Skąd wziął się model 5P?
Klasyczny model 4P powstał w 1960 roku z myślą o produktach fizycznych — samochodach, artykułach spożywczych, elektronice. W tamtych czasach większość gospodarek opierała się na przemyśle wytwórczym, a usługi były traktowane jako dodatek, a nie główna gałąź biznesu.
Przez kolejne dekady struktura gospodarek zachodnich zmieniała się radykalnie. Sektor usług urósł do dominującej pozycji — dziś w Polsce usługi odpowiadają za ponad 60% PKB. Restauracje, hotele, banki, kancelarie prawne, agencje marketingowe, szpitale, szkoły, firmy doradcze — wszystkie te biznesy mają jedną wspólną cechę: człowiek obsługuje człowieka. I to właśnie ta interakcja decyduje o ostatecznej ocenie firmy.
Marketingowcy i badacze dość szybko dostrzegli, że klasyczny model 4P nie oddaje pełni rzeczywistości sektora usług. W połowie lat osiemdziesiątych pojawił się model 7P, rozszerzający zestaw o trzy dodatkowe elementy: ludzi (People), procesy (Process) i fizyczne dowody jakości (Physical Evidence). Model 5P jest uproszczeniem tego podejścia — bierze cztery klasyczne elementy i dodaje do nich właśnie czynnik ludzki jako najbardziej fundamentalne uzupełnienie.
Co oznacza piąte P — People?
People, czyli ludzie, to w modelu 5P wszyscy, którzy mają jakikolwiek kontakt z klientem lub wpływ na końcowe doświadczenie zakupowe. Mówimy tu przede wszystkim o dwóch grupach.
Pierwsza grupa to pracownicy firmy — od sprzedawcy w sklepie, przez konsultanta telefonicznego, po dyrektora zarządzającego, który tworzy kulturę organizacyjną. Każdy z nich, w różnym stopniu i w różnych momentach, kształtuje to, jak klient postrzega firmę. Mechanik w serwisie samochodowym, który wyjaśnia usterkę ze spokojem i bez technicznego żargonu, buduje relację. Recepcjonistka w hotelu, która pamięta imię gościa z poprzedniego pobytu, tworzy lojalność. Handlowiec, który odpowiada na e-mail w ciągu godziny zamiast trzech dni, zamyka sprzedaż.
Druga grupa to sami klienci. To może brzmieć zaskakująco, ale klienci też są elementem „People” w modelu 5P — szczególnie w usługach, gdzie klienci wchodzą ze sobą w interakcję. W restauracji nastrój przy sąsiednim stoliku wpływa na twoje doświadczenie. W siłowni obecność innych ćwiczących tworzy atmosferę motywacji. Na kursie językowym poziom innych uczestników decyduje o jakości nauki. Firmy coraz częściej świadomie zarządzają profilem swoich klientów, by tworzyć właściwe środowisko — ekskluzywne kluby fitness celowo ograniczają liczbę członków, luksusowe hotele dbają o to, kogo wpuszczają, a pewne szkoły biznesu selekcjonują uczestników właśnie po to, by klasa była wartością samą w sobie.
Dlaczego ludzie są tak ważni?
W świecie, gdzie produkty różnych firm są do siebie coraz bardziej podobne, a ceny wyrównują się dzięki łatwości porównywania ofert w internecie, to właśnie czynnik ludzki staje się głównym wyróżnikiem konkurencyjnym. Klient, który kupuje podobny produkt w podobnej cenie, wybierze tę firmę, z którą ma lepsze relacje, u której poczuje się bardziej zaopiekowany i gdzie obsługa jest przyjemna.
Polskie badania konsumenckie potwierdzają tę tendencję. Według różnych raportów, głównym powodem odejścia klientów do konkurencji w Polsce nie jest cena — jest nim złe traktowanie przez pracowników obsługi. Ponad połowa polskich konsumentów deklaruje, że przynajmniej raz zrezygnowała z usług firmy właśnie z powodu nieprzyjemnej obsługi. I odwrotnie — ponad 70% deklaruje gotowość do zapłacenia więcej za doskonałą obsługę klienta.
Ta asymetria jest szczególnie widoczna w erze internetu i mediów społecznościowych. Złe doświadczenie klienta z pracownikiem firmy może być natychmiast opublikowane na Facebooku, opisane w recenzji Google lub wrzucone na TikToka — i dotrzeć do tysięcy potencjalnych klientów w ciągu godzin. Jedno zdjęcie z nieuprzejmą odpowiedzią konsultanta, opublikowane na popularnym profilu konsumenckim, może kosztować firmę więcej niż miesiące inwestycji w reklamę.
People a kultura organizacyjna
Nie można mówić o „People” w marketing mix bez mówienia o kulturze organizacyjnej. To właśnie kultura firmy determinuje to, jak pracownicy zachowują się wobec klientów. Firma, która traktuje pracowników jako zasób do eksploatacji, nie powinna się dziwić, że jej pracownicy przekazują podobne nastawienie klientom.
Znana jest zasada, popularyzowana między innymi przez firmę Southwest Airlines: „Traktuj pracowników tak, jak chcesz żeby pracownicy traktowali klientów.” Brzmi prosto, ale w praktyce wymaga konsekwentnego wysiłku na poziomie zarządzania, systemów wynagradzania, szkoleń i codziennych decyzji menedżerskich.
W polskich realiach coraz więcej firm dostrzega tę zależność. Pracodawca, który płaci uczciwie, docenia wysiłki, daje możliwości rozwoju i traktuje pracowników z szacunkiem, może oczekiwać, że ci pracownicy będą ambasadorami marki. I odwrotnie — wysoka rotacja pracowników, niskie zaangażowanie, brak identyfikacji z firmą — to wszystko natychmiast przekłada się na jakość obsługi klienta.
People w różnych branżach — jak wygląda to w praktyce?
Handel detaliczny — sprzedawca w sklepie jest twarzą marki. Jego wiedza o produktach, umiejętność rozpoznania potrzeb klienta i kultura osobista bezpośrednio wpływają na decyzje zakupowe. Sieci handlowe inwestują coraz więcej w szkolenia pracowników — nie tylko merytoryczne (znajomość produktów), ale też komunikacyjne i psychologiczne.
Gastronomia — kelner, który potrafi opowiedzieć o daniu z pasją, rekomenduje to co naprawdę dobre, a nie to co przynosi największy zarobek, i zapamiętuje preferencje stałych gości, jest warty więcej niż jakakolwiek kampania reklamowa. Restauracje Michelinowskie serwują nie tylko jedzenie — serwują doświadczenie, a to doświadczenie tworzą przede wszystkim ludzie.
Bankowość i finanse — doradca bankowy, który rozumie sytuację finansową klienta i proponuje rozwiązania rzeczywiście odpowiadające jego potrzebom (a nie produkty przynoszące największą prowizję), buduje wieloletnią lojalność. Polskie banki inwestują ogromne środki w szkolenia doradców, systemy CRM pozwalające na personalizację obsługi i programy lojalnościowe.
Agencje i usługi profesjonalne — w agencjach marketingowych, kancelariach prawnych, firmach doradczych i podobnych organizacjach „People” to absolutny rdzeń oferty. Klienci kupują przede wszystkim wiedzę i czas konkretnych ekspertów. Dlatego utrzymanie kluczowych pracowników i dbanie o ich rozwój jest strategicznym priorytetem. Rotacja doświadczonych specjalistów w agencji SEO to nie tylko problem HR — to bezpośrednie zagrożenie dla jakości usług i lojalności klientów.
E-commerce i handel internetowy — tu „People” wydaje się mniej oczywiste, bo klient często nie ma bezpośredniego kontaktu z żadnym pracownikiem firmy. Ale i tutaj czynnik ludzki jest obecny: obsługa reklamacji, chat na stronie, odpowiedzi na pytania przez e-mail, komunikacja w mediach społecznościowych. Firma, która odpowiada na pytania w ciągu minut zamiast dni, rozwiązuje problemy pro-aktywnie i komunikuje się jak człowiek, a nie jak automat, buduje przewagę konkurencyjną trudną do skopiowania.
People a rekrutacja i onboarding
Strategiczne traktowanie „People” w modelu 5P zaczyna się na etapie rekrutacji. Firma, która świadomie dobiera pracowników nie tylko pod kątem twardych kompetencji (wiedza, doświadczenie), ale też pod kątem wartości i nastawienia do klienta, ma znacznie mniejszy problem z późniejszym kształtowaniem kultury obsługi.
Znana maksyma w HR mówi: „Hire for attitude, train for skills” — czyli rekrutuj za nastawienie, kompetencji można nauczyć. Łatwiej nauczyć kogoś obsługi systemu CRM niż empatii wobec zdenerwowanego klienta.
Onboarding, czyli proces wdrożenia nowego pracownika, jest kolejnym krytycznym momentem. Nowy pracownik w ciągu pierwszych tygodni chłonie kulturę organizacyjną jak gąbka. Firma, która od pierwszego dnia pokazuje jak ważna jest obsługa klienta, jak się komunikuje z klientami i jak rozwiązuje ich problemy, inwestuje w przyszłą jakość swojego „People P”.
Mierzenie efektów piątego P
Jak mierzyć, czy „People” w marketing mix działa dobrze? Istnieje kilka podejść.
NPS (Net Promoter Score) — jedno pytanie: „Jak bardzo prawdopodobne jest, że polecisz naszą firmę znajomemu, w skali od 0 do 10?” Wynik powyżej 50 jest uznawany za dobry, powyżej 70 za doskonały. NPS mierzy pośrednio jakość doświadczeń z ludźmi firmy.
CSAT (Customer Satisfaction Score) — bezpośrednia ocena zadowolenia z konkretnej interakcji. „Jak oceniasz obsługę, którą właśnie otrzymałeś?” Stosowany przez call center, sklepy, restauracje, firmy kurierskie.
CES (Customer Effort Score) — ile wysiłku musiał włożyć klient żeby rozwiązać swój problem? Im mniej wysiłku, tym lepiej. Wysoki wysiłek ze strony klienta jest silnym predyktorem odejścia do konkurencji.
Monitoring recenzji online — Google Maps, Facebook, Trustpilot, branżowe portale — co klienci piszą o obsłudze? Analiza sentymentu recenzji, przeprowadzana regularnie, pozwala wychwycić powtarzające się problemy i obszary wymagające poprawy.
Wskaźnik rotacji pracowników — wysoka rotacja często sygnalizuje problemy wewnątrz organizacji, które prędzej czy później znajdą odzwierciedlenie w jakości obsługi klienta.
5P a marketing cyfrowy i SEO
W kontekście marketingu internetowego „People” przejawia się w kilku wymiarach.
Treści tworzone przez ekspertów — Google coraz mocniej premiuje treści napisane przez potwierdzonych ekspertów z realną wiedzą i doświadczeniem. Algorytm E-E-A-T (Experience, Expertise, Authoritativeness, Trustworthiness) ocenia między innymi to, kto stoi za treścią i czy ma kompetencje do pisania na dany temat. Witryna agencji SEO, gdzie każdy artykuł jest podpisany przez specjalistę z wieloletnim doświadczeniem i opisaną biografią, rankuje lepiej niż witryna z anonimowymi tekstami.
Obsługa klienta w mediach społecznościowych — każda interakcja w komentarzach, wiadomościach prywatnych czy na forach jest elementem „People P”. Marka, która odpowiada na pytania i komentarze szybko, merytorycznie i po ludzku, buduje autorytet.
Chatboty i AI — tu jest pewne napięcie. Automatyzacja obsługi klienta przez chatboty zwiększa efektywność, ale może też dehumanizować kontakt. Najlepsze rozwiązania to hybrydowe podejście — chatbot zajmuje się prostymi, powtarzalnymi pytaniami, a człowiek przejmuje gdy sprawa jest złożona lub emocjonalna.
Recenzje pracowników na GoWork czy LinkedIn — to, jak firma jest postrzegana jako pracodawca, coraz bardziej wpływa na postrzeganie marki przez klientów. Firma, która traktuje pracowników źle, traci reputację i utrudnia sobie rekrutację — co zamyka błędne koło niskiej jakości obsługi.
Podsumowanie
Model 5P pokazuje, że marketing to nie tylko produkt, cena, dystrybucja i reklama. To przede wszystkim ludzie — ich kompetencje, nastawienie, kultura pracy i codzienne interakcje z klientami. W świecie, gdzie produkty są coraz bardziej podobne, a ceny wyrównane przez transparentność internetu, właśnie czynnik ludzki staje się głównym wyróżnikiem konkurencyjnym.
Firmy, które rozumieją „People P” i aktywnie nim zarządzają — przez rekrutację, szkolenia, kulturę organizacyjną, systemy motywacyjne i mierzenie satysfakcji — budują przewagę trudną do skopiowania przez konkurencję. Można skopiować produkt, można podciąć cenę, można otworzyć sklep w tym samym miejscu. Ale trudno skopiować dobrze zmotywowany, kompetentny i zaangażowany zespół ludzi.
Jeśli chcą Państwo skorzystać z naszych usług, zapraszamy na Pozycjonowanie stron pod numer tel. 222 500 844 lub mailowo: biuro@pozycjonowaniestron.pl.







