalogu. Pojedynczy adres może mieć najwyżej dwa tysiące czterdzieści osiem znaków, a cały plik do 100 tys. wierszy i 2 MB, przy czym do limitu wliczają się puste wiersze i komentarze. Wiersze zaczynające się od znaku # są ignorowane, więc można nimi pogrupować plik według przyczyn, dla których odnośniki w nim się znalazły.

# Brak odpowiedzi na dwie prośby o usunięcie
domain:katalog-przyklad-jeden.example
domain:katalog-przyklad-dwa.example
# Wydawca zażądał opłaty za usunięcie odnośnika
domain:wpisy-przyklad.example
# Brak danych kontaktowych na stronie
domain:forum-przyklad.example
# Pojedyncze adresy w serwisach, w których pozostałe linki są naturalne
https://portal-przyklad.example/ogloszenia/wpis-123.htmlDomena czy pojedynczy adres
O wyborze między całą domeną a pojedynczym adresem decyduje to, czy z danego serwisu prowadzą wyłącznie odnośniki problematyczne. Pomoc Search Console podpowiada, że przy wielu linkach z jednej domeny można użyć przedrostka domain:. Jeśli jednak ten sam serwis zawiera także naturalną wzmiankę o firmie, bezpieczniej wpisać konkretne adresy stron, aby nie zrzec się wartościowego odnośnika. Decyzję warto zapisać w rejestrze.
Właściwa usługa i zastępowanie listy
Plik trzeba przesłać do tej usługi w Search Console, której dotyczy ręczne działanie, i pamiętać o trzech ograniczeniach opisanych w dokumentacji. Lista obowiązuje tylko dla usługi, do której ją przesłano, oraz jej usług podrzędnych, a przy osobnych usługach dla wersji http i https należy przesłać listę do każdej z nich. Narzędzie nie obsługuje usług domeny. Przesłanie nowej listy zastępuje poprzednią w całości, więc każda aktualizacja musi zawierać również wcześniejsze pozycje.
Z ostatniej zasady wynika ważna rzecz przy kolejnych próbach: nie przesyła się samych „nowych” domen, tylko pełny, uzupełniony plik. Warto też zachowywać kolejne wersje pliku w folderze dokumentacji. Google zaznacza, że uwzględnienie listy może potrwać kilka tygodni, a zrzeczone odnośniki nadal będą widoczne w raporcie Linki, czego nie należy mylić z błędem. O tym, kiedy narzędzie ma sens poza sprawami z ręcznym działaniem, piszemy we wpisie o zrzekaniu się linków.
Treść wniosku: układ, który da się szybko ocenić
Treść wniosku najlepiej ułożyć w czterech krótkich częściach: opis problemu, wykonane działania z liczbami, lista dowodów oraz zmiany, które mają zapobiec powtórce. Prośbę składa się w Search Console w raporcie Ręczne działania. Po rozwinięciu opisu działania dostępny jest przycisk z prośbą o sprawdzenie, a po jego kliknięciu pojawia się pole tekstowe na opis wprowadzonych poprawek. Jak ustalić, czy i jakie działanie nałożono, opisujemy w tekście o działaniach ręcznych w Search Console.
Opis problemu powinien nazywać rzeczy wprost: jakie rodzaje odnośników znaleziono i, jeśli to wiadomo, skąd się wzięły. Część o działaniach to streszczenie rejestru. Powinna zawierać źródło listy linków, liczbę przejrzanych domen, liczbę domen uznanych za niezgodne z zasadami, przyjętą regułę kontaktu oraz wyniki w podziale na usunięte, oznaczone atrybutem i zrzeczone. Część o dowodach wskazuje, gdzie znajduje się rejestr, i informuje o przesłaniu pliku zrzeczenia.
Pomoc Search Console nie określa formy, w jakiej należy przekazać dokumentację. W praktyce branżowej przyjęło się umieszczanie w treści prośby odnośnika do arkusza udostępnionego w trybie do odczytu dla każdej osoby mającej link, bez konieczności logowania. Przed wysłaniem warto otworzyć ten odnośnik w oknie prywatnym przeglądarki i upewnić się, że arkusz faktycznie się wyświetla.
1. Problem
Ręczne działanie dotyczy nienaturalnych linków do naszej witryny.
Po przeglądzie ustaliliśmy, że prowadzą do niej odnośniki z płatnych
publikacji bez oznaczenia oraz z katalogów stron. Powstały w wyniku
działań promocyjnych prowadzonych w przeszłości na nasze zlecenie.
2. Co zrobiliśmy
- Pobraliśmy z raportu Linki oba eksporty linków zewnętrznych
i oceniliśmy [liczba] domen.
- [liczba] domen uznaliśmy za niezgodne z zasadami dotyczącymi spamu.
- Do właścicieli tych stron wysłaliśmy po dwie prośby o usunięcie
odnośnika lub dopisanie atrybutu nofollow albo sponsored.
- Wynik: [liczba] odnośników usunięto, [liczba] oznaczono atrybutem,
[liczba] domen i adresów zgłosiliśmy w pliku zrzeczenia.
3. Dowody
Rejestr z decyzją, datami kontaktu i wynikiem dla każdej domeny:
[adres arkusza w trybie do odczytu]
Plik zrzeczenia został przesłany w narzędziu Search Console.
4. Na przyszłość
Zakończyliśmy współpracę w zakresie zakupu odnośników. Płatne
publikacje zamawiamy wyłącznie z oznaczeniem rel="sponsored".
Raport Linki przeglądamy co miesiąc.
Część o przyszłości ma opisywać zmiany, które już wprowadzono, a nie deklaracje dobrej woli. Zasady Google dopuszczają kupowanie i sprzedawanie linków do celów reklamowych i sponsorskich, o ile odnośniki mają atrybut nofollow lub sponsored. Zapis o tym, że firma zamawia płatne publikacje wyłącznie z takim oznaczeniem i regularnie przegląda nowe odnośniki, jest konkretny i możliwy do sprawdzenia. Jeśli Państwa firma nadal chce zdobywać odnośniki, warto oprzeć te działania na treściach i relacjach z mediami, co opisujemy przy usłudze pozyskiwania linków.
Czego unikać w treści wniosku
We wniosku należy unikać wszystkiego, co nie jest opisem problemu, działań albo wyników. Skoro pomoc Search Console sprowadza dobrą prośbę do tych trzech elementów, każde zdanie spoza nich wydłuża tekst i odsuwa uwagę od dowodów. Poniższe pomyłki wynikają z naszej praktyki, a nie z osobnej listy Google.
Pierwszą pomyłką są zapewnienia bez pokrycia w rejestrze. Zdania o tym, że firma „zawsze działała uczciwie” albo „nie wie, skąd wzięły się linki”, nie zastąpią opisu, a przy widocznych płatnych publikacjach podważają wiarygodność reszty tekstu. Drugą jest opisywanie skutków biznesowych: spadku sprzedaży czy kosztów. Są one zrozumiałe, ale ocenie podlega stan profilu linków, a nie sytuacja firmy. Trzecią jest rozbudowany wywód o winie dawnego wykonawcy albo konkurenta - wystarczy jedno zdanie wyjaśnienia, a takie odnośniki i tak trzeba ująć w rejestrze.
Czwartą pomyłką są niezgodne liczby. Jeżeli w treści mowa o czterdziestu usuniętych odnośnikach, a w arkuszu wynik „usunięty” ma trzydzieści jeden wierszy, cała dokumentacja traci na wartości. Piątą jest pisanie o zamiarach zamiast o faktach: „planujemy skontaktować się z wydawcami” oznacza, że prośbę wysłano za wcześnie. Zgodnie z zaleceniem Google problem ma być usunięty wszędzie, gdzie występuje, a naprawa częściowa nie wystarcza. Szósta dotyczy formy: dokumentacja wymagająca logowania albo kilkanaście luźnych plików bez wspólnego klucza zmuszają czytającego do odtwarzania Państwa pracy.
Ile trwa rozpatrzenie i co dzieje się po wysłaniu
Według pomocy Search Console rozpatrzenie prośby trwa zwykle od kilku dni do kilku tygodni, a w sprawach dotyczących linków może potrwać dłużej. Po wysłaniu przychodzi wiadomość e-mail potwierdzająca, że weryfikacja jest w toku, a po jej zakończeniu kolejna, z decyzją. Postęp widać także w Search Console. Jeżeli Google uzna, że witryna nie narusza już zasad, ręczne działanie zostaje anulowane.
W czasie oczekiwania obowiązuje jedna zasada zapisana w dokumentacji: nie wysyła się prośby ponownie, dopóki nie nadejdzie ostateczna decyzja w sprawie poprzedniej. Nie warto też w tym okresie usuwać ani przenosić udostępnionego arkusza. Spóźnione odpowiedzi wydawców dobrze jest odnotowywać w osobnej kolumnie z datą, bez nadpisywania stanu opisanego we wniosku - w razie odmowy staną się gotowym materiałem do kolejnej próby.
Anulowanie ręcznego działania oznacza, że Google nie stwierdza już naruszenia. Dokumentacja nie obiecuje powrotu wcześniejszych pozycji ani nie podaje terminu, w którym miałoby to nastąpić. Różnicę między ręcznym działaniem a zmianami wynikającymi z pracy algorytmów wyjaśniamy w tekście o karze ręcznej i spadku algorytmicznym.
Odmowa i kolejna próba: jak rozbudować dokumentację
Odmowa oznacza, że w ocenie Google problem nie został usunięty w wystarczającym zakresie, a kolejną próbę należy poprzedzić dodatkową pracą, a nie przeredagowaniem tekstu. Pomoc Search Console nie opisuje szczegółowo postępowania po odmowie ani nie podaje terminu, po którym wolno złożyć następną prośbę. Wynika z niej natomiast, że naprawa obejmująca tylko część problemu nie wystarcza oraz że zrzeczenie się linków bez prób ich usunięcia może prowadzić do odrzucenia. Te dwa zdania wyznaczają kierunek poprawek.
Po odmowie warto wrócić do rejestru z trzema pytaniami. Czy przegląd objął cały eksport, czy tylko jego początek. Czy wśród domen oznaczonych „zostaje” nie ma takich, które w świetle zasad dotyczących spamu należało ocenić surowiej. Czy proporcja między odnośnikami usuniętymi a zrzeczonymi pokazuje realne starania, czy raczej jedną turę wiadomości i długi plik.
Druga prośba powinna opisywać wyłącznie to, co zmieniło się od pierwszej, i pokazywać to w liczbach. W rejestrze przydaje się dodatkowa kolumna oznaczająca etap, w którym podjęto działanie. Hipotetyczna firma hydrauliczna z Łodzi, która w pierwszym podejściu oceniła tylko domeny z największą liczbą linków, w drugim może wykazać przejrzenie pozostałej części eksportu, kolejną turę korespondencji i uzupełniony plik zrzeczenia, przesłany w całości razem z pozycjami z pierwszej wersji.
- Rejestr obejmuje wszystkie domeny z obu eksportów raportu Linki, także te z decyzją „zostaje”.
- Każda domena uznana za problematyczną ma zapisane daty kontaktu i wynik.
- Stan każdego odnośnika potwierdzono przez otwarcie strony, a nie na podstawie samego eksportu.
- Plik zrzeczenia zawiera wyłącznie pozycje z wynikiem „zrzeczony” i został przesłany do właściwej usługi.
- Liczby w treści wniosku zgadzają się z zakładką podsumowania w arkuszu.
- Arkusz otwiera się bez logowania w oknie prywatnym przeglądarki.
- Poprzednia prośba została rozstrzygnięta, zanim wysłano następną.
Pomoc z zewnątrz przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy eksport liczy tysiące domen albo gdy po dwóch odmowach trudno wskazać, czego w dokumentacji brakuje. Ocenę profilu linków, razem z przygotowaniem rejestru i pliku zrzeczenia, wykonujemy w ramach usługi kompleksowego audytu SEO. Dokumentacja Google przestrzega też, że powtarzające się naruszenia mogą skutkować kolejnymi ręcznymi działaniami, dlatego po zdjęciu kary sposób zdobywania odnośników musi się trwale zmienić.
Jeśli chcą Państwo zamówić audyt SEO, zachęcamy do kontaktu: tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl
Najczęstsze pytania
Czy do prośby trzeba dołączać kopie wszystkich wiadomości wysłanych do wydawców?
Google nie podaje takiego wymogu. Oczekuje informacji o usuniętych linkach i wyjaśnień dotyczących tych, których usunąć się nie udało. W praktyce wystarcza rejestr z datami kontaktu i wynikiem, a kopie korespondencji warto przechowywać na wypadek kolejnej próby.
Czy można od razu zrzec się wszystkich podejrzanych linków i wysłać prośbę?
Nie jest to zalecane. Pomoc Search Console wskazuje, że narzędzie służy do linków, których nie udało się usunąć, a zrzeczenie się linków bez prób ich usunięcia może spowodować odrzucenie prośby. Najpierw należy wysłać prośby do właścicieli stron i zapisać ich wynik.
Ile czasu Google rozpatruje prośbę po karze za linki?
Według dokumentacji zwykle od kilku dni do kilku tygodni, a w sprawach dotyczących linków może to potrwać dłużej. O rozpoczęciu weryfikacji i o decyzji Google informuje wiadomością e-mail, a stan sprawy widać także w Search Console.
Zrzeczone linki nadal widać w raporcie Linki. Czy plik nie zadziałał?
To normalne zachowanie narzędzia. Google informuje, że zrzeczone odnośniki nadal są widoczne w raporcie Linki, a samo uwzględnienie listy może potrwać kilka tygodni. Gdy plik zawiera błędy, narzędzie pokazuje ich listę zaraz po przesłaniu.
Co zrobić, gdy wydawca żąda zapłaty za usunięcie odnośnika?
Wystarczy zachować tę odpowiedź, odnotować ją w rejestrze i wpisać domenę do pliku zrzeczenia. We wniosku taka pozycja jest wyjaśnieniem, dlaczego link pozostał w sieci. Narzędzie do zrzekania się linków służy właśnie do odnośników, których nie udało się usunąć.
Czy przy drugiej prośbie przesyła się tylko nowe domeny do zrzeczenia?
Nie. Przesłanie nowej listy zastępuje poprzednią, dlatego plik musi zawierać wszystkie pozycje: wcześniejsze i nowe. W treści drugiej prośby warto natomiast opisać tylko to, co zmieniło się od pierwszego zgłoszenia.
Źródła
- Raport Ręczne działania, Search Console - pomoc, Google
- Zrzekanie się linków do swojej witryny, Search Console - pomoc, Google
- Raport Linki, Search Console - pomoc, Google
- Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google
- Kwalifikowanie linków wychodzących na potrzeby SEO, Centrum wyszukiwarki Google
Funkcje wyszukiwarek i asystentów AI zmieniają się szybko, dlatego wpis aktualizujemy po większych zmianach.




